W niedzielę ŁKS - GKS Jastrzębie. Czy piłkarze ŁKS powstaną z kolan?

Jan Hofman
Jan Hofman
Piłkarska drużyna ŁKS znalazła się w trudnym położeniu Jeśli w niedzielę nie nastąpi przełom w grze łodzian, to ekstraklasa oddali się jeszcze bardziej.

By nie być gołosłownym, przedstawiam górną połowę tabeli pierwszej ligi. Ona mówi niemal wszystko.

1. Termalica Nieciecza 26 56 50-21

2. GKS Tychy 28 50 35-20

3. Radomiak Radom 27 50 37-18

4. Górnik Łęczna 28 48 39-22

5. ŁKS Łódź 28 47 48-31

6. Arka Gdynia 27 463 8-27

7. Widzew Łódź 28 40 26-29

8. Miedź Legnica 27 40 38-29

9. Odra Opole 28 39 28-32

Widać wyraźnie, że tylko pokonanie GKS 1962 Jastrzębie może wprowadzić w łódzkie szeregi nieco niezbędnego spokoju. Niedzielne spotkanie na stadionie przy al. Unii rozpocznie się o godz. 15.

Niezwykle ważne jest to, że choć drużyna prowadzona przez trenera Ireneusza Mamrota zawodziła w wielu ostatnich spotkaniach, to jednak nie straciła jeszcze szansy na bezpośredni awans do ekstraklasy. Jak widać, w czołówce piłkarskiej pierwszej ligi ogromny ścisk, różnice punktowe nie są wielkie, ale należy pamiętać, że koniec sezonu zbliża się wielkim krokami i dlatego nie ma już miejsca na kolejne wpadki i gubienie cennych punktów.

Atut własnego boiska należy wykorzystywać bezwzględnie, a obowiązkiem łodzian jest pokonanie GKS, drużyny, która zajmuje szesnaste miejsce w tabeli. Oczywiście zespół trenera Łukasza Włodarka (prowadzi drużynę od 6 kwietnia) będzie walczył w Łodzi do upadłego, będąc świadomym tego, że ma tylko cztery punkty przewagi nad miejscem spadkowym! Często widmo opuszczenia zaplecza ekstraklasy wyzwala u zawodników dodatkową energię i szczególną motywację. Warto, aby o tym pamiętali w drużynie dwukrotnego mistrza Polski.

Niedzielny mecz łodzian to ostatni akord 29. kolejki pierwszej ligi. Ełkaesiacy znać już będą wyniki wszystkich rywali, z którymi walczą o prawo awansu do krajowej elity.

Wypada wierzyć, że w mijającym tygodniu doszło w ŁKS do wielu merytorycznych rozmów, gruntownych analiz, podsumowań, sporządzenia zawodniczych bilansów, poważnego i szczegółowego przeglądu oraz wyciągnięcia wniosków z ostatnich ligowych występów drużyny. Piłkarze z al. Unii muszą powstać z kolan.

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tychy 3:1 wygrały a Radomiak 1:0 czyli w Niedziele jak ŁKS nie wygra to o awansie bezpośrednim można juz zapomnieć

G
Gość

Ani Radomiak, ani Tychy, ani Arka nie odpuszczą. Jedynie Łęczna nie jest zainteresowana awansem. Nie ma szans na żaden awans bezpośredni, tak spieprzyć wiosnę, to aż przykro się robi. Jeśli nagle nie nastąpi jakiś zwrot motywacyjny i Mamrot będzie miał jaja i dokona zmiany ustawienia na lepsze to kolejny sezon w tej lidze, bo baraży na wyjeździe na pewno nie wygrają.

G
Gość
7 maja, 17:14, Gość:

Jest szansa na awans z 2 miejsca tylko trzeba wygrać w niedzielę. Nieciecza odpuści bo będzie pewna awansu biedzie dobrze . Ave ŁKS

ta szczególnie dzisiaj jak Tychy wygraja a prowadza 2:0 z Leczna i Radomiak wygrywa 1:0 z Sosnowcem a jest 88 min

G
Gość

Jest szansa na awans z 2 miejsca tylko trzeba wygrać w niedzielę. Nieciecza odpuści bo będzie pewna awansu biedzie dobrze . Ave ŁKS

w
www

Opirniczy gałke

G
Gość
7 maja, 11:52, Gość:

ŁKS jest w jakimś stopniu zależny od innych. Tak czy inaczej musi wygrywać. Potrzebna jest seria kolejnych trzech zwycięstw i wówczas analiza jak stoją inni.

7 maja, 13:08, Gość:

wcale że nie jest bo z Tychami czy Lęczna czy Nieciecza ma jeszcze meczy bezpośrednie z tego 2 u siebie i ostatni w Tychach gdzie gdy sytuacja bedzie juz jasna to Tychy moga pomóc ŁKS

7 maja, 13:19, Gość:

Ale z Arką i Radomiakiem bezpośredni bilans gorszy i to samo dotyczy Tychów, 4: 0 na wyjeżdzie nie grozi

Z Łęczną 3:0 także mało prawdopodobne

A zatem te kluby trzeba wyprzedzić tj one muszą przegrać.

i tak bedzie bo graja ze sobą tak samo jak dziś gra Leczna z Tychami kolejny jest tez Tychy Nieciecza ,Nieciecza Radomiak ,Arka Radomiak.jeszcze spokojnie sami mają gdzie pogubić punkty miedzy sobą

G
Gość
7 maja, 11:52, Gość:

ŁKS jest w jakimś stopniu zależny od innych. Tak czy inaczej musi wygrywać. Potrzebna jest seria kolejnych trzech zwycięstw i wówczas analiza jak stoją inni.

7 maja, 13:08, Gość:

wcale że nie jest bo z Tychami czy Lęczna czy Nieciecza ma jeszcze meczy bezpośrednie z tego 2 u siebie i ostatni w Tychach gdzie gdy sytuacja bedzie juz jasna to Tychy moga pomóc ŁKS

Ale z Arką i Radomiakiem bezpośredni bilans gorszy i to samo dotyczy Tychów, 4: 0 na wyjeżdzie nie grozi

Z Łęczną 3:0 także mało prawdopodobne

A zatem te kluby trzeba wyprzedzić tj one muszą przegrać.

G
Gość
7 maja, 11:52, Gość:

ŁKS jest w jakimś stopniu zależny od innych. Tak czy inaczej musi wygrywać. Potrzebna jest seria kolejnych trzech zwycięstw i wówczas analiza jak stoją inni.

wcale że nie jest bo z Tychami czy Lęczna czy Nieciecza ma jeszcze meczy bezpośrednie z tego 2 u siebie i ostatni w Tychach gdzie gdy sytuacja bedzie juz jasna to Tychy moga pomóc ŁKS

G
Gość
7 maja, 11:52, Gość:

ŁKS jest w jakimś stopniu zależny od innych. Tak czy inaczej musi wygrywać. Potrzebna jest seria kolejnych trzech zwycięstw i wówczas analiza jak stoją inni.

Seria zwycięstw to możliwa chyba tylko po diametralnej zmianie motywacyjnej oraz korekcie ustawienia graczy.

G
Gość

ŁKS jest w jakimś stopniu zależny od innych. Tak czy inaczej musi wygrywać. Potrzebna jest seria kolejnych trzech zwycięstw i wówczas analiza jak stoją inni.

G
Gość

Piszesz "obiektywny" łódzki dziennikarzu, że: "drużyna prowadzona przez trenera Ireneusza Mamrota... nie straciła jeszcze szansy na bezpośredni awans do ekstraklasy." - A dlaczego nie piszesz, już autorze o "swoim" Widzewie? co?.. bo przecież "słynny 4-krotny" też teoretycznie "nie stracił jeszcze szansy na bezpośredni awans do ekstraklasy." - A więc nadal dopóki jest jeszcze szansa teoretyczna powinieneś wciąż dalej pompować "swój widzewski klubik" tak jak robiłeś, to dotychczas..

G
Gość

dzisiaj sa dwa bardzo ważne mecze dla ŁKS czyli Sonowiec który walczy o utrzymanie gra z Radomiakiem i tu wiadomo że wygrana Sosowaca albo remis bedą dobre dla ŁKS i kolejny mecz Tychy z Łęczną tutaj remis byłby najlepszy ale każdy inny wynik tez berdzie dobry bardziej chyba pasuje jak Łęczna wygra oczywiście tylko wtedy jak ŁKS tez wygra :) Łęczna raczej nie myśli o Ekstraklasie a w Tychach jest nowy stadion wiecej kibiców i tam moga poważniej myslec o tym

Dodaj ogłoszenie