W Łodzi otwarto pierwszy sklep socjalny. W "Kuferku" towar sprzedawany jest za grosze. Co można kupić i za ile?

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Taki oto kompletny garniturek dla półrocznego bobaska za 40 zł.KLIKNIJ DALEJ Krzysztof Szymczak
W Łodzi przy ul. Wólczańskiej 225 powstał pierwszy sklep socjalny, dla niezamożnych łodzian. Chociaż część oferowanych w nim ubrań, sprzętów, mebli i innych akcesoriów pochodzi z drugiej ręki, nie jest to żaden second hand, "ciuchland", "lumpeks" lub "szmateks" jak popularnie nazywamy sklepy z używanymi ubraniami. To sklep o charakterze non profit, a pozyskiwane ze sprzedaży środki będą pokrywać cele statutowe Fundacji Równe Szanse, która go prowadzi. Co można kupić i za ile?

W ofercie są przede wszystkim artykuły przemysłowe używane, ale również nowe przekazane na cel charytatywny przez prywatne osoby, producentów lub sklepy. Placówka jest szansą dla tych, którzy nie mają zasobnego portfela, wpadli w kłopoty finansowe, stracili pracę lub są długotrwale biedni.

Sklep prowadzony jest społecznie

Nikt nie pobiera wynagrodzenia. To także forma aktywizacji, sposób spędzania wolnego czasu, dla niektórych nauka zawodu, forma tworzenia więzi międzyludzkich i nawiązywania kontaktów społecznych - mówi Ewelina Gallas, dyrektor Fundacji Równe Szanse.

Sklepik prowadzić też będą osoby w ramach stażów zawodowych realizowanych w fundacji, których co roku jest ok. 40.

Uwaga podczas zakupów! Tych produktów zwrócić nie możesz. Ws...

Zamiast na śmietnik, na sklepową półkę

Rzeczy i przedmioty sprzedawane w sklepie pochodzą od darczyńców, którzy często chcieli je wyrzucić, ale szkoda im było niezniszczonych, ale staromodnych akcesoriów.

- Te bardziej zużyte, czy podniszczone wystawiamy w pudłach za darmo, żeby każdy mógł skorzystać jeśli tego potrzebuje - dodaje Ewelina Gallas. - Te w lepszym stanie trafiają na sprzedaż. Ceny zaczynają się od 5 zł i tylko w wyjątkowych przypadkach dochodzą do trzycyfrowej kwoty.

Fundacja codziennie wspiera 400 osób z całej Łodzi, które dostają paczki żywnościowe. W korytarzu budynku codziennie wystawiany jest prowiant, który za darmo dostarczają producenci, czy właściciele sklepów. Każdy może z pudeł wziąć co potrzebuje, żeby przygotować posiłek. Oferta jest zróżnicowana.

Otwarty od 2 grudnia

Choć sklep dopiero został otwarty kasę sklepu zasiliło kilkadziesiąt złotych. Panie kusiła biżuteria w cenie 5-15 zł, wazoniki, filiżanki po kilka złotych oraz ubrania. Nowe kozaki ze skóry ekologicznej, ocieplane w dużym wyborze rozmiarów kosztują 50 zł, a hulajnogi dla dzieci 20 zł, od razu sprzedały się dwie z trzech dostępnych w sklepie.

Trwa sezon na arbuzy. Jak wybrać najlepszego?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alka

Powinny być specjalne legitymacje na zakupy w takim sklepie, ponieważ zaraz pojawią sie tam spekulanci i wykupiąą towar.

Dodaj ogłoszenie