Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Volkswagen Grand California. Sposób na udany wypoczynek

Dariusz Kowalczuk
Dariusz Kowalczuk
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni.
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Mark Horn
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni.

Spis treści

Ciekawostką jest, że VW Grand California został publicznie pokazany po raz pierwszy równo pięć lat temu podczas salonu karawaningowego w Dusseldorfie. Jest on oparty na dostawczej wersji VW Craftera, ale oczywiście bryła tego auta stała się tylko bazą do kempingowej zabudowy.

VW Grand California. Wielkość ma znaczenie...

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Mark Horn

Sam protoplasta (Crafter) jest dużym autem i operowanie nim wymaga trochę doświadczenia i umiejętności. Nie inaczej jest także z Grand Californią, która liczy sobie 5986 mm długości, 2040 mm szerokości i aż 3094 mm wysokości. To ogromne zalety jeśli chodzi o możliwość wykorzystania pojazdu do zabudowy, ale - teoretycznie - wady jeśli chodzi o prowadzenie i parkowanie. Napisałem "teoretycznie", bo Californią jeździłem już w dłuższe trasy dwukrotnie i tylko przy pierwszym spotkaniu miałem respekt do jej gabarytów.

Kiedy jednak zrobiłem już tym modelem kilka kilometrów stwierdziłem, że to bardzo przyjemne w prowadzeniu i przyjazne w wykonywaniu wszelkich manewrów auto. W dodatku świetnie zestrojone z automatyczną skrzynią biegów i - moim zdaniem - z optymalnie dobraną jednostką napędową.

Owszem, Grand Californią nie wszędzie wjedziemy, a manewrowanie w pewnych miejscach może być dość trudne. Ale mamy tu pewien kompromis - dość optymalnie zaplanowane wnętrze pojazdu przy maksymalnym wykorzystaniu jego wysokości, czego ujemnym aspektem są pewne ograniczenia, które musimy uwzględnić planując trasę podróży i postoje. Ale ten problem dotyczy wszystkich "pełnogabarytowych" kamperów.

VW Grand California. Ktoś zna się na karawaningu

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Mark Horn

Adaptacja "budy" tradycyjnego dostawczaka na kamper nie jest łatwym zadaniem. Wymiary gotowych wytłoczek blach nie tylko determinują ilość miejsca jakie jest do dyspozycji, ale także ewentualny układ zabudowy. Moim zdaniem to trudniejsze zadanie, niż profesjonalne budowanie kampera na ramie danego pojazdu.

W przypadku VW Grand California osoby, które zajmowały się projektowaniem wnętrza musiały spedzić trochę czasu nie tylko w biurze konstrukcyjnym, ale i na kempingu, by poznać specyfikę takiego auta. Tak wnioskuję, bowiem kilka rozwiązań mnie pozytywnie zaskoczyło, a jedno jest wręcz moim postulatem, który znalazłem właśnie w tym modelu. Ale po kolei.

Wnętrze VW Grand California możemy podzielić na kilka specyficznych stref

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Volkswagen

Najważniejszą jest część sypialna - bo gdyby nie ona, to tak na prawdę nie potrzebowalibyśmy kampera. W nim mamy do wyboru dwa rozkładane łóżka. Tak, tak, nie pomyliłem się - oba łóżka są rozkładane. I to już jest pierwsze z ciekawych rozwiązań. Oto bowiem łóżko główne, umieszczone jest w tylnej części pojazdu. Ma wymiary około 192x133 cm. Rozwiązaniem, które mnie pozytywnie zaskoczyło jest zastosowanie szerszych plastikowych wytłoczeń w miejscu tylnych szyb pojazdu. Dzięki temu możliwe stało się powiększenie wnętrza auta w tym miejscu, a co za tym idzie mamy więcej miejsca (na długość) do spania. Pozornie mała rzecz, ale rewolucyjne rozwiązanie jeśli chodzi o komfort.

Oczywiście przy łóżku nie zabrakło lampek LED o regulowanym natężeniu światła i gniazd USB. Ale najważniejszym rozwiązaniem, które z niezrozumiałych dla mnie względów nie jest powszechnie stosowane w tego typu autach - to umieszczony przy łóżku przycisk blokady wszystkich drzwi. Dzięki niemu możemy być pewni, że na noc wszystkie drzwi naszego kampera zostały zablokowane.

Nad łóżkiem znajduje się układ dość pojemnych szafek oraz oświetlenie górne części sypialnej.

W załeżności od wersji, nad łóżkiem może też być panoramiczne okno dachowe lub dość wydajny klimatyzator marki Dometic.
Wspomniałem już o tym, że łóżko w tylnej części pojazdu jest rozkładane. To dość ciekawe rozwiązanie, ale również dość wygodne w niektórych sytuacjach. Oto bowiem pod stelażem łóżka znajdują się zarówno zbiornik na czystą wodę, schowek na dwie 11-kilogramowe butle gazowe oraz skrzynka elektryczna z włącznikami i bezpiecznikami. Gdyby to wszystko było schowane pod stałym łóżkiem, wtedy dostęp i obsługa byłaby zdecydowanie trudniejsza.

Jak jesteśmy jeszcze przy stelażu, to warto wspomnieć, że jest on firmy Froli i składa się z systemu elastycznych kwadratów umieszczonych na całej drugości i szerokości łóżka, dopasowujących się do kształtu i ciężaru ciała, co ma dawać komfortowy sen, a przede wszystkim zrównoważoną pozycję kręgosłupa.

Drugie łóżko jest także rozkładane. Powinienem raczej napisać zsuwane, bo należy jest zsunąć spod dachu pojazdu, by móc z niego skorzystać.

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Volkswagen

Jest raczej symboliczne, bo ze względu na wymiary (ok. 116 cm szerokości, 162 cm długości w najkrótszym i 190 cm w najdłuższym miejscu) może na nim spać albo jedna osoba dorosła i dziecko lub dwójka dzieci. W dodatku maksymalne obciążenie łóżka wynosi 150 kilogramów, zatem i tu mamy pewne ograniczenie. Dodatkowo osoby takie muszą być odporne na klaustrofobię, bowiem odległość między gąbką łóżka a dachem wynosi zaledwie 48 centymetrów (a zatem odległość między głową śpiącego a dachem jest jeszcze mniejsza). I niewiele pomaga tu panoramiczne okno dachowe. Coś za coś.

Oczywiście przy łóżku jest także lampka LED o regulowanym natężeniu światła i gniazda USB.

Istotnym elementem wyposażenia Californii jest łazienka. Jest ona wprawdzie mała, ale w zupełności wystarczy na turystyczne potrzeby. Tu także zastosowano kilka ciekawych rozwiązań.

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Volkswagen

Światło LED włącza się automatycznie dzięki czujnikowi ruchu. Podłużna umywalka na czas jazdy jest składana do pionu. I tu ciekawostka - w tej pozycji utrzymuje ją listwa z magnesami. Proste rozwiązanie, a jakie skuteczne. Mamy tu także małą szafeczkę łazienkową z lustrem i półeczki. Wszystkie one są w łatwy sposób demontowalne tak, by można je było utrzymać w czystości.
Chemiczna toaleta jest marki Thetford z wyjmowaną z zewnątrz kasetą. Osobiście uważam, że obecnie nie ma potrzeby instalowania w autach kempingowych chemicznych toalet, zwłaszcza, że na wszystkich "cywilizowanych" kempingach są toalety, znajdziemy je też na stacjach benzynowych. Gdyby ją zredukować, byłoby więcej miejsca na prysznic. Ale producenci traktują to jako wyposażenie obowiązkowe, bez którego trudno by było sprzedać taki wóz. Z drugiej strony samą toaletę, zwłaszcza osoby starsze, mogą wykorzystywać jako siedzisko przy braniu prysznica.

Auto ma zbiornik o pojemności 110 litrów na czystą wodę i drugi - 90 litrowy - na wodę brudną.

Po drugiej stronie wąskiego korytarza znajduje się część kuchenna. I tu mamy dwupalnikową kuchenkę gazową z piezoelektrycznym zapalaniem gazu, oraz stalowy zlewozmywak. Wszystko marki Dometic. Od Dometica jest też 70 litrowa chłodziarka z małym zamrażalnikiem. Chłodziarka w czasie jazdy jest zasilania z dodatkowego akumulatora, zatem już od początku naszej podróży możemy przewozić jedzenie wymagające niskiej temperatury.

Warto także wspomnieć, że zarówno ciepłą wodę i ogrzewanie zapewnia gazowy zestaw od Trumy. Boiler ma pojemność 10 litrów. Natomiast w ciepłe dni pomocna będzie dachowa klimatyzacja, a jakże od Dometica. Jej praca, choć bardzo skuteczna - sprawdziłem to w temperaturze otoczenia wynoszącej ponad 30 stopni Celsjusza - to jednak jest dość głośna, co wyklucza ją z użycia w nocy. Ale wszystkie tego typu systemy tak mają.

Kliamtyzacja sterowana jest pilotem na podczerwień, natomiast wszystkie ważne informacje dotyczące m.in. zbiorników na czystą i brudną wodę, zasilaniu, ustawieniach czy dostępnej energii z akumulatora otrzymujemy na małym, kolorowym wyświetlaczu umieszczonym na ściance nad kanapą.

Co ciekawe, testowany model wyposażony był także w dachowy panel solarny o mocy 104 wat.

Warto jeszcze wpomnieć o dwuosobowej kanapie z mocowaniami systemu Isofix, przesuwanym i demontowanym stoliczku oraz o kapitańskich fotelach kierowcy i pasażera, które można obracać. Dzięki temu cztery osoby w dość wygodny sposób mogą zasiąść do posiłków.

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Volkswagen

Wnętrze jest świetnie i maksymalnie, jeśli chodzi o możliwości pojazdu, rozplanowane. Zabrakło mi - niestety - tylko jednej rzeczy... Gniazda elektrycznego 230V o małej mocy zasilanego z instalacji 12 V poprzez przetwornicę. Oczywiście mamy kilka nawet gniazdek 230 V jest, ale sa one "aktywne" dopiero, kiedy podłączymy się do zewnętrznej instalacji 230V.
Wiem, że instalując przetwornicę 12/230V obciążenie drugiego akumulatora byłoby dość duże, ale czasami jest potrzeba podłączenia np. laptopa. I wtedy takie gniazdo bardzo by się przydało.

VW Grand California. Napęd

Volkswagen Grand California jednostka napędowa.
Volkswagen Grand California jednostka napędowa. Mark Horn

Grand California to całkiem spore gabarytami auto. Zatem, by podróżowanie nim było przyjemne, warto było dobrać do niego odpowiedni napęd. I taki właśnie jest. W kamperze zamontowano wysokoprężny (i za to już należy się pochwała), dwulitrowy silnik TDI o mocy 177 KM zestawiony z automatyczną skrzynią biegów o 8 przełożeniach.

Mimo sporych gabarytów i masy z tą jednostką napędową auto nie jest zawalidrogą i bardzo sprawnie radzi sobie w trasie. Nie jest przy tym "łakome" na paliwo. O ile w mieście musimy liczyć się ze zużyciem około 10 l/100 km, to już na trasie przy 120 km/h spada ono do 8,5 litra/100 km, a jak rozsądnie jedziemy drogami lokalnymi, z prędkością nie większą niż 90 km/h to może spaść nawet do 7 litrów/100 km.

Przy zbiorniku paliwa wynoszącym 75 litrów i "dobrych wiatrach", możemy uzyskać zasięg nawet około 900 kilometrów. Całkiem niezły wynik.

Strach pomyśleć, że komuś mógłby przyjść do głowy pomysł przerobienia tego auta na hybrydę lub auto elektryczne...

VW Grand California. Podsumowanie

Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa
Volkswagen Grand California to ciekawy i nietuzinkowy kamper. Świetnie przemyślany i dość dobrze wykonany. Z optymalną jednostką napędową, która zużywa relatywnie mało paliwa. W dodatku produkowany jest w Polsce - we Wrześni. Mark Horn

Kompletny opis modelu Grand California mógłby zająć wiele stron i zapewne byłby nudny dla czytelników. To auto - po prostu - trzeba odkrywać za każdym razem na nowo, kiedy tylko jest na to okazja.

Bez wątpienia jednak to ciekawy, dobrze zaprojektowany i wykonany kamper. Oczywiście z pewnymi ograniczeniami wynikającymi z potrzeby "wciśnięcia" kempingowego wnętrza w nadwozie dostawczaka. Projektowanie zabudowy kempingowej na gołej ramie jest pewnie prostsze i daje większe możliwości aranżacji. Coś jednak za coś.

Auto zapewnia komfortową podróż i wypoczynek. Ma wiele ciekawych rozwiązań i kilka drobnych minusów.

Bez wątpienia jego ogromną zaletą jest spora liczba szafek i możliwość zabrania na prawdę wielu wakacyjnych bagaży, oraz całkiem rozsądnego ich upakowania.

California jest również bardzo oszczędna jeśli chodzi o zużycie paliwa. I wbrew pozorom łatwa w opanowaniu przy wykonywaniu różnych manewrów.

Minusem jest dość krótkie łóżko podsufitowe i brak przetwornicy 12/230V. Również dolne mocowania butli gazowych są rozmiarami dostosowane do szerszych podstaw butli dostępnych w Europie Zachodniej. Ale - proszę mi wierzyć - są to na prawdę niewielkie minusy.

Czy cena zakupu wynosząca około 356 tysięcy złotych brutto jest rozsądna i odzwierciedla możliwości auta? No cóż na to pytanie każdy z potencjalnych klientów musi sobie sam odpowiedzieć.

VW Grand California zalety:

  • dobrze zaprojektowane i wykonane auto kempingowe;
  • świetnie dobrana jednostka napędowa;
  • niskie zużycie paliwa.

VW Grand California wady:

  • górne łóżko jest dość krótkie;
  • brak przetwornicy 12/230V.

Volkswagen Grand California podstawowe dane techniczne:

 

VW Grand California 600

Cena (zł, brutto)

Od 355 876

Długość (mm)

5986

Szerokość (mm)

2040

Wysokość (mm)

3094

Rozstaw osi (mm)

3640

Liczba miejsc

4

Masa własna/ładowność (kg)

3048/452

Pojemność zbiornika paliwa (l)

75

Osiągi


Pojemność silnika (ccm)

1968

Moc (KM)

177/3600 obr./min.

Moment obrotowy (Nm)

410/1500 obr./min.

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

b.d.

Prędkość maksymalna (km/h)

162 km/h

Spalanie (l/100km)

10,9 – 12,2 (cykl mieszany WLTP)

od 7 lat
Wideo

Igor Polak, Najpopularniejszy Talent 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Volkswagen Grand California. Sposób na udany wypoczynek - Motofakty

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany