Uwaga! Wirusy w natarciu. O 30 procent więcej zachorowań niż rok temu

(lb)
Andrzej Banas / Polskapresse
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Wczoraj w większości łódzkich poradni w kolejce do każdego pediatry czekało 40 chorych dzieci. Ze statystyk sanepidu wynika, że od kilku tygodni wszyscy, również dorośli, masowo chorujemy na grypę lub infekcje grypopodobne.

Zachorowało blisko 10 tys. pacjentów w naszym województwie. To o 30 procent więcej niż rok temu.

– Aż 90 procent zachorowań to infekcje wirusowe, z których część przebiega z wysoką temperaturą – mówi Maria Głowacka, pediatra z poradni przy ul. Batalionów Chłopskich.
Mariola Dzierżek, pediatra praktykujący w poradni przy ul. Kopcińskiego, również ma więcej pacjentów. Wczoraj przyjęła 25, a potem pojechała na wizyty domowe.
– Infekcje wirusowe, zapalenie nosa, gardła, angina, zapalenie oskrzeli i płuc – wylicza schorzenia, z jakimi trafiali do niej mali pacjenci.
– Dziś chorych dzieci jest więcej, ale skądinąd zawsze po weekendzie mamy dłuższe kolejki do lekarzy – usłyszeliśmy w sekretariacie poradni przy ul. Tatrzańskiej.
– Diagnozujemy głównie przeziębienia i anginy o lżejszym przebiegu – mówi doktor Paweł Cupał, pediatra z poradni przy ul. Cieszkowskiego 6, który wczoraj przyjął 35 zakatarzonych maluchów.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
chora
NFZ to jest totalna porażka!!! Zabierają mi k**** składki i nie chcą leczyć...
Wczoraj byłam w św.rodzinie i pani doktor odmówiła przyjęcia(przyjmie tylko przypadki zagrażające życiu). Co prawda jeden z lekarzy zachorował, a ona prawdopodobnie wzięła część jego pacjentów,ale system jaki tam działa jest o kant d*** wzięty.
Mianowicie : załóżmy, że w czwartek rano budzę się chora, dzwonie do poradni i co się okazuje, że nie ma miejsc i mam się pytać doktorowej czy mnie przyjmie. U lekarza trzeba się porządnie wygimnastykować, ale zazwyczaj miny i odzywki sprawiają , że od razu można iść się powiesić!!!! Powinni przynajmniej połowę miejsc (nawet niech będzie 1/3) mieć wolnych dla zapisujących danego dnia.Ale kur** nie, bo po co.
Także, NIE dziękuję pani doktor E.M. - dzisiaj jest k**** gorzej!!!!!!!!
A po przemyśleniach , chyba do nich zadzwonię i powyznaczam sobie wizyty może raz czy dwa razy w m-cu - no bo skąd mam wiedzieć kiedy się rozchoruję!!!
U
Urzędnik NFZ
Leczcie sie szybko bo od nowego roku NFZ obcina pieniadze dla przychodni o ok15 %
w
wirus
nie dość , że ciasno i śmierdzi to jeszcze wirusy, a za leczenie już z własnej kasy....
w
wirus
nie dość , że ciasno i śmierdzi to jeszcze wirusy, a za leczenie już z własnej kasy....
Dodaj ogłoszenie