Uwaga problem! Psy skazane na życie za kratkami w łódzkim schronisku. Rekordzista "siedzi" już 10 lat

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Adal to dość duży mieszaniec przypominający owczarka. Ma 12 lat. 24 lutego obchodził smutną rocznicę - 10 lat za kratkami boksu w schronisku dla bezdomnych zwierząt przy ul. Marmurowej w Łodzi. To niechlubny rekordzista. Niestety wielu jego kolegów dzieli z nim ten smutny, psi los. Kilkadziesiąt czworonogów, spośród ponad 200 pensjonariuszy schroniska mieszka tam dłużej niż rok. Po tym czasie szanse na adopcję z reguły maleją do zera. Choć pracownicy i wolontariusze placówki dwoją się i troją (akcja "W Łodzi moda taka, by do domu brać starszaka"), by psi weterani także trafiali do prawdziwych domów, nadal wielu z nich żyje z dnia na dzień w klatce. Na szczęście łodzianie kochają zwierzęta i chętnie odmieniają los schroniskowych podopiecznych. Może jest więc i szansa dla tych, którzy utknęli w tym ponurym miejscu w 2011, 2012, 2013... 14, 15, 16, 17? Przedstawiamy weteranów z wyrokami za niewinność, bo jedyną winą tych czworonogów jest to, że trafili na złego pana. Wszystkie psy mają swoje wizytówki na stronie: schronisko-lodz.pl Można tam też znaleźć szczegółową instrukcję jak adoptować psa.

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

O co tym z Marmurowej chodzi? Jak znajoma wystąpiła parę lat temu o kundelka z Marmurowej, to dostała odmowę.Rodzina z 2 dzieci szkolnych plus babcia dochodząca, dobrze sytuowana, obecnie z domem. Wobec tego kupiła psa z hodowli. Pirs prowadzi luksusowe życia. Co szkodziłoby żeby takie życie prowadził pies z Marmurowej?

G
Gość

Wszechobecną samowolę z czworonogami rozwiązało by prawdopodobnie tylko obowiązkowe chipowanie i wprowadzenie wysokich opłat za ich posiadanie. Ostatnio maksymalna ustawowa opłata za psa wynosiła 121,24 zł rocznie. Niestety z prawa jej egzekwowania, korzystały tylko 3 duże miasta: Kraków - 36 zł, Szczecin - 50 zł i Sopot - 66 zł. W Warszawie czy Łodzi opłaty wynoszą 0 zł, a zwrócenie na cokolwiek uwagi właścicielowi psa, spotyka się w najlepszym razie z komentarzem typu: "Pan/Pani chyba nie lubi zwierząt!". Niestety, taka empatia jest często wybiórcza. O skali zjawiska można przeczytać choćby w poniższych artykułach:

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1615983,1,czy-losem-zwierzat-bardziej-sie-przejmujemy-niz-losem-ludzi.read

https://expressilustrowany.pl/20-ton-psich-odchodow-dziennie-sprzatajcie-po-pupilach/ar/3421009

https://www.wprost.pl/nauka/10187019/koty-zabijaja-miliony-ssakow-i-ptakow-naukowcy-chca-edukowac-i-obciazac-wlascicieli.html

https://www.wired.com/2015/04/people-care-pets-humans/

G
Gość
1 marca, 15:48, Gość:

Wszystkie chore i stare powinny być usypiane , tak to można sobie mnożyć te psy w nieskończoność

ty nie masz głosu wiec nie wiem po co sie produkujesz jak i tak sie z tym co piszesz nikt nie liczy

G
Gość

one tam za tymi kratami niejednokrotnie mają lepiej niz mieli wczęśniej.tu tu nie chodza głodne,mają dach nad glową jakis mają opieke lekarską i maja inne psy do towarzystwa

G
Gość

Wszystkie chore i stare powinny być usypiane , tak to można sobie mnożyć te psy w nieskończoność

Dodaj ogłoszenie