Urodziny w Łodzi w Manufakturze. Skoki na bungee i skimboarding na rynku Manufaktury

Anna Janiszewska
Anna Janiszewska
Kilkunastu śmiałków zdecydowało się na skok na bungee. Była zniżka dla osób, które zrobiły zakupy w Manufakturze.

W ramach urodzin Łodzi sporo atrakcji przygotowała także Manufaktura. W sobotę śmiałkowie mogli poskakać na bungee. W pierwszych godzinach znalazło się kilkunastu ochotników. Skakali z wysokości 87 metrów wieży. Jeden skok kosztował jednak aż 140 zł, a z paragonem z centrum handlowego na kwotę co najmniej 70 zł, musieli zapłacić tylko 70 zł.

Na rynku stanęła surferska wioska, na której odbyły się zawody Red Bull Skim It, czyli jazdy na desce po płytkiej warstwie wody. Była możliwość potrenowania przed zawodami, w których wzięli udział amatorzy. Potem o tytuł mistrza Polski powalczyli już profesjonalni zawodnicy.

Urodziny w Łodzi w Manufakturze. Skoki na bungee i skimboard...

Oprócz tego osoby odwiedzające Manufakturę mogły tez spotkać Grupę Ratownictwa Specjalistycznego z Łodzi, która pochwaliła się umiejętnościami psów ratowniczych. Wyszkolenie jednego takiego psiaka zajmuje 1,5 roku.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jest co raz gorzej. Nie ma co ukrywać i owijać w bawełnę. W Łodzi nic się nie dzieje. Zero koncertów, zera atrakcji. Jak by teraz zrobili np koncert Staśka Wilanka, to by cała Łódź przyszła, bo ludzie spragnieni są koncertów. A jest organizowane badziewie tanie, bo szkoda kasy. Lepje spędzić w parku czas niż iść na takie badziewie. Kiedyś to ma Pietrynie koncert jakiś był w każdy weekend. Szło się Piotrkowską, spotykało się aktorów znanych z telewizji. Teraz na Piotrkowskiej piją w ogródkach, jeżdżą pijani rowerami, bo w ogródku wypije siada i jedzie. Policja widzi i nic nie robi. Na hulajnogach jeżdżą w dwie osoby a nie wolno od 20 czerwca. Patrole widzą, nie reagują. Nie ma po co teraz na Piotrkowska chodzić. W reszcie miasta syf i łąki robią. Trawa raz koszona na Teofilowie w tym roku. Szkoda gadać. Ludzie z tąd uciekają
Dodaj ogłoszenie