ExpressIlustrowany.pl - aktualności Łódź, wiadomości Łódź

Menu
„Upór daje rezultaty”, czyli jak Jacek Fedorowicz pokonał...

Anna Bilska

2018-04-08 16:15

2018-04-08 16:22

6 Komentarzy
Dodaj komentarz

„Upór daje rezultaty”, czyli jak Jacek Fedorowicz pokonał maraton?

Anna Bilska

2018-04-08 16:15

To, co szkodliwe, nigdy mu nie smakowało, a bieganie poleca każdemu. Z Jackiem Fedorowiczem rozmawiamy o sposobach na zachowanie dobrego zdrowia, także tego mentalnego.
Jacek Fedorowicz to wielki miłośnik biegania. Znany jest jako satyryk, karykaturzysta i dziennikarz. O bieganiu - i nie tylko - pisze znakomite feli Jacek Fedorowicz to wielki miłośnik biegania. Znany jest jako satyryk, karykaturzysta i dziennikarz. O bieganiu - i nie tylko - pisze znakomite feli

Jacek Fedorowicz to wielki miłośnik biegania. Znany jest jako satyryk, karykaturzysta i dziennikarz. O bieganiu - i nie tylko - pisze znakomite felietony (© zoom)

Czas wydaje się dla pana bardzo łaskawy. Nie wygląda pan na swoje 80 lat!

Och, dziękuję! Ale to odruch, że jak ktoś patrzy, to bezwiednie wciągam brzuch…

Nie ma pan brzucha!

A właśnie, że mam, choć rzeczywiście z piwoszami nie mógłbym się mierzyć. Z całą powagą zdradzę pani pewien sekret, otóż człowiekowi na starość kręgosłup siada i na wszystkie żołądki, nerki i inne kiszki zaczyna brakować miejsca, więc one szukają sobie przestrzeni i lekko wypychają brzuch. Nie ma na to rady poza jedną, ćwiczyć mięśnie i móc w każdej chwili wciągnąć drania.

Czy zdradzi pan swoje sposoby na zachowanie dobrego zdrowia i kondycji? Jak wiemy, jest pan miłośnikiem biegania. Może właśnie w tym tkwi sekret?

Po kilku dziesięcioleciach biegania już mam pewność, że tak. Polecam wszystkim. Szczególnie że nie miałem jako młody człowiek żadnych predyspozycji. Nawet powiem, że byłem antytalentem. Ale okazuje się, że upór daje rezultaty. Maraton udało mi się przemęczyć dopiero po dziesięciu latach codziennego katowania, ale się udało. Pamiętam, jaki byłem z siebie dumny!

Czy poza bieganiem uprawia pan inne sporty?

Funkcjonalne, że tak powiem, znaczy nie żeby się z kimś ścigać, tylko w razie potrzeby a to się podciągnąć na gałęzi, a to plecak unieść, a to zrobić przysiad i wstać o własnych siłach, czy zagrać trzy spektakle jednego dnia i nie paść.

Jak dużą wagę przywiązuje pan do diety?

Sporą, ale się nią nie zadręczam. Szczęśliwie mogę sobie pozwolić na luksus jedzenia tego, co lubię.

Czy są jakieś ograniczenia, restrykcyjne zasady, do których pan się stosuje?

Zasada jest jedna: spalić zawsze tyle, ile się zjadło. Nigdy mniej! Poza tym szczęśliwie tak mi się złożyło, że to, co od dziecka lubiłem, naukowcy ostatnio zdiagnozowali jako bardzo zdrowe: owoce, warzywa, kasze, kluchy, i odwrotnie, to, co szkodliwe, nigdy mi nie smakowało. Tłustej kiełbasy wręcz się brzydziłem. Człowiek stworzony na socjalizm, prawda? Inna sprawa, że były okresy, kiedy z głodu żarłem wszystko. Z jednym z takich okresów kojarzą mi się Kielce, bo tu wylądowaliśmy w 1944, wygłodzeni po powstaniu warszawskim.

Nastały czasy, w których dużo się mówi o zdrowiu psychicznym. Jak zachować równowagę i pozwolić odpocząć umysłowi?

Hmm… a może nie należy dawać mu odpoczywać za bardzo, bo się rozleniwi?

Powszechnie wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Czy wykonuje pan badania kontrolne?

Wstyd mi bardzo, ale zaniedbuję. Wmawiam w siebie, że się obejdę. Ale to nie prawda. Jan Morawiec, mistrz świata w maratonie weteranów (ma 84 lata i maraton robi w 4 godziny!), bada się raz na kwartał. Ma rację!

„8 dekad propagandy” to tytuł wykładu, który wygłosił pan ostatnio na Uniwersytecie Warszawskim. Niedługo poznają go kolejni słuchacze. Zdaje się, że tym razem widowni wcale nie jest do śmiechu.

Tak. Całe życie byłem opornym adresatem propagandy, ponadto jej pilnym obserwatorem, doświadczenia mam bogate, ale jednocześnie dość ponure. Znajomość tricków zapobiega ogłupieniu i bardzo pomaga w zachowaniu zdrowia psychicznego. Bo chyba zachowałem? Chociaż, wie pani… czasem ogarniają mnie wątpliwości…


Jacek Fedorowicz
Urodzony 18 lipca 1937 roku w Gdyni. Satyryk i aktor, z wykształcenia artysta malarz. Jako autor i rysownik karykaturzysta współpracował z prasą lokalną i ogólnopolską. W 1980 wstąpił do Solidarności. Na początku stanu wojennego zerwał wszelkie kontakty z państwowymi środkami przekazu. W latach 90. zaczął prowadzić w TVP „Dziennik Telewizyjny”. W 2006 satyryk odszedł z Telewizji Polskiej. Zagrał w wielu znakomitych filmach i komediach.



POLECAMY RÓWNIEŻ:

Poznaj i zastosuj w swojej diecie 25 zasad zdrowego żywienia




Te domowe aktywności pomogą Ci szybko spalić kalorie!

Zdrowy kręgosłup - oto ćwiczenia, które pomogą. Wypróbuj!

Naturalne afrodyzjaki dla kobiet i mężczyzn, które na pewno masz w swojej kuchni [ZDJĘCIA]

Te witaminy i mikroelementy wzmocnią twój organizm [ZDJĘCIA]

Nie chcesz zachorować na raka? Oto 6 najważniejszych zasad diety

Lista domowych czynności, które poprawiają zdrowie i urodę






ZOBACZ TAKŻE: INFO Z POLSKI. Dwaj chłopcy nie żyją, bo weszli na cienki lód i nagi mężczyzna na ulicach Włocławka


(Źródło:vivi24)

Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

(6)
Sortuj komentarze: zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Czy pan Jacek nie jest pochodzenia semickiego?

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Czy pan Jacek nie jest pochodzenia semickiego? (gość)  •

Czy pan Jacek nie jest pochodzenia semickiego?

odpowiedzi (0)

skomentuj

alkoholik Fedorowicz

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kibic (gość)  •

Pokonał maraton ale na dużym gazie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

prawda

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Stary pijus.

odpowiedzi (0)

skomentuj

wróg reżimu PIS

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mik (gość)  •

jeszcze jedna dziadyga,co czuje się terroryzowana przez PIS

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jego dowcipy były kiepskie

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krys (gość)  •

A ten jeszcze żyje?

skomentuj

ty jestes kiepski

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zxc (gość)  •

lepiej niż ty. masz 20 lat a umysł 100--latka !!!z

odpowiedzi (0)

skomentuj