Ukradł "bombę" policji, bo nie mógł dostać się do domu

ei24
Ukradł "bombę" policji, bo nie mógł dostać się do domu
Ukradł "bombę" policji, bo nie mógł dostać się do domu ei24
Tak zaskakujący finał miała policyjna blokada ulicy Piotrkowskiej z powodu tajemniczej torby porzuconej na chodniku.

Tak zaskakujący finał miała policyjna blokada ulicy Piotrkowskiej z powodu tajemniczej torby porzuconej na chodniku.

Kompromitacja, porażka - komentują nasi czytelnicy policyjną akcję po znalezieniu w niedzielę na ul. Piotrkowskiej podejrzanej torby, w której miała się znajdować bomba.
- W pewnej chwili z bramy naprzeciwko wybiegł młody mężczyzna, chwycił torbę i uciekł z nią do tej samej bramy; wszystko odbyło się na oczach funkcjonariuszy zabezpieczających teren ; - opowiada pani Izabela (nazwisko do wiadomości redakcji).

Ukradł

- Po godz. 20 torbę zabrał mężczyzna, który wybiegł z pobliskiej bramy - przyznaje mł. asp. Grzegorz Wawryszuk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Policjanci zatrzymali go na podwórku. Okazało się, że to 26-letni lokator kamienicy, przed którą stała torba. Zrobił to, bo się niecierpliwił, że nie może się dostać do domu. Na szczęście w torbie były tylko ubrania i osobiste rzeczy, w tym wizytówka. Być może dzięki niej ustalimy właściciela. Zabranie torby to był kompletny brak rozsądku. Gdyby wewnątrz była bomba i eksplodowała, doszłoby do tragedii.
Zdaniem policji, akcja była przeprowadzona z zachowaniem procedur i o uchybieniach nie ma mowy. Jednocześnie - jak nam powiedziano w KWP - prowadzone jest postępowanie wyjaśniające. (ksaf)
Fot. Łukasz Kasprzak

Wideo

Dodaj ogłoszenie