UEFA zrezygnuje z Ligi Narodów w sezonie 2020/21? Jacek Bąk: Byłoby jej szkoda także dla reprezentacji Polski

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
UEFA zrezygnuje z Ligi Narodów? Jacek Bąk: Byłoby jej szkoda
UEFA zrezygnuje z Ligi Narodów? Jacek Bąk: Byłoby jej szkoda Bartek Syta/Polska Press
Po powrocie futbolu w rzeczywistości koronawirusa terminarz może być przeładowany. UEFA rozważa więc rezygnację z Ligi Narodów. - Szkoda, im więcej meczów kadry, tym dla niej lepiej - nie kryje 96-krotny reprezentant Polski Jacek Bąk.

Według brytyjskich serwisów „The Times” i „Mirror” UEFA podczas poniedziałkowej telekonferencji przedstawiła propozycję, by w sezonie 2020/21 zrezygnować z Ligi Narodów (ponadto ma zostać opracowany nowy, skrócony system kwalifikacji do europejskich pucharów). Decyzja ma zostać podjęta 27 maja. To dwa dni po terminie, jaki europejska centrala wyznaczyła federacjom piłkarskim na poinformowanie, czy i kiedy uda się dokończyć przerwane przez pandemię koronawirusa rozgrywki w ich krajach.

- Szkoda by było Ligi Narodów. To było coś nowego, co śledziło się z zaciekawieniem. Tym bardziej, że każda gra o punkty jest bardziej interesująca, zwłaszcza dla kibica, niż mecz towarzyski. Jest większy dreszczyk emocji, mimo że to nie turniej mistrzowski, to i tak sprawdzało się, kto jest lepszy, jaka sytuacja w tabeli i tak dalej - argumentował były obrońca reprezentacji Polski Jacek Bąk, wspominając sezon 2018/19 i pierwszą edycję, którą wygrała Portugalia.

W czasach przed pandemią start rozgrywek w następnym sezonie zaplanowany został na 3 września. Teoretycznie wtedy będzie można już grać wszędzie, bo te rządy krajów, które zabroniły organizacji m.in. wydarzeń sportowych, wprowadziły ograniczenie do końca sierpnia. Ale oczywiście wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Tak czy siak, międzynarodowe rozgrywki wcześniej nie wrócą. A jak już to nastąpi, terminarz - który już wcześniej wydawał się napięty do granic możliwości - będzie przeładowany. Przyszły sezon musi się skończyć wcześniej, bo w czerwcu i lipcu odbędą się mistrzostwa Europy, które zostały przeniesione z tego roku.

- Tak naprawdę nic nie wiemy - zaznaczył Bąk, który grał m.in. w Lechu Poznań i francuskich Olympique Lyon oraz RC Lens. - Start we wrześniu jest umowny, reszta to gdybanie. Nastał trudny okres dla FIFA, UEFA, klubów i federacji. Trochę siedzimy jak na bombie. A jeśli za kilka miesięcy wirus znajdzie sposób, że znowu trzeba będzie coś odwołać? Koszmar. Dopóki nie będzie szczepionki czy leku, to nic nie jest pewne.

Gdyby więc Liga Narodów została odwołana, reprezentacji Polski ubyłoby przynajmniej sześć meczów. Kolejnych, ponieważ w marcu miała zagrać sparingi z Finlandią i Ukrainą, a w czerwcu z Rosją i Islandią.

- Mówimy o rozgrywkach, które miały zastępować mecze towarzyskie. Czyli teraz co, ich też nie będzie? Zapewne jakieś pojedyncze terminy... Nie wyobrażam sobie, że drużyny narodowe nie będą miały czasu na żadne sprawdziany. One muszą być - podkreślił wychowanek Motoru Lublin.

W grupie 1 dywizji A Polacy trafili na Holandię, Bośnię i Hercegowinę oraz Włochy. Byłyby to dobre sprawdziany i okazje dla Jerzego Brzęczka do przekonania niedowiarków, że warto dać mu szansę podczas mistrzostw Europy. Poza debiutem przeciwko Włochom (0:0) w Lidze Narodów we wrześniu 2018 r., po kolejnych potyczkach gra kadry częściej była krytykowana.

- Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Gdybyśmy przegrali jedno czy drugie spotkanie, to krytyka byłaby kontynuowana, ale to normalna kolej rzeczy. Ważne, żeby wyciągnąć z niej wnioski, wyeliminować to, co było źle i stawać się lepszym. Dlatego szkoda by było tych spotkań w Lidze Narodów. Zresztą reprezentacjom zawsze ich brakuje, a w obecnym czasie tym bardziej. Swoją drogą ciekawe, jak będzie wyglądał powrót do gry. Wiem po sobie, że jeśli brakuje meczów, to traci się rytm i pewność siebie. W weekend pewnie obejrzę całą kolejkę Bundesligi - śmiał się 96-krotny kadrowicz, który nie zgadza się z opinią, by skorzystać z kończącego się kontraktu Brzęczka oraz odroczenia Euro i powierzyć drużynę innemu szkoleniowcowi.

- Jurek awansował z drużyną na turniej, więc powinien z nią na niego jechać. To normalne. Zobaczymy, co wydarzy się na Euro i po nim podejmie decyzję, co dalej. Na dziś selekcjoner swoje zrobił. Może kadra nie grała porywająco, ale awansowała, więc dlaczego mamy go zmieniać? Bez sensu! Każdy chciałby pięknego stylu, ale gramy o bramki i punkty. Przecież Jurek chce dalej pracować nad grą, ale pandemia pokrzyżowała plany nie tylko jemu. Dajmy mu szansę, może mu się uda. Życzę mu tego - podkreślił uczestnik mistrzostw świata w 2002 i 2006 r. oraz Euro 2008.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? tomasz.bilinski@polskapress.pl

ZOBACZ TEŻ:

Od przyjaźni po sądowe batalie. Lewandowski I Kucharski

Wideo

Materiał oryginalny: UEFA zrezygnuje z Ligi Narodów w sezonie 2020/21? Jacek Bąk: Byłoby jej szkoda także dla reprezentacji Polski - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie