reklama

Uderzył motocyklem w wóz asenizacyjny! Kierowca BMW poniósł śmierć na miejscu! ZDJĘCIA

(ww)Zaktualizowano 
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w gminie Konstantynów.Motocykl kierowany przez 44-letniego mężczyznę z wielką siłą uderzył w wóz asenizacyjny, który był doczepiony do ciągnika rolniczego marki John Deer. Jak podała miejscowa policja kierowca motocykla marki BMW z nieustalonych dotychczas przyczyn uderzył w bok wozu asenizacyjnego. WIĘCEJ ZDJĘĆ I INFORMACJI - KLIKNIJ DALEJ. Policja
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w gminie Konstantynów (woj. lubelskie).

Motocykl kierowany przez 44-letniego mężczyznę z wielką siłą uderzył w wóz asenizacyjny, który był doczepiony do ciągnika rolniczego marki John Deer. Jak podała miejscowa policja kierowca motocykla marki BMW z nieustalonych dotychczas przyczyn uderzył w bok wozu asenizacyjnego.

Siła uderzenia była tak duża, że 44-letni mieszkaniec Konstantynowa zginał na miejscu. Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Policjanci z Janowa Podlaskiego ustalają, co było przyczyną wypadku.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zastanówcie się ludzie o czym piszecie robicie żarty z czyjejś tragedii kondolencje rodzinie i znajomym zmarłego i chciałbym dodać że pólglowki nie jeżdżą takimi motocyklami

M
MO

Mógł jeszcze prędzej pędzić tym motorem. Jadą takie półgłówki po 200km/h i dobrze że to nie był jakoś rowerzysta tylko coś twardszego. Co dzień widzę te półgłówki jak pędzą na złamanie karku i wciskają się na chama. A potem jak wypadek to wszyscy winni tylko nie on.

G
Gość

Jak by motór miał mniej kónia, toby żył

G
Gość

Następna nie potrzebna śmierci przez wieśniaka bo jemu wolno jeździć gównem po drodze bez ważnych badań ,bez OC,itd.i jeszcze często na bani .Wyrazy współczucia dla rodziny motocyklisty

J
Johny

Przyczyną jest prosta. Rolnicy wyjeżdżają wszystkim główne na drogę. Bez oświetlenia i wymaganych uprawnień. Myślą sobie a przyjadę kawałek to nic się nie stanie a doczepiona maszyna to kilka metrów dodatkowego hamowania. Zwykły laik co nie jeździł w życiu motorem nie wie o czym mówię i dla niego zawsze winny motocyklista. Wystarczy jak zobaczy nagłówek zginął motocyklista albo wypadek motocyklisty. Nie ważne że on Bogu ducha winnych by i jeszcze zginął przez jakiegoś frajer co wyjeżdża na drogę z grobami wystajacymu po metrze z boku bez żadnego oznakowania i oświetlenia. Gdzie tu widzicie na tej beczce lampy? A gdzie miał uderzyć jak się ratował? Jakoś w traktor nie uderzył? Dziwne. Prawda?

C
CD

WÓZ Z GÓWNAMI?

E
Ehhh
10 września, 17:22, pedalot:

LwG - lecę w gówno, leżę w grobie.

Gówno to masz zamiast mózgu

G
Gość

to BMW 1200 GS potezna maszyna ,a wyglada jak maly skuter sparasowana o polowe swojej dlugosci

K
Kierowca

Ale mądry i naukowy tytuł artykułu nie prościej było napisać, przypierdolil w szambiarka i odstawił kite

p
pedalot

LwG - lecę w gówno, leżę w grobie.

Dodaj ogłoszenie