reklama

Trudne zadanie: jak zastąpić Rousseaux?

(bap)
Helene Rousseaux prawdopodobnie będzie grać w Lokomotiv Baku. Maciej Stanik
Po niespodziewanym odejściu Belgijki Helene Rousseaux w trudnej sytuacji znalazła się drużyna siatkarek Budowlanych i trener Maciej Kosmol. Kto i z jakim skutkiem zastąpi najlepiej punktującą zawodniczkę łódzkiego zespołu, przekonamy się w sobotnim meczu w Łodzi o miejsca 5-8 z PTPS Piła (godz. 18).

Młoda przyjmująca z Belgii sama poprosiła o rozwiązanie kontraktu z łódzkim klubem. Dla jego szefów było to dużym zaskoczeniem, bo wcześniej popularna Eli twierdziła, że w Łodzi, gdzie wreszcie ma możliwość gry w pierwszej szóstce, czuje się bardzo dobrze. Podobno powodem nie były sprawy finansowe, bo jak zapewniają obie strony, klub nie zalegał zawodniczce z wypłatami. Dziś wydaje się jednak, że kwestia pieniędzy była jednak kluczowa - nieoficjalnie wiadomo bowiem, że przyczyną odejścia nie były sprawy osobiste, lecz o wiele lepsza oferta finansowa Lokomotivu Baku. Tak czy inaczej 21-letnia zawodniczka zostawiła swoje koleżanki bez pożegnania, a trenera Macieja Kosmola w bardzo trudnej sytuacji.
Helene Rousseaux prawdopodobnie będzie grać w Lokomotiv Baku.
Rousseaux bardzo dobre mecze przeplatała słabszymi (jak dwa ostatnie z Atomem Trefl Sopot), to jednak była najskuteczniejsza zawodniczka łódzkiego zespołu. W tym sezonie zdobyła 250 punktów (średnio 12,5 na mecz), a druga pod względem skuteczności Joanna Mirek ma ich 136.
Jak widać, zastąpić Belgijkę będzie niezwykle trudno. Trener Kosmol ma jednak kilka możliwości. Naturalne wydaje się postawienie na Katarzynę Brydę. Ta zawodniczka po blisko trzech sezonach na parkietach ekstraklasy dorosła już do tego, by grać w pierwszej szóstce. W odwodzie jest też druga inna młodzieżowa reprezentantka kraju Ewelina Mikołajewska. Szkoda, że obie w tym sezonie dostawały tak mało szans od trenera Mauro Masacciego.
Drugą alternatywą jest powrót Mirek na pozycję przyjmującej, a w ataku postawienie na Anitę Kwiatkowską, która wciąż nie pogodziła się z rolą zmienniczki kapitana Budowlanych.
Na jaki wariant zdecyduje się Kosmol, przekonamy się w sobotę ok. godz. 18. O tej porze w Hali Sportowej przy ul. Skorupki łodzianki w pierwszym meczu o miejsca 5-8 zagrają z PTPS Piła. Gra toczy się do dwóch zwycięstw (rewanż za tydzień w Pile), a pilanki to chyba ulubione rywalki łodzianek. Do tej pory w ekstraklasie drużyna Budowlanych wygrała wszystkie siedem spotkań z PTPS. I niech kontynuuje tę passę.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
adonis

Jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze. A budowlani nie maja wyników sportowych na miarę oczekiwań i sponsorzy też nie pchają się. Czyli bieda.

Dodaj ogłoszenie