Trener Widzewa: W doliczonym czasie mieliśmy jeszcze jedną sytuację, w której mogliśmy pokusić się o gola

Jan Hofman
Jan Hofman
W spotkaniu osiemnastej kolejki piłkarskiej pierwszej ligi Widzew zremisował 1:1 z Radomiakiem. To co po meczu powiedział szkoleniowiec łódzkiej drużyny.

Marcin Broniszewski (asystent trenera Widzewa Łódź): - Nie od dziś wiadomo, że nasze pierwszy trener Dobi jest osobą niezwykle emocjonalną, ekspresyjną. W piątek również, mimo że był na trybunie, żył tym meczem, każdą piłką, może nawet jeszcze bardziej niż zwykle. Taki ma temperament i to się pewnie nigdy nie zmieni. Starałem się przekazywać jego wskazówki i uwagi drużynie.

Spotkanie nie ułożyło się po naszej myśli. Wszyscy byliśmy świadkami tego, co się stało szczególnie przed przerwą. Straciliśmy szybko zawodnika i bramkę, w związku z czym musieliśmy bardzo mocno przeorganizować grę zespołu. Całe szczęście, przyniosło to skutek w drugiej połowie, bo zdobyliśmy bramkę, a w doliczonym czasie mieliśmy jeszcze jedną sytuację, w której mogliśmy pokusić się o gola. Na pewno byliśmy zaskoczeni tym, że Radomiak do przerwy się cofnął i dał nam piłkę. Byliśmy z przodu stosunkowo stateczni, mało ruchliwi. Musimy nad tym pracować, bo podejrzewam, że będzie więcej zespołów, które będą do nas przyjeżdżać i tak właśnie grać.

Strata w krótkim momencie zawodnika i bramki to podwójne podcięcie skrzydeł. Przerwa pozwoliła nam jednak podjąć dobre decyzje i przestawić się mentalnie na drugą część spotkania, w której wiedzieliśmy, że będziemy musieli czekać na tę jedną okazję, żeby skontrować i zdobyć bramkę. Byliśmy przygotowani na to, żeby walczyć o pełną pulę, ale mecz tak się ułożył, że dzisiaj musimy się zadowolić tym jednym punktem. Cieszy, że drużyna dobrze zareagowała, a jeszcze pomogli zmiennicy, ale może trochę martwić, że nie potrafiliśmy z taką determinacją i zaangażowaniem walczyć jedenastu na jedenastu. Postawa zawodników daje jednak nadzieję, że ta drużyna potrafi. Tylko powinna to pokazywać bez takich bodźców, jak w tym meczu.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Ty

Złotousty trener marzy i mydli oczy kibolom

G
Gość

tylko że chwile wcześniej to Radomiak powinien prowadzić 2:1 tylko interwencja bramkarza instynktowna ich uchronił przed strata gola

Dodaj ogłoszenie