Trener Widzewa, Marcin Broniszewski: Część fanów chętnie spaliłaby mnie na stosie

Jan Hofman
Jan Hofman
Trener piłkarzy Widzewa Łódź, Marcin Broniszewski, udzielił wywiadu telewizji Polsat Sport. W długiej rozmowie zdecydował się na odważne stwierdzenie.

- Zostały nam dwa tygodnie ciężkiej pracy - powiedział Broniszewski. - Widzew jest mocno zobowiązującym klubem, żeby grać na maksa, więc będziemy chcieli, żeby zawodnicy dali z siebie wszystko i będziemy pracowali, żeby nie rozluźnili się i będziemy pracować na ich sferą mentalną. Jak zwykle w takich sytuacjach zarząd decyduje. Dopiero po dwóch tygodniach będę dopiero o tym myślał. Mam świadomość, że znaczna część fanów chętnie spaliłaby mnie na stosie, ale mam też świadomość tego jak ciężko pracujemy i z jakimi trudnościami się zderzamy. Co będzie, to będzie. Oczywiście chciałbym pracować już na własny rachunek, bo mam 41 lat.

Tokio Flesz odc. 5

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A jakie to trenerze przeciwności...uciekasz przed rzeczywistością. Brak odwagi stawiania na młodych w meczach już i nic. Lepiej ogrywać komuś piłkarzy np majkela czy samca-talara nie mówiąc już że z uporem maniaka wystawiać dziadków co i tak mają odejść z klubu. Zrób coś w końcu dla kibiców i miej odwagę wystawić wychowanków a może ktoś odpali jak dawniej Kuba Rzezniczak ale do tego trzeba chcieć a nie opowiadać o stosie bo sam go sobie układasz

G
Gość

teraz to możesz "xxxxxxxx xxxxx - cenzura" miałeś okazję i zmarnowałeś daj szansę rezerwowym młodzikom po pierwszy skład pokazał gdzie jest miejsce w szeregu

G
Gość

Nikogo lepszego w obecnej formule nie będzie. Nikt poważny tu nie przyjdzie.

o
olo

i właśnie nikt tam nie chce pracować w takich warunkach bo każdy widzi co tam sie dzieje i jak są żegnani byli piłkarze jak np.Radwański czy trenerzy nawet takie "legendy" jak Smuda czy nawet Mroczkowski po 10 remisach z rzedu

G
Gość

spokojnie tam tak jest taki klimat tam mają nie jesteś pierwszym i nie ostatnim.tam od bohatera stajesz sie zerem i na koniec wszyscy ci cisną i każą wypie....tak jest z trenerami piłkarzami prezesami dyrektorami itp tak sie kończy słuchanie kibiców przez cały zarząd

Dodaj ogłoszenie