Tragedia w markecie przy ul. Wojska Polskiego w Łodzi. Ochroniarz złapał złodzieja, a później złodziej go reanimował!

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski

Wideo

W markecie przy ul. Wojska Polskiego, nieopodal placu Kościelnego zmarł 58-letni pracownik ochrony. Stało się to kilka minut po tym jak złapał złodzieja, który chciał wynieść ze sklepu butelkę whisky.

Pracownik ochrony poszedł ze złapanym złodziejem na zaplecze sklepu, gdzie mieli oczekiwać na przyjazd policji. Według relacji świadków gdy szedł zaplecze sklepu stracił przytomność i osunął się na podłogę. Jedną z pierwszych osób, która udzielała mu pomocy był ujęty przez niego sprawca kradzieży, który wraz z pracownikami sklepu usiłował reanimować mężczyznę - podała nam policja.

Po pewnym czasie przyjechała policja i policjanci również włączyli się do udzielania pomocy, reanimowali mężczyznę, aż do przyjazdu karetki pogotowia, pomagali również medykom w trakcie walki o życie 58-latka. Niestety mężczyzna zmarł.

Natomiast 38-latek za kradzież ukarany został mandatem karnym.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
8 lipca, 17:54, Gość:

"Ochroniarz" pewnie z grupą inwalidzką jak większość tych" ochraniarzy" po 50 roku życia.teraz praca stróża czy portiera który ma już swoje lata nazywa się bycie ochroniarzem

8 lipca, 17:58, Jan:

dokładnie i dodam że od tych ochroniarzy z grupą inwalidzką wymaga się aby 24 godziny siedzieli i nie spali w nocy jak czegoś pilnują

nie nie miał grupy inwalidzkiej i nie skarżył się na swoje zdrowie .... wręcz przeciwnie. Nie opowiadajcie bzdur

G
Gość

Po co wgl o tym pisaliście.... wzięliście pod uwagę to jak czuję się teraz jego rodzina i osoby które z nim pracowały, które próbowały mu pomóc wczoraj ...

J
Jan
8 lipca, 17:54, Gość:

"Ochroniarz" pewnie z grupą inwalidzką jak większość tych" ochraniarzy" po 50 roku życia.teraz praca stróża czy portiera który ma już swoje lata nazywa się bycie ochroniarzem

dokładnie i dodam że od tych ochroniarzy z grupą inwalidzką wymaga się aby 24 godziny siedzieli i nie spali w nocy jak czegoś pilnują

G
Gość

"Ochroniarz" pewnie z grupą inwalidzką jak większość tych" ochraniarzy" po 50 roku życia.teraz praca stróża czy portiera który ma już swoje lata nazywa się bycie ochroniarzem

k
klimaty lodzi

cisnienie masakryczne

G
Gość

nawet zlodziej byl czlowiekiem , brawo dla nieszczesnika zlodziejaszka , okazal sie b ludzki, za to powininni go puscic albo dac mu juz te butelke, a ochroniarza szkoda, ta robota jest podla , stresujaca i wykanczajaca od rana do wieczora ciagle w robocie ,

Dodaj ogłoszenie