reklama

Trafiła na toksykologię, bo nawdychała się chloru... podczas mycia wanny

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Zaktualizowano 
Niektóre pacjentki, które są hospitalizowane z powodu podrażnienia dróg oddechowych, spędzają w klinice około tygodnia. Często na toksykologię przywozi je karetka. Lekarze w klinice pamiętają pacjentkę, która trafiła do nich w bardzo poważnym stanie. Kobieta w trakcie czyszczenia kabiny prysznicowej środkiem chemicznym zaczęła mieć trudności z oddychaniem. Wybiegła z łazienki do kuchni, otworzyła okno i chwilę w nim postała, próbując unormować oddech. Gdy poczuła się nieco lepiej, wróciła do czyszczenia kabiny. Znowu źle się poczuła i znowu pobiegła do otwartego okna. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Gdy w końcu na toksykologię przywiozło ją pogotowie, miała podrażnione drogi oddechowe. Z satysfakcją oznajmiła lekarzom, że kabinę jednak doczyściła... krzysztof szymczak
Kobieta opowiadała lekarzom, że myła wannę popularnym środkiem do czyszczenia. Nagle zaczęła się dusić, kaszleć, miała bóle za mostkiem. Po jakimś czasie dołączyło do tych objawów zapalenie spojówek. I w takim stanie przywiozła ją rodzina do kliniki przy ul. św. Teresy. Kobieta została w placówce na obserwacji, co najmniej na dwie doby. Pacjentka twierdzi, że środka do czyszczenia łazienek z niczym nie mieszała.

- Takie objawy najczęściej pojawiają się, gdy używa się zmieszanych dwóch różnych środków chemicznych, jednego na bazie kwasu, a drugiego na bazie podchlorynu - mówi dr Jacek Rzepecki, toksykolog. - Po połączeniu tych dwóch substancji uwalniają się związki lotne o działaniu drażniącym, które mogą powodować skurcz oskrzeli, ich zapalenie, a nawet obrzęk płuc.

Dziecko napiło się benzyny, którą jego ojciec przelał do but...

Niektóre pacjentki, które są hospitalizowane z powodu podrażnienia dróg oddechowych, spędzają w klinice około tygodnia. Często na toksykologię przywozi je karetka. Lekarze w klinice pamiętają pacjentkę, która trafiła do nich w bardzo poważnym stanie. Kobieta w trakcie czyszczenia kabiny prysznicowej środkiem chemicznym zaczęła mieć trudności z oddychaniem. Wybiegła z łazienki do kuchni, otworzyła okno i chwilę w nim postała, próbując unormować oddech. Gdy poczuła się nieco lepiej, wróciła do czyszczenia kabiny. Znowu źle się poczuła i znowu pobiegła do otwartego okna. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy. Gdy w końcu na toksykologię przywiozło ją pogotowie, miała podrażnione drogi oddechowe. Z satysfakcją oznajmiła lekarzom, że kabinę jednak doczyściła...

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Odziak

Policjanci wezwani na miejsce zdarzenia oglądają ciało kobiety w wieku mocno zaawansowanym.

Ciało znajduje się w ubikacji - z głową w sedesie przytrzaśniętą deską klozetową.

Policjanci postanawiają przepytać gospodarza domu na okoliczność zdarzenia.

- Czy znał pan denatkę?

- Tak, to moja teściowa.

- Mieciu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: śmiertelne zatrucie domestosem podczas czyszczenia toalety...

K
Kierowca

I to jest prawdziwa kobieta, upadnie a posprzata, nie to co te niektóre paniczki, nieroby, weźmiesz taka do domu i poza tym że wygląda to nieprzydatna do niczego

K
Kulpix

A to głupia pisówa!

r
rere

ja pamiętam jak kiedyś kupowałem wasza gazetę w kiosku bo była nawet sensownie napisane od kilku lat już tego nie robię bo jest tragedia

G
Gość

a co to jest wspomniany czar ?????? na wspomnienia się wam i lekarza zebrało ????

G
Gość

Panie dziennikarzu, do szkoły. To nie pacjentka nawdychała się chloru. Kobieta pacjentką zostają później, dopiero kiedy znalazła się w szpitalu. Tytuł sugeruje co innego.

Dodaj ogłoszenie