Totalizator Sportowy: Nie ma sportów niszowych. Są tylko niewłaściwie opakowane marketingowo

Artykuł sponsorowany Zaktualizowano 
Podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju mówiono również o sporcie jako narzędziu promocji. W panelu pn. „Czy sport może być opłacalnym narzędziem promocji” mówiono o wspieraniu sportowców, inwestowaniu w obiekty sportowe, a także korzyściach, jakie wynikają z finansowania polskiego sportu.

Wszyscy paneliści zgodnie stwierdzili, że sport jest bardzo dobrym narzędziem promocji. Nie tylko obiektów czy firm, które występują w roli sponsorów, ale także samych miast. Podczas debaty przedstawiono miasto Kędzierzyn-Koźle, które wielu z nas kojarzy się z siatkarskimi rozgrywkami oraz mistrzem Polski w piłce siatkowej – drużyną ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

Finansowanie drużyn i sportowców, a także organizacja dużych sportowych wydarzeń przynosi wymierne korzyści finansowe oraz wizerunkowe. – Inwestycja w sport to zawsze trafiona inwestycja – mówił podczas panelu Witold Bańka, minister sportu i turystyki. – Sport to doskonała okazja do promocji, nie tylko kraju, ale także konkretnych postaw, dlatego ciągle zwiększamy nakłady na ten cel. Warto podkreślić, że w sporcie najważniejsze jest długofalowe myślenie oraz efektywność wraz z mądrym wydawaniem pieniędzy. Stworzyliśmy m.in. model współpracy ze spółkami skarbu państwa, dzięki czemu zawodnicy otrzymują pieniądze i mogą skupić się na tym, co najważniejsze, czyli treningu, bez obawy o finanse – podkreślił Witold Bańka.

W debacie pn. „Czy sport może być opłacalnym narzędziem promocji” wzięła udział także Dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Totalizatora Sportowego, który od ponad 60 lat wspiera polski sport. – Wspieramy sport nie tylko poprzez indywidualne finansowanie sportowców, czy poprzez wydarzenia sportowe, ale również warto podkreślić, że jesteśmy jedyną spółką skarbu państwa, która jest zobligowana do przekazywania funduszy w formie dopłat m.in. na fundusz rozwoju kultury fizycznej. 19 groszy z każdej złotówki wydanej na gry liczbowe przekazywanych jest właśnie na te fundusze – mówiła Aida Bella, Rzeczniczka Prasowa Totalizatora Sportowego.

Funduszem zarządza Ministerstwo Sportu i Turystyki, które z przeznaczonych pieniędzy modernizuje, dofinansowuje, bądź buduje obiekty sportowe. – Tylko w 2018 roku przekazaliśmy na fundusz ponad 770 mln złotych, a od 1994 roku ponad 12 miliardów złotych. To ogromne kwoty, które kierujemy na finansowanie polskiego sportu – mówiła Aida Bella.

W ubiegłym roku Totalizator Sportowy podjął współpracę z szóstką wybitnych i utalentowanych sportowców. – Podpisaliśmy umowy ze sportowcami zarówno przygotowującymi się do najbliższych letnich igrzysk olimpijskich w Tokio, jak i ze sportowcami z zimowych dyscyplin. To bardzo ważne z punktu widzenia byłego sportowca, ponieważ wiem, jak ważne jest indywidualne wsparcie, kiedy zawodnik ma możliwość, żeby przygotować się w spokoju, ciszy i skupieniu do najważniejszej w życiu imprezy, jaką są igrzyska olimpijskie. Taki sportowiec nie musi się martwić co roku, czy będzie miał za co trenować i czy będzie miał za co uprawiać sport. W zamian ma spokój, bez względu na wyniki sportowe. To właśnie jest ta długofalowość, o której dzisiaj rozmawialiśmy, bo nie zawsze zawodnicy na początku mają sukcesy sportowe, ale jeśli mają środki i ciężko pracują, to efekty przyjdą na wymarzonej imprezie – mówiła Aida Bella.

W debacie wzięli udział: Witold Bańka, minister sportu i turystyki; Monika Borzdyńska, dyrektor ds. komunikacji, promocji i marketingu PGE Narodowy; Aida Bella, Dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Totalizatora Sportowego; Sabina Nowosielska, Prezydent Miasta Kędzierzyn-Koźle; Jarosław
Wittstock, Wiceprezes Zarządu Grupy Lotos oraz Anna Ziobroń, Dyrektor Biura Marketingu Sportowego, Sponsoringu i Eventów w PKN Orlen.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie