Tomasz Salski, prezes ŁKS: Wracamy do starej filozofii

Jan Hofman
Jan Hofman
Piłkarze ŁKS piątkowym spotkaniem w Opolu z Odrą rozpoczną rozgrywki I ligi Prezes Tomasz Salski wraca do starej filozofii prowadzenia klubu.

Tomasz Salski, prezes ŁKS, spotkał się wczoraj z dziennikarzami. Sternik pierwszoligowca z al. Unii podkreślił, że przy prowadzaniu piłkarskiej drużyny wraca do starych, sprawdzonych wzorców z poprzedniego pobytu drużyny w pierwszej lidze.

- Oznacza to, że nie mówimy w tej chwili o celu strategicznym, jakim jest awans drużyny do ekstraklasy - powiedział Salski. - W tych rozgrywkach najważniejszym zadaniem dla zespołu będzie najbliższy mecz ligowy i wygranie go. Chcemy osiągać małe sportowe sukcesiki, by krok po kroku stworzyć sobie możliwość powrotu do krajowej elity. Z trenerem Wojciech Stawowym mamy podpisany dwuletni kontrakt i w tym czasie powinien wprowadzić ŁKS do krajowe elity. Mniej wyważoną opinię na ten temat zaprezentował szkoleniowiec ełkaesiaków.

Stawowy nie ukrywa, że jego celem jest wywalczenie awansu już w tym sezonie. - Ten klub zasługuje na rywalizację w elicie i dlatego będą robił wszystko, by na zakończenie sezonu tak się stało. Jestem to winie nie tylko działaczom, którzy obdarzyli mnie zaufaniem, ale przed wszystkim kibicom. Poprzedni sezon nie był udany dla ŁKS, dlatego teraz z drużyną będziemy robić wszystko, by uśmiech powrócił na twarze sympatyków łódzkiego klubu.

Prezes Salski dodał, że budżet ŁKS wyniesie w tym sezonie 8-9 milionów złotych. Powiedział również, że był zaskoczony, że Warta Poznań i Stal Mielec skorzystały z zapisów w kontraktach Jana Grzesika i Jakuba Wróbla o możliwości ich wykupienia z ŁKS. - Wiadomość o ich odejściu przyjąłem jednak z dużym spokojem - powiedział Salski. - Patrząc na ich boiskowe dokonania w poprzednim sezonie nie sądzę, aby ich odejście było dla nas osłabieniem. Jestem przekonany, że ci zawodnicy nie byli pierwszym wyborem dla szkoleniowca naszej drużyny.

Polak zawalczy o pas mistrza UFC

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

mówiłem że ŁKS o żadnym awansie nie myśli teraz.Stawowy ma 2 lata umowy pracy . teraz sezon taki przejściowy żeby pozbierac sie po spadku i ustabilizować sytuacje. spada jeden zespoł to mało prawdopodobne że to bedzie ŁKS

a co do awansu to minimum z sezon Salski z ŁKS musi pograć w 1 lidze na całym stadionie i zarobić kase na biletach czy karnetach zeby myslał o powrocie do Ekstraklasy bo głównie na tym tylko bazuje i myśli o tym że jak bedzie cały stadion to zaraz bedzie zarabiał tak jak na Widzewie zarabiają a tak nie bedzie bo ŁKS ma mniej kibiców a w szczególności tych spoza Łodzi . z Salskim ŁKS nic wiecej nie osiagnie potrzebny jest jakiś bogaty właściciel lub sponsor co sam wyłozy kilka ml na sezon ale w taki przypadku Salski musiałby oddac stery komus innemu i nie miał by władzy absolutnej a do tego tak łatwo nie dopuści

R
Rozenbaum
26 sierpnia, 22:03, Wassercug:

Klomifen, rekord bramek z karnych i faktury płacone przeciwnikom

Oto cały kserodzew opisany jednym zdaniem. Robal mial co robić. Szkoda, ze ostaniej kolejki nie kupiliście, bo piłkarze oklepu by nie dostali.

W
Wassercug

Dobrze niech wraca, jedna drużyna spada, to jest się o co bić

Dodaj ogłoszenie