MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Thomas Thurnbichler z nadzieją na jutrzejszy finał sezonu Pucharu Świata w Planicy. Awans Aleksandra Zniszczoła w słoweńskim cyklu

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Thomas Thurnbichler po ostatnim konkursie drużynowym
Thomas Thurnbichler po ostatnim konkursie drużynowym WOJCIECH MATUSIK/POLSKA PRESS
Polscy skoczkowie zajęli piąte miejsce w ostatnich zmaganiach drużynowych w tym sezonie Pucharu Świata. Najwyższą notę w polskiej kadrze miał Aleksander Zniszczoł, który przesunął się w klasyfikacji turnieju Planica 7. Na temat lotów Polaków wypowiedział się Thomas Thurnbichler, który pozostaje na stanowisku trenera.

Piąta nota Zniszczoła w konkursie drużynowym

Dziś Biało-Czerwoni zajęli piąte miejsce w ostatnim konkursie drużynowym w tym sezonie Pucharu Świata. Najlepsi w jednoseryjnych zawodach okazali się zdobywcy Pucharu Narodów Austriacy (Daniel Tschofenig, Michael Hayboeck, Stefan Kraft i Daniel Huber). Drugie miejsce zajęli gospodarze i mistrzowie świata w lotach Słoweńcy (Lovro Kos, Domen Prevc, Timi Zajc i Peter Prevc). Na najniższym stopniu podium stanęli Norwegowie (Robert Johansson, Benjamin Oestvold, Marius Lindvik i Johann Adre Forfang).

Polacy wystąpili w składzie Piotr Żyła (216,5 m), Kamil Stoch (222 m), Dawid Kubacki (189,5 m) i Aleksander Zniszczoł (224.5 m).

Gdyby były to zawody indywidualne z triumfu cieszyłby się Austriak lider Planica 7 Austriak Huber. Piątą pozycję w tym zestawieniu zajął Zniszczoł.

– Kamil jest w stanie skończyć konkurs w najlepszej ''10''. Skok Olka był w porządku. Z kolei Piotrek nie skoczył tak jak w kwalifikacjach, jednak to nie był zły skok

– powiedział dla Eurosport trener polskiej reprezentacji Thomas Thurnbichler.

Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w słoweńskim turnieju jest Zniszczoł - 10. Maksymalnie cykl będzie się składał z sześciu etapów, a nie jak to jest w tradycji - siedmiu.

Do tej pory 3-krotny mistrz olimpijski najwyżej w tym sezonie sklasyfikowany był na 11. pozycji.

Austriak zostaje na stanowisku trenera polskich skoczków

Wczoraj oficjalnie potwierdzono, że na kolejny sezon na pewno zostaje trener Thurnbichler.

– Thomas Thurnbichler na pewno zostaje. Cały czas rozmawiamy i tworzymy plany, jak to wszystko usprawnić. Będą jeszcze spotkania po Planicy

– powiedział dla TVN Adam Małysz.

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego podkreślił, że kontakt szkoleniowca opiewa na dwa lata.

– Thomas ma umowę do igrzysk w 2026 roku. Na razie koncentrujmy się na kolejnym sezonie

– zakończył.

Z kolei 34-letni Austriak odniósł się do pomysłu na kolejny sezon.

– Jeszcze nie mamy ostatecznej koncepcji jak to będzie wyglądać. To nie jest tak, że już porozmawiałem ze wszystkimi. Jeszcze potrzebujemy na to czasu. Myślę, że trzy tygodnie po zakończeniu sezonu będziemy mieć analizę. Więc poczekajmy jeszcze. Nie chciałbym pospieszać. W połowie kwietnia tak na nowo rozpoczniemy treningi.

Jutro na zakończenie tegorocznego PŚ wystartuje czołowa ''30'' cyklu. W tym gronie nie zabraknie czterech Polaków: Zniszczoł (19 miejsce w PŚ), Żyła (25), Stoch (26) i Kubacki (27).

Niedzielny konkurs zaplanowano na godz. 9.30. Transmisja w TVN, Eurosport 1 oraz Playerze.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Thomas Thurnbichler z nadzieją na jutrzejszy finał sezonu Pucharu Świata w Planicy. Awans Aleksandra Zniszczoła w słoweńskim cyklu - Sportowy24

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany