Tesco podnosi pensję. Sprawdź zarobki w Tesco, Biedronce i Lidlu. Ile można zarobić w markecie?

(LS)
W Biedronce na pełen etat na stanowisku kasjer sprzedawca (Biedronka nie rozdziela funkcji- każdy pracownik jest odpowiedzialny za wykładanie towaru i obsługę klientów na kasie) będą mogły zarobić co najmniej 2650 zł brutto (zawarta jest w tym nagroda za brak nieplanowanych nieobecności).
W Biedronce na pełen etat na stanowisku kasjer sprzedawca (Biedronka nie rozdziela funkcji- każdy pracownik jest odpowiedzialny za wykładanie towaru i obsługę klientów na kasie) będą mogły zarobić co najmniej 2650 zł brutto (zawarta jest w tym nagroda za brak nieplanowanych nieobecności).
Tesco już dwukrotnie w tym roku podniosło wynagrodzenia swoich pracowników. W marcu firma firma podniosła ich pensję o 100 zł brutto, zaś od lipca płace pracowników sklepów wzrosły średnio o 130 zł. A to oznacza, że minimalne wynagrodzenie dla osób z co najmniej trzymiesięcznym stażem wzrasta do 2600 zł brutto na pełny etat. Ile można zarobić na tym samym stanowisku w Biedronce, Lidlu, Kauflandzie i innych marketach?

W Polsce działa ok. 400 sklepów sieci Tesco, w których pracuje ok. 24 tys. osób.

Zwolnienia w Tesco. Dodatkowe 2,5 tys. zł dla zwolnionych pracowników

Zarobki w Biedronce 2018. Ile można zarobić w Biedronce?

Osoby rozpoczynające pracę w Biedronce na pełen etat na stanowisku kasjer sprzedawca (Biedronka nie rozdziela funkcji- każdy pracownik jest odpowiedzialny za wykładanie towaru i obsługę klientów na kasie) będą mogły zarobić co najmniej 2650 zł brutto (zawarta jest w tym nagroda za brak nieplanowanych nieobecności).
Po roku pracy otrzymują pierwszą podwyżkę, natomiast po trzech latach kolejną- ich wynagrodzenie wówczas wynosi co najmniej 2950 złotych brutto miesięcznie.
Dodatkowo do 500 zł brutto uznaniowej premii kwartalnej w zależności od wyników.

Jeronimo Martins Polska jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce, zatrudniającym obecnie ponad 65 tys. osób w oparciu o umowy o pracę.

Zarobki w Lidlu 2018. Ile można zarobić w Lidlu

Od 1 marca 2017 roku nowi pracownicy zarobią w Lidlu od 2550 zł do 3300 zł brutto w zależności od lokalizacji sklepu.

Zarobki w Kauflandzie 2018. Ile można zarobić w Kauflandzie?

Od 2600 zł do 3400 zł brutto - to etatowe wynagrodzenie pracowników sklepu Kaufland. Kwoty te są zróżnicowane pod kątem lokalizacji. W mniejszych miastach są one niższe.

Zobacz też: Wiceprezes Tesco: Polak to nadal trudny klient

Wideo

Komentarze 31

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator
..rekami polactwa w kolonii niemieckiej reklamuje. A lemingi polskie niosą im ciaćki za tandetę w sreberkach.
A Polacy tyrają u niego za psi grosz na chleb....
T
Tomala
Tiaa jesteś zjeb.m genetycznym!!!
G
Gość
[email protected] z wami!!!! chcieliśta chleba i pracy?! to mata chleb, robote w [email protected] malowany jak wy! i mata też wóde z biedry i resztę chemiczny ROYAL i F -16 wy.... [email protected] wasza matka [email protected] w [email protected]ę.... rzygaćsię chce.... wy...wiecie
p
pok
Ja handluje z eskimosami lodem i co miesiac 15 tys przelewam.
t
tam
W De mozna,ale tylko robic,po przejsciu na emeryture jak sam sobie nie odkladasz to dostaniesz totalna lipe od panstwa,nie jest tak rozowo jak inni pierdola i mysla,ze zachod to raj.
O
Ojoj
Pracuję w Niemczech. Zasiłków nie biorę. Zarabiam wystarczająco by opłacić rachunki, pojechać na wakacje i nie martwić się, że jutro nie będzie za co kupić chleba.
Pracodawca niemiecki nie oczekuje jak pracodawca polski 20 lat doświadczenia, 5 fakultetów i innych niestworzonych rzeczy. Chcesz pracować, pracujesz. Za minimalną stawkę pracują najczęściej ci co języka w ogóle nie znają.
A czego oczekują pracodawcy w Polsce? I co w zamian oferują?
t
torp
I nic. Rzadko bywam w ojczyźnie Wilhelma Tella, ale powiedz mi przyjacielu - wielu Szwajcarów pracuje za stówkę miesięcznie? Oczywiście, że w dobie gospodarki rynkowej pensja jest kwestią pewnej umowy pomiędzy pracownikiem a pracodawcą, tu masz rację. Lecz nie zgodzę się z Tobą, że nie istnieje coś takiego jak godziwe wynagrodzenie. Godziwe nie w sensie prawnym. Ludzkim. Rozumiem, że nam - mieszkańcom reymontowskiej "Ziemi obiecanej" może nie mieścić się w głowie, że pracownik ma w ogóle jakieś koszty utrzymania, jakieś pragnienia, oczekiwania.... Powiem Ci w ogóle coś zabawnego - wtedy, w XIX w. nawet pracodawcy nie obchodziło, że ktoś tam stracił rękę/nogę/głowę przy maszynie. Ale jakoś tak kurczę minęło 200 lat, mamy XXI wiek i może powinniśmy jednak równać Ugandę a nie DO poziomu Ugandy...? Proszę, wytłumacz mi dlaczego Ugandyjczycy wolą dostać się do Niemiec a nie Niemcy do Ugandy, skoro koszty utrzymania nad Sprewą są wyższe? Czy to czasem nie ma jakiegoś związku z ową nieistniejącą "godziwością" zarobków? Aby było jasne - nie jestem lewakiem/prawakiem/kibolem/żołnierzem wyklętym/nie należę do Nowoczesnej/nie jestem z PiS-u/PO/SLD/NSDAP/KGB/NASA/ZUS, etc. etc. Nie jestem też niestety ekonomistą, stąd zapewne moje braki w percepcji (piszę to bez złośliwości) i może dlatego trudno mi zrozumieć pewne sprawy.
W
Widzew-Koluszki
najwięcej kasy zarobiłem handlując małpami w Kamerunie !! w Polsce robię w trzodzie chlewnej ale to nie jest popłatny interes :(
t
torp
Nie rozumiem przyjacielu Twojego komentarza - Ojoj chyba słusznie skrytykował wysokość zarobków w Polsce, porównując do warunków życia za naszą zachodnią granicą? Naprawdę uważasz, że to w porządku że polski pracownik - wcale nie gorszy od np. niemieckiego - z trudem wiąże koniec z końcem, podczas gdy jego zachodni sąsiad może nie opływa w luksusy, ale nie martwi się czy starczy mu do pierwszego? Rozumiem, że ktoś posiadający wysokie kwalifikacje ma dużo lepszą pensję i stać go na dużo więcej niż przeciętnego Kowalskiego/Schmidta, ale chyba byłoby całkiem miłe gdyby tysiące przeciętnych ludzi, wykonujących zwykłą, potrzebną, nierzadko wyczerpującą psychicznie i fizycznie pracę - właśnie owych Kowalskich, zarabiało tyle, żeby móc spokojnie opłacić rachunki domowe, wyjechać choć raz do roku na fajne wakacje, móc zapewnić swoim dzieciom "wikt i opierunek", wyjść z żoną do porządnej restauracji nie tylko z okazji "okrągłej" rocznicy ale ot tak po prostu, pójść z rodziną raz w tygodniu do kina czy na basen, raz na 5 lat wymienić samochód na nowszy model.... Serio to tak wiele?... Czemu zatem każesz swojemu przedmówcy jechać do Niemiec po zasiłek? Dlatego, że głośno wyraził to o co wielu po cichu się oburza? Kto powiedział że Kowalski za swoje 2000 pensji powinien kupić mniej niż Schmidt za takie same 2000 (przy czym nie ma znaczenia czy owe dwa tysiące będą wypłacane w PLN czy Euro) ?
T
Tomala
Na dłoń to chyba ci się spuszcz.ją!!!
m
mieszkam w centrum.
tylko po 2 miesiącach takiej sezonowej pracy czujesz jakbyś rok przepracował.i tak wyglądasz.ciszka praca ponad siły.kto pracował ten wie.
C
Chem
Co to znaczy w zależności od lokalizacji sklepu? Czy kodeks pracy nie mówi wyraźnie że za tą samą pracę należy się równe wynagrodzenie? A co na to konstytucją? Mianowicie chodzi mi o dyskryminację że względu na miejsce zamieszkania. Czy pracownik pracujący w Warszawie pracuje ciszej od tego zatrudnionego w mniejszej miejscowości?
p
pogratulowac
bo po 8 godzinach konczysz zmiane w szwalni za 1/3 wynagrodzenia programisty po studiach
C
Ciul
Mam zawodowe i zarabiam 8 koła na dłoń ale jestem dobry.
J
Ja
Pewnie już za późno, by wysłać CV i oczywiście list motywacyjny.
A tak serio to jakaś masakra. Zarobki w Polsce niższe niż zasiłek dla trwałe bezrobotnych w Niemczech, nie doliczając opłaconego mieszkania .
Dodaj ogłoszenie