Teatry: bilety nie staniały. Widok od kasy

Renata Sas
Wakacje i moc darmowych imprez to dla organizatorów życia kulturalnego okazja do zmasowanego kontaktu z widownią, ale także, jak określają: psucie rynku. A tu właśnie zaczyna się sezon. Teatry startują pozycjami sprzed wakacji. Nowe są cenniki. Nie staniało nigdzie. Sposobów na manewrowanie cenami biletów jest za to wiele.

Zdrożało w Teatrze Wielkim. – Podwyżki są co kilka lat mówi Elżbieta Kraska, kierująca Biurem Obsługi Widzów. Na premiery widzowie zapłacą o 10 zł więcej (100, 90, 80 zł na pierwszą i 75, 65, 50 zł na drugą). Na spektakle repertuarowe – 55 i 45 zł. Ma się zmienić cennik internetowy, gdzie teraz jest o 3 zł drożej niż w kasie. Opera, której nowym szefem jest Paweł Gabara (wieloletni dyrektor Gliwickiego Teatru Muzycznego), startuje 23 września „Strasznym dworem” S. Moniuszki w reż. Krystyny Jandy.

Dla Teatru Muzycznego sezon będzie świętowaniem 70-lecia. Jubileuszowe koncerty (26 – 27 września) mają specjalne ceny. Pierwszy: 100, 80, 60 zł, drugi: 80, 60, 40 zł. Zapłacą także zaproszeni goście (po 30 zł). Na musical „Cyrano”, napisany dla łódzkiej sceny, prapremierowy wstęp będzie kosztował 80, 60 i 40 zł, zaproszenia 25 zł. – Na repertuarowe spektakle cena się nie zmieni – wyjaśnia Iwona Rogozińska szefowa Działu Obsługi Widzów. – Często słyszę, że w teatrach jest drogo, więc robimy wszystko, żeby nie podwyższać cen. Dla dzieci, na „Smurfy”, wstęp jest nawet po 10 zł, na spektakle dla seniorów – 15 zł, są zniżki dla klubowiczów.

Na sławną inscenizację „Człowieka z La Manchy” bilety pozostają po 60, 50 i 40 zł. Najdroższy jest bilet VIP (90 zł). W cenie spektakl, program i voucher do kawiarni w wysokości 9 zł.

W Teatrze im. Stefana Jaracza, gdzie działalność zaczyna nowy dyrektor artystyczny (Waldemara Zawodzińskiego, który zbudował wizerunek tej sceny, zastąpił Sebastian Majewski, dotychczas pracujący w Starym Teatrze w Krakowie w duecie z Janem Klatą) od strony kasy zmian jeszcze nie widać. Tam już praktyką stało się, że nowe inscenizacje wchodzą wraz z nowymi (czytaj wyższymi) cenami biletów, a więc zobaczymy. Jak mówi Barbara Stanisławska, szefowa Biura Obsługi Widzów, sprzedaż biletów zaczyna się 1 września. Podstawowe ceny to: 38 i 25 zł na Dużą Scenę, tak samo na Małą i Kameralną. 17 września start „Zwłoką” F. Durrenmatta w reż. W. Zawodzińskiego.

W Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka, informuje Kuba Galczak, szef Działu Marketingu, ceny bez zmian (49 i 35 zł strefa I, 35 i 25 zł – druga, 25 i 15 zł – balkon, premiery po 50 zł, bilet studencki 10 zł). 11 września zaczyna „Vatzlav” S. Mrożka w reż. Michała Kmiecika oraz „Impro Atak”.

Niezniszczalne, grane od 16 lat, „Szalone nożyczki” to najdroższa (75 i 65 zł i druga strefa – 65 i 55 zł) pozycja w podwyższonym nieco cenniku Teatru Powszechnego. Praktycznie za każdą inscenizację płaci się inaczej. Ale za 1 zł wchodzą bezrobotni, 10 zł płacą seniorzy.

Na dziecięcych scenach – w teatrach Pinokio (już od 15 zł) i Arlekin bez z mian.
O tym, za co będziemy płacić, zdecyduje budżet z państwowej kasy, a choć w teatrach śledzimy przebieg sezonu, finanse na działalność są przydzielane w rytmie rocznym, więc są wciąż niewiadomą.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mich

Pójdą. Ci co najpierw sie do 45 lat bogaca.nie maja dzieci.tzn ci co wola króliki chodowac niż miec dzieci

a
a

To juz normalni ludzie nie pójdę .bo za tą. Podwyżkę wola kupic dziecku cos.wszystko. Dla bogoli nowobogackich

z
z nędzą

cóż...tylko Kiepski w tv zostaje...i stroić się nie trzeba

Dodaj ogłoszenie