Te czworonogi dwa razy płacą za błędy swoich opiekunów. Dręczone i wykorzystywane w schronisku skazane są na długie więzienie

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
Psy z interwencji i krzywdzone przez opiekunów na długie miesiące trwają w schronisku bez szansy na adopcję.
Psy z interwencji i krzywdzone przez opiekunów na długie miesiące trwają w schronisku bez szansy na adopcję. Krzysztof Szymczak
Wśród ponad 250 psów, które mieszkają w łódzkim schronisku dla bezdomnych zwierząt przy ul. Marmurowej 30 jest wykluczona z adopcji. Część z nich to psy, których opiekunowie zachorowali i trafili do szpitala. One wrócą do opiekuna, gdy ten wróci do zdrowia. Pozostałe to psy, które są dowodem w sprawie o znęcanie się nad czworonogami. To psy z interwencji, odebrane opiekunom, którzy o nie nie dbali, nie karmili, nie wyprowadzali na spacery lub brutalnie je bili. Kilka to reproduktory z tzw. nielegalnych hodowli. W schronisku pozostaną aż do chwili, gdy ich sprawa zostanie zakończona.

Kiedy na stronie schroniska dla bezdomnych zwierząt przy ulicy Marmurowej pojawia się zdjęcie rasowego psa (najczęściej w typie rasy, bo zwykle nie posiada papierów rodowodowych) natychmiast w placówce "urywa" się telefon, a skrzynka mailowa zapycha.

To osoby zainteresowane adopcją, które pod pozorem troski o psa chcą za symboliczne pieniądze mieć rasowego pupila.

Jeżeli taki pies pochodzi z pseudo hodowli musi zostać w schronisku do czasu zakończenia sprawy w sądzie. Podobnie w sytuacji, kiedy do schroniska trafia zwierzę maltretowane, nad którym opiekun się znęcał.

Jako dowód przestępstwa pies pozostaje pod opieką placówki i bez względu na to jak długo trwa postępowanie, pies nie może być adoptowany..

Do placówki trafiają też psy z interwencji policyjnych. Pies nie doznał żadnej przemocy, opiekun był troskliwy, zapewnił pupilowi właściwą opiekę, ale sam coś przeskrobał np.: popełnił przestępstwo i został zatrzymany przez policję. Jeśli najbliższa rodzina nie może psa przygarnąć czworonóg trafia do schroniska.

Czasem pies przebywa w schronisku kilka miesięcy lub lat, bo sprawa się ciągnie. Czasem sprawa kończy się szybko, ale pies jest tak poraniony fizycznie i psychicznie, że mimo zakończenia sprawy nie ma szans na adopcję, bo wymaga kogoś kto zna się na psach i może mu zapewnić odpowiednią opiekę.

Znamy decyzję w sprawie trzeciej dawki szczepionki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie