Tarzan Boy, czyli strażak na...estradzie. Marcin Nowak z Łodzi jest śpiewającym pożarnkiem! ZDJĘCIA

Lila Sayed
Lila Sayed
Zaktualizowano 
Romantyczną sceną na Przystanku Centrum w Łodzi rozpoczyna się teledysk utworu „Jesteś jak marzenie” zespołu Tarzan Boy. Kolejne fragmenty klipu disco polo również kręcone są w łódzkiej scenerii z udziałem... lokalnych strażaków. Nic w tym dziwnego, lider zespołu Tarzan Boy to Marcin Nowak, strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 10 w Łodzi, który po służbie sięga po mikrofon. Łodzianin występuje także z grupą tancerzy Showtime. - Poprosiłem kolegów ze zmiany, żeby pomogli mi podczas kręcenia wspomnianego teledysku. Nie odmówili... - zdradza 40-letni pożarnik z 14-letnim stażem. - W klipie do numeru „Sprytny miś” za misia zgodził się przebrać również kolega po fachu...Czytaj więcej i zobacz zdjęcia na następnej karcie Lila Sayed/archiwum prywatne Marcina Nowaka
Romantyczną sceną na Przystanku Centrum w Łodzi rozpoczyna się teledysk utworu „Jesteś jak marzenie” zespołu Tarzan Boy. Kolejne fragmenty klipu disco polo również kręcone są w łódzkiej scenerii z udziałem... lokalnych strażaków. Nic w tym dziwnego, lider zespołu Tarzan Boy to Marcin Nowak, strażak z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 10 w Łodzi, który po służbie sięga po mikrofon. Łodzianin występuje także z grupą tancerzy Showtime.

Tarzan Boy... z Łodzi
- Poprosiłem kolegów ze zmiany, żeby pomogli mi podczas kręcenia wspomnianego teledysku. Nie odmówili... - zdradza 40-letni pożarnik z 14-letnim stażem.

- W klipie do numeru „Sprytny miś” za misia zgodził się przebrać również kolega po fachu...

Jak strażak został piosenkarzem?

40-latek nie potrafi wskazać, czy w dzieciństwie bardziej chciał zostać piosenkarzem czy strażakiem. Muzyka i służba mundurowa była w jego życiu od dawna. Pan Marcin poszedł do wojska i ukończył szkołę oficerską. Równocześnie samodzielnie nauczył się grać na instrumentach klawiszowych i śpiewać. Gdy miał 19 lat, w sklepie muzycznym przy ul. Piotrkowskiej poznał Krzysztofa Rutkowskiego, założyciela zespołu Tarzan Boy, który zaproponował mu stworzenie duetu. Początkujący muzyk zgodził się...

Panowie koncertowali z większą i mniejszą intensywnością przez lata. I jak to zwykle w takich przypadkach bywa, doszło między nimi do spięcia, które doprowadziło do rozstania. Każdy poszedł w swoją stronę.

- Po śmierci Krzysztofa otrzymałem licencję na utwory zespołu Tarzan Boy i zacząłem koncertować - opowiada strażak „wysokościowiec”. - W ubiegłym tygodniu miałem szczęście występować na największym w Polsce koncercie disco polo na Stadionie Narodowym w Warszawie

Występ na tej samej scenie, co gwiazdy muzyki tanecznej - między innymi Michał Wiśniewski, Zenon Martyniuk, Sławomir, Marcin Miller z zespołu Boys, Sławomir Świerzyński z grupy Bayer Full i Radek Liszewski z Weekendu - był dla łodzianina emocjonującym przeżyciem. Przed tak ważnym koncertem wspierała go ukochana żona i 6-letnia córka.

Kilka dni wcześniej strażak wrócił ze słonecznej Chorwacji, gdzie kręcił klipy do nowych aranżacji przebojów stworzonych przez Rutkowskiego: „Promienie” i „Żółty ananas”.

Mikrofon i wąż gaśniczy

Jak pan Marcin godzi obowiązki służby w straży pożarnej z koncertowaniem?

- To żaden problem, bo strażacy pracują po dwadzieścia cztery godziny, a później mają dwa dni wolnego. Gram koncerty, gdy mam wolne - mówi. - Sporo występuję także podczas urlopu. Czasami gram po pięć koncertów dziennie. Na szczęście gaszenie pożarów nie wymaga używania strun głosowych.

Czy przy tak intensywnym trybie koncertowania można sporo zarobić?

- Pewnie - nie kryje artysta. - Choć z własnej kieszeni trzeba za wszystko zapłacić - dojazdy, noclegi i kręcenie klipów. Po śmierci Krzyśka pomagam też jego dzieciom.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zaraz pewnie się do niego przyczepią szachy z kg w/wa i po śpiewaniu będzie. Sami nic niepotrafią to czemu on ma śpiewać (nucę w/wa).

G
Gość

24 godzinna służba to chyba lekka przesada....

G
Gość
1 października, 10:38, Gość:

jpd... a tak szanowałem straż pożarną...

A co to ma do wykonywania jego zawodu....w czym ci przeszkadza?

Wiesz prawda jest taka że Polacy mówią że nie słuchają disco polo bo to siara się przyznać ale jak są koncerty to wszyscy lecą albo oglądają w telewizji.

g
gość

Fajny strażak

P
Pisianki

Sranki pupanki

m
mietek

Teraz pora na [wulgaryzm]ącego pisiora! Kampania PiS ruszyła.

G
Gość

jpd... a tak szanowałem straż pożarną...

Dodaj ogłoszenie