MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tak kiedyś wyglądała Beata Tadla. Takich zdjęć jeszcze nie widzieliście. Prezenterka TVP bardzo się zmieniła! WYWIAD, ZDJĘCIA 11.06.2024

red, akpa
Beata Tadla ma dziś 48 lat. Prezenterka obecnie wróciła do TVP po kilku latach przerwy. Ja zmieniała się gwiazda na przestrzeni lat? Zobaczcie z naszej galerii...

BEATA TADLA SPRZED LAT - KLIKNIJ

Beata Tadla jest jedną z ulubionych dziennikarek w Polsce. Profesjonalna, zawsze świetnie przygotowana i empatyczna wobec swoich rozmówców. Od kilku miesięcy współprowadzi poranne pasmo śniadaniowe w TVP i jak przyznaje nie tęskni za polityką.

Beata Tadla i jej rozbiegana codzienność

- Z telewizją jesteś związana od wielu lat, a od kilku miesięcy jesteś współprowadzącą program "Pytanie na Śniadanie". Czy nadal odczuwasz tremę?
Gdybym jej nie odczuwała to znaczyłoby, że jestem w rutynie, a po drugie, że przestało mi zależeć. Zaprzyjaźniłam się z tremą, którą udało mi się na tyle oswoić, że bardziej mnie mobilizuje niż paraliżuje. Dziś wygląda to już inaczej niż na początku mojej pracy zawodowej. Nie myślę już czy dobrze wyglądam, czy nie odstaje mi włos& Bardziej zależy mi na tym, żeby ten program dobrze "opakować", bo pracuje na to cały sztab ludzi, a ja nie mogę ich zawieść.

- Lubisz to wstawanie o 4 rano?
Uwielbiam! (uśmiech-przyp. red.) Ale całkiem serio - i tak jestem rannym ptaszkiem. Nawet gdy mam wolne wstaję bardzo wcześnie. I wcześnie się też kładę. Poranki są bardzo energetyzujące, a przy pracy w "PnŚ" potrzeba dużo energii, bo chcemy naszych widzów obudzić i sprawić, by mieli dobry dzień. I sami uczymy się każdego dnia od zapraszanych gości. Cieszę się, że mogę być bliżej tematów, z których składa się nasza codzienność. I wreszcie jestem z dala od polityki!

- Nie brakuje Co tej adrenaliny?
Nie. Myślałam, że zacznę tęsknić, ale nic takiego się nie wydarzyło.

- Czujesz "chemię" ze współprowadzącym Tomkiem Tylickim?
Świetnie się dogadujemy, nie rywalizujemy ze sobą. Tomek jest bardzo pracowity, zaangażowany i wspierający. I mamy podobne poczucie humoru, a to niesamowicie ważne, potrafimy się śmiać również z siebie. Bardzo sobie cenię naszą współpracę.

- Istnieje coś takiego, jak idealny duet dziennikarski?
Ideałów nie ma. Nigdzie. Możemy jedynie wykonywać naszą pracę najlepiej, jak potrafimy. W duecie są dwie osobowości, różne doświadczenia, nawyki, priorytety. Ważne, by znaleźć się pośrodku, umieć czasem odpuścić, a czasem postawić na swoim. Ogromnie ważny jest wzajemny szacunek. I oczywiście dobrze jest się po prostu lubić. Na szczęście my to mamy, niczego nie udajemy.

- Telewizja śniadaniowa to kopalnia wiedzy na różne tematy. Dowiedziałaś się ostatnio czegoś, o czym nie miałaś pojęcia?
Podczas każdego programu dowiaduję się nowych rzeczy! A potem przynoszę tę wiedzę do domu i z niej korzystam. Czasem są to sprawy związane z relacjami międzyludzkimi, zdrowym życiem, a czasem coś o kuchni czy pielęgnacji roślin (w tym ostatnim jestem bardzo słaba).

- Są takie momenty, sytuacje z Twojego życia na wizji, które zostaną z Tobą na zawsze? I nie mówię tu tylko o "Pnś"
Jest ich bardzo dużo. Wiele opisałam w książce "Czego oczy nie widzą". Za każdym razem, gdy przyszło mi informować np. o pobitym lub zabitym dziecku i powstrzymywać emocje na wizji, one wracały po programie i musiałam się wypłakać w samochodzie. Najtrudniejsze w zawodowym życiu były dla mnie jednak dwa wydarzenia - dyżur w dniu katastrofy smoleńskiej i relacjonowanie wydarzeń na Majdanie w Kijowie. Pierwsze, bo musiałam informować o śmierci ludzi, których wszyscy znaliśmy, a drugie - bo musiałam mówić o śmierci, którą widziałam na własne oczy. Bywały też sytuacje z drugiego bieguna emocji - np., gdy nie potrafiłam powstrzymać śmiechu. I to w "PnŚ" do tej pory się zdarza.

- Od kilku lat jesteś szczęśliwą mężatką. Jak wspominasz swój ślub?
Nasz ślub odbył się w głębokiej pandemii, kiedy obowiązywał ścisły zakaz zgromadzeń. Przed urzędniczką stanu cywilnego byliśmy tylko my i świadkowie - mój syn i brat mojego męża. Przed urzędem, w zimnie (to był luty) czekali najbliżsi przyjaciele i potem w takim gronie się spotkaliśmy. Wesele było domówką (śmiech- przyp. red.)

-Ludzie, którzy mają na koncie kilka związków raczej ostrożnie podchodzą do kwestii ślubu. Nie miałaś żadnych wątpliwości, że chcesz wyjść za mąż za Michała?
Żadnych! Spotkaliśmy się z moim mężem na takim etapie życia, że oboje doskonale wiedzieliśmy, czego chcemy i czego już nie chcemy. Może gdybyśmy poznali się dekadę wcześniej to nie bylibyśmy dla siebie atrakcyjni? Poza tym jesteśmy niesamowicie do siebie podobni. W naszym przypadku zdecydowanie przyciągają się podobieństwa.

- Jaki jest Twój mąż?
Najlepszy! Jest szalenie oddany naszemu małżeństwu. Dbający o to, żebyśmy spędzali ze sobą, jak najwięcej czasu i żeby każda z tych chwil była jakościowa. Obojgu nam zależy, żeby nic nie umknęło. Sporo wyjeżdżamy i celebrujemy wspólne życie. Michał jest do tego pracowity, uwielbia porządek i prace ogrodowe. Nigdy wokół domu nie było tak pięknie.

- Pracujesz na wysokich obrotach, a co dobrego zrobiłaś ostatnio dla siebie?
Fakt, sporo pracuję, bo to nie tylko telewizja, ale też studenci, szkolenia, konferencje. Ale mimo tej rozbieganej codzienności, jest we mnie dużo spokoju, wewnętrznego i zewnętrznego uśmiechu. Jestem dla siebie dobra. Dbam o zdrowie, sporo się ruszam, regularnie badam. A w listopadzie postanowiłam pojechać do sanatorium. Tak, sanatorium! I nie zważając na aurę codziennie spacerowałam z kijkami nad Bałtykiem. Cieszyłam się widokiem morza, które działa na mnie kojąco, a wieczory spędzałam z mężem, który dojeżdżał do mnie po pracy z Poznania, Bydgoszczy albo Szczecina. Taki jest kochany.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Lady Pank: rocznica debiutanckiej płyty

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany