Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Tajemnicza śmierć mężczyzny na Stawach Jana. 37-latek pływał ze znajomymi rowerem wodnym i... nie żyje

Lila Sayed
Lila Sayed
Nie żyje 37-letni mężczyzna, który przed weekendem został wyłowiony z wody na Stawach Jana. Sekcja zwłok wyjaśni, jaka była przyczyna jego śmierci.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w miniony czwartek (24 sierpnia) 37-letni mężczyzna wraz ze znajomymi wypożyczył rower wodny na przystani na Stawach Jana. Panowie pływali po akwenie w godzinach popołudniowych, raczyli się alkoholem. Jak twierdzą świadkowie, w pewnym momencie (w rejonie mostu) doszło do awanturym, która przerodziła się w szarpanianę. W jej trakcie 37-latek wpadł do wody. Jego towarzysze natomiast odpłynęli, odstawili rower do przystani i uciekli pozostawiając kompana w wodzie.

Dryfujące po tafli wody ciało 37-latka zauważyli przechodnie. Wszczęto alarm, a ratownicy wodni (pilnują kąpieliska do godz. 19) rozpoczęli akcję ratunkową. Wyciągnięto mężczyznę z wody. Nie stwierdzono u niego czynności życiowych, dlatego bezzwłocznie podjęto próbę reanimacji. W tym czasie na miejsce przyjechała karetka pogotowia i policja.

Miał ponad 2 promile i wjechał mercedesem w plac zabaw. W do...

- Przywrócono mężczyźnie czynności życiowe. Trafił do szpitala - informuje asp. Kamila Sowińska z Komjendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Uratowanym 37-latkiem zajęli się specjaliści ze szpitala im. Kopernika. Niestety jego stan był krytyczny, został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną. Następnego dnia zmarł.

Jak twierdzi asp. Sowińska, okoliczności zdarzenbia wyjasniają policjanci pod nadzorem prokuratury. Na razie nikogo nie zatrzymano.

Przystań, z której rower został wypożyczony, a który odstawiono bez jednego pasażera, w poniedziałek w godzinach pracy - była zamknięta.

Nie żyje 19-latek potrącony na pasach na Widzewie. Dlaczego ...

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany