Szpital im. Kopernika w Łodzi bez porodówki

(ew)
Lukasz Kasprzak
Dyrekcja szpitala im. Kopernika wystąpiła do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi z wnioskiem o zamknięcie (zlikwidowanie) oddziału położniczo-ginekologicznego.

- Aktualnie rozważane są wszystkie "za" i "przeciw" - mówi Dorota Łuczyńska, dyrektor departamentu polityki zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego. - Związane jest to z reorganizacją szpitala, w którym będzie rozwijane centrum onkologiczne i urazowe. Natomiast miejsc położniczych w naszym mieście nie brakuje. Decyzja zostanie podjęta jeszcze w tym roku.
- Oddział położniczo-ginekologiczny, który liczy 28 łóżek, w ubiegłym roku przyniósł straty w wysokości 2 mln 700 tys. zł - mówi Adriana Sikora, rzecznik szpitala. - Jego obłożenie wynosi w ciągu roku 69 proc., a powinno wynosić co najmniej 85 proc., aby jego funkcjonowanie było opłacalne. Chcemy się skupić na rozwoju ginekologii onkologicznej, bo w tym zakresie są bardzo duże potrzeby. W tym celu remontowane są pomieszczenia na VI piętrze, zajmowane do niedawna przez chirurgię dziecięcą, gdzie w tym roku zostanie otwarty nowy oddział.
Na oddziale położniczo-ginekologicznym rocznie przychodzi na świat 750 dzieci. Jest to jedyny w regionie szpital, gdzie rodzą ciężarne poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych, z urazami wielonarządowymi, które wymagają skomplikowanych zabiegów medycznych.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mloda

rodzilam w koperniku w 2007 roku i bardzo sobie chwale nie bylam nacinana, szybko urodzilam, w zadnym innym lodzkim szpitalu rodzic nie chce, pozdrowienia dla polożnej Dorotki z kopernika

M
M,,,,,,

Rodziłam w Koperniku 3 razy-opieka super.Byłam bardzo zadowolona.

A
Anuśka

Witam,
chciałabym wtrącić swoje trzy grosze. Pan dyrektor nie ratuje oddziału gdyż chodzą słuchy, że ma udziały w jednej z prywatnych klinik położniczych.....i po prostu jest mu to na rękę. Co do rentowności. Jaki szpital czy oddział w obecnych czasach nie jest zadłużony? Jestem w 6 miesiącu ciąży i ostatni tydzień spędziłam w szpitalu. Przypadek, że akurat tam? Nic podobnego. Słyszałam wiele dobrych opinii i dziś kiedy jestem już w domu i wiem, że oddział zamykają z końcem roku, chce mi się wyć, że nie tam przyjdzie na świat mój syn. Nie będę pisać o jakości usług, opiece, życzliwości i poczuci misji jaką zdaje się czuć od tych ludzi. Nie o to chodzi. Każdy może wydać swój własny osąd. Boli mnie tylko fakt, że w dzisiejszych czasach, w jednostkach służących dobru publicznemu wciąż na wierzchu jest czyjaś prywata.
To po prostu przykre...

A
Anuśka

Witam,
chciałabym wtrącić swoje trzy grosze. Pan dyrektor nie ratuje oddziału gdyż chodzą słuchy, że ma udziały w jednej z prywatnych klinik położniczych.....i po prostu jest mu to na rękę. Co do rentowności. Jaki szpital czy oddział w obecnych czasach nie jest zadłużony? Jestem w 6 miesiącu ciąży i ostatni tydzień spędziłam w szpitalu. Przypadek, że akurat tam? Nic podobnego. Słyszałam wiele dobrych opinii i dziś kiedy jestem już w domu i wiem, że oddział zamykają z końcem roku, chce mi się wyć, że nie tam przyjdzie na świat mój syn. Nie będę pisać o jakości usług, opiece, życzliwości i poczuci misji jaką zdaje się czuć od tych ludzi. Nie o to chodzi. Każdy może wydać swój własny osąd. Boli mnie tylko fakt, że w dzisiejszych czasach, w jednostkach służących dobru publicznemu wciąż na wierzchu jest czyjaś prywata.
To po prostu przykre...

p
po cięciu

Nie zamykajcie oddziału, proszę. Chcę urodzić drugie dziecko z pomocą wykwalifikowanej położnej, bez oksytocyny, nacinania, cewnikowania, metody łokcia, w pozycji pionowej... Chcę, by nie wmawiano mi, że cięcie jest niezbędne tylko dlatego, że za długo rodzę i komuś nie chce się już mną zajmować. Tylko w Koperniku mam na to szansę. Oddziały z takimi położnymi to przyszłość. Coraz więcej kobiet rozumie ryzyko związane z indukcją porodu, coraz więcej kobiet ma wiedzę o dobrodziejstwach porodu naturalnego. Kobieta rodząca naturalnie nie zwiększa kosztów porodu. Problemem jest jedynie to, że może trzeba przy niej uklęknąć, gdy rodzi. A lekarze nie klękają przy mięsie (bo tak traktowane są rodzące w większość szpitali)... :( Brońmy oddziału, na którym jesteśmy traktowane jak myślący ludzie w szczególnej sytuacji życiowej a nie jak upierdliwa narośl na macicy. Nie zamykajcie porodówki w Koperniku.

c
człowiek

Panie połozne takiego bezprawia jak u Was na porodówce nie ma w żadnym szpitalu. Rozumiem Wasze rozgoryczenie; bo napewno pracę swoją wykonujecie z pasją i zaangażowaniem. Utrata stanowiska pracy jest dla każdego dużym przeżyciem ;ale czytając Wasze obrażliwe pełne jadu komentarze wnioskuję;że ta samoocena jest trochę przesadzona. Wszpitalach jak to określacie molochach pracują wspaniałe położne;którym należy się również szacunek.Ilość wykonywanej pracy jest niewspółmiernie większa; świadczy o tym ilość porodów.Wymaga to duzej kreatywności fachowości i zaangazowania.To zupełnie inny świat;w którym ciężko będzieWam się odnależć.

N
NFZ....

PYTAM? dlaczego Pan dyrektor podejmuje decyzję o likwidacji nie próbując ratować oddział.. ??

i
iks

To jest najlepsza "ludzka" porodówka w Łodzi i drugiej takiej nie będzie. "Problemem " Kopernikowskiej porodówki, jest zaliczenie jej do oddziału położniczo-ginekologicznego, bowiem sama porodówka nie przynosi strat, (przynajmniej nie większych niż inne zadłużone oddziały), ale ginekologia, na której nic się nie robi i operatywa jest prawie zerowa. Szkoda, że zanim podjęto decyzję o zamknięciu porodówki, nikt się temu dokładniej nie przyjrzał, bo chyba sam pan dyrektor Kopernika nie bardzo sobie zdaje sprawę ze specyfiki oddziału i woli pozbawić pracy kilkadziesiąt osób, zamiast zmienić kierownika oddziału, który najwyraźniej nie radzi sobie z jego zarządzaniem.

m
mychaa

dwoje dzieci urodziłam w Koperniku i jestem bardzo zadowolona, fajny, mały oddział, położne bardzo miłe i bardzo pomocne (i to bez płacenia).
A prawda jest tak że wybierając szpital do porodu kierujemy się głównie przbiegiem ciąży, bo jeśli są poważne problemy i dziecko jest zagrożone to oczywiście wybrałabym CZMP choć nie lubię takich molochów.
I skoro to jedyny w REGINIE oddział, gdzie rodzą ciężarne poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych, z urazami wielonarządowymi, które wymagają skomplikowanych zabiegów medycznych i ktoś wpadł na pomysł jego likwidację bo przynosi straty to gratuluję pomysłu

o
obca

a ja rodziłam w rydygiera i za zadne skarby nie poszłabym rodzic do kopernika chwała bogu za to ze zlikwiduja ten oddzial!!lekarze sa opryskliwi i zero checi na pomoc czy wytłumaczenie!!!!rodzilam 2 córki w rydygiera i dwa razy wyszłam zachwycona tym szpitalem!!a ile ludzi tyle opin bedzie ,jednym bedzie pasował kopernik drugim rydygier!!!!siostra rodzila w koperniku przyjmował ja jakis bambus i taka znieczulica ze szok!!sama tez twierdzi ze chocby był ostatnikm szpitalem w łodzi wolałaby w domu rodzic niz tam isc!!!kopernik to wielka porażka!!!a z drugiej strony co tam sa za zwyczaje ze odwiedzajacy moga wchodzic na sale gdzie leza z matkami noworodki!!naszczescie rydygier ma na uwadze to ze ludziska wchodza z kurtkami na ktorych moga czychac bakcyle i dlatego jest zakaz wchodzenia i brania dziecka na rece!!ja za kazdym razem bede chwalic ten szpital!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

M
Monika

To szpital Rydygiera trzeba zamknąć, tę starą ruderę, która nie spełnia żadnych warunków technicznych ani sanitarnych. Ciekawe kto odpowie za brak pomocy ciężarnej po wypadku, którą trzeba będzie przewieźć helikopterem z wypadku, tylko w Koperniku otrzyma odpowiednią i szybką pomoc.Niech poszukają innych sposobów oszczędności na tym oddziale a nie od razu likwidacja. Może za dużo tam personelu?

m
mama

Rodzilam w koperniku coreczke,Tam pracuja najcudowniejsze polozne.Porodowka ma najlepsza opinie w calej Lodzi.Wiele moich znajomych korzystalo z pomocy poloznych z kopernika.to wstyd pozbywac sie tak wspanialego personelu,pozdrowienia dla perseonelu zwlaszcza dla Pani Lidki.

B
Babcia

Jestem szczęśliwą Babcią dwóch wnucząt. Jedna z córek urodziła synka w szpitalu na ul. Szterlinga. DRAMAT, wyszła po cesarce na własne życzenie w trzeciej dobie życia małego. Zero pomocy i opieki ze strony personelu. Do dziś żałuję, że córka nie opisała swoich doświadczeń na szerszym forum. Dyrektor Lasota nie jest świadom co dzieje się u niego na oddziałach. Opinia o tym szpitalu to mit i farsa. Druga z córek urodziła córeczkę parę m-cy póżniej w szpitalu Koperniku, przy bezinteresownym wsparciu położnej, poród trwał 30 minut i jest to dla nas do dziś duże i bardzo radosne przeżycie. Władze powinny się poważnie zastanowić przed podjęciem decyzji. Sama obie córki rodziłam w Madurowiczu, lecz też nie wspominam tego dobrze. Proszę zostawcie ten oddział w Koperniku.

k
ktoś

Władza podejmując decyzję o zamknięciu "porodówki" w Koperniku pozbawia pracy około 30 położnych.Niestety w łódzkich szpitalach położniczych nie ma dla nich pracy.Powstający,wspomniany oddział ginekologii onkologicznej na VI piętrze ma już obsadzone etaty i w większości nie są to etaty dla położnych.Gratulacje dla "władzy" za zlikwidowanie tylu miejsc pracy!!

B
B.A.

Zamknąć syfiastą porodówkę w Madurowiczu Ale najważniejsze,że najwięcej do powiedzenia ma dentystka z Konstantynowa,była Fisiakówna z legitką PO,ona się zna najlepiej na kierowaniu 3 osobową przychodnią.Masakra to mało powiedziane

Dodaj ogłoszenie