Szkolne świetlice pękają w szwach. Więcej dzieci i więcej nauczycieli

mj
W czasie oczekiwania na rodziców, dzieci mogą odrobić lekcje w zaciszu szkolnej biblioteki w SP nr 26. Krzysztof Szymczak
Świetlice w łódzkich podstawówkach oblegane były zawsze, ale w tym roku sytuacja jest jeszcze trudniejsza, bo do pierwszych klas oprócz siedmiolatków przyszło pół rocznika sześciolatków.

– Wystąpiłem i dostałem dodatkowe pół etatu dla nauczyciela w świetlicy dla zerówki i sześciolatków – cieszy się Michał Różański, dyrektor SP nr 26 przy ul. Pogonowskiego. – Ze świetlicy korzysta u nas blisko 130 dzieci, na 346 wszystkich uczniów.

– Na blisko 700 dzieci już mamy ponad 300 kart do świetlicy, a nowe wciąż spływają – mówi Krzysztof Chmiel, dyrektor SP nr 19 przy ul. Balonowej. – Do dyspozycji mamy trzy duże sale, a w wakacje przystosowaliśmy jeszcze jedną mniejszą, np. do odrabiania lekcji lub na zajęcia plastyczne. Na szczęście dzieci przebywają w świetlicy rotacyjnie. Opiekę nad nimi sprawuje pięć osób zatrudnionych na etatach, ale dodatkowo wspomaga ich siedmiu nauczycieli.

Pod okiem jednego nauczyciela może znajdować się jednocześnie nie więcej niż 25 uczniów.

– Na zebraniu wychowawczyni sugerowała, abyśmy, jeśli to możliwe, zapewnili dziecku opiekę, bo świetlica pęka w szwach – opowiada ojciec czwartoklasistki ze szkoły na Dąbrowie. – A pierwszeństwo w przyjęciach mają dzieci obojga pracujących rodziców.

Świetlice w większości łódzkich szkół pracują w godz. 7 – 17.
– A często dłużej na prośbę rodziców – dodaje Grzegorz Gawlik z biura prasowego UMŁ. – Ze względu na zwiększającą się liczbę uczniów klas I, w tym uczniów 6-letnich, już w ubiegłym roku szkolnym zwiększona została o 30 liczba etatów w świetlicach, a w tym roku o następne 31 etatów. Jak dotąd do wydziału edukacji nie wpłynęły skargi w sprawie braku możliwości uczęszczania dziecka do świetlicy.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Szkolne świetlice pękają w szwach. Więcej dzieci i więcej nauczycieli - Express Ilustrowany

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
laura

Ja swoje dziecko zapisalam do nowej szkoły ..
Jest to Akademia Bystrzak to placówka na Ursynowie i w Pisaecznie , w której dzieci i młodzież rozwijają swoje umiejetności i wyobraźnie, nie tylko matematyczna i polonistyczną, ale rownież artystyczną, są warsztaty teatralne, lekcje tańca, rysunku ,w zależności od grupy wiekowej. A nauczyciele są naprawdę dobrze wykształceni i z podejsciem dobrym do młodzieży i dzieci ..

D
Duke

to jest wina systemu i wyzyskiwania polskich murzynow przez pracodawców. jeśli rodzice mieli przyzwoite pensje w 8h to Napewno wypełnili dziecia czas sami. panie Tusk jak żyć...

P
Pasikonik

Proponuję zlikwidować jeszcze jakieś szkoły, bo jak powiedział pan z Biura Prasowego UMŁ, dzieci jest w klasach pierwszych coraz więcej.
Czy urzędnicy miejscy mają wiedzę na temat ilości urodzeń dzieci w danym roku, ilości dzieci w przedszkolach? Chyba nie, bo gdyby mieli, to pewnie mogliby taki stan przewidzieć.

.

jeszcze trochę a zacznie świetlic brakować

Dodaj ogłoszenie