Szedł ul.Piotrkowską, maseczkę miał w kieszeni. Policja "łowiła" osoby, które nie zaktyły ust i nosa ZDJĘCIA

Lila Sayed
Lila Sayed
Bardzo zaskoczony był w środę łodzianin, który spacerując z kolegami łódzkim deptakiem, nie miał na twarzy maseczki. U zbiegu  ul. Piotrkowskiej i ul. Tuwima zaczepił go patrol policjantów i ukarał. Tego samego dnia na Pietrynie spotkaliśmy kilka patroli straży miejskiej i policji - wszyscy "łowili" osoby, które nie zaktyły ust i nosa.Na widok funkcjonariuszy mężczyzna wyciągnął z kieszeni maseczkę i pospiesznie założył ją na twarz. Jego koledzy.. uciekli, a on tłumaczył się mundurowym. Mówił, że o zasłonięciu ust i nosa... zapomniał. Czytaj więcej na następnej karcie
Bardzo zaskoczony był w środę łodzianin, który spacerując z kolegami łódzkim deptakiem, nie miał na twarzy maseczki. U zbiegu ul. Piotrkowskiej i ul. Tuwima zaczepił go patrol policjantów i ukarał. Tego samego dnia na Pietrynie spotkaliśmy kilka patroli straży miejskiej i policji - wszyscy "łowili" osoby, które nie zaktyły ust i nosa.Na widok funkcjonariuszy mężczyzna wyciągnął z kieszeni maseczkę i pospiesznie założył ją na twarz. Jego koledzy.. uciekli, a on tłumaczył się mundurowym. Mówił, że o zasłonięciu ust i nosa... zapomniał. Czytaj więcej na następnej karcie LS
Udostępnij:
Bardzo zaskoczony był w środę łodzianin, który spacerując z kolegami łódzkim deptakiem, nie miał na twarzy maseczki. U zbiegu ul. Piotrkowskiej i ul. Tuwima zaczepił go patrol policjantów i ukarał. Tego samego dnia na Pietrynie spotkaliśmy kilka patroli straży miejskiej i policji - wszyscy "łowili" osoby, które nie zaktyły ust i nosa.

Na widok funkcjonariuszy mężczyzna wyciągnął z kieszeni maseczkę i pospiesznie założył ją na twarz. Mówił, że o zasłonięciu ust i nosa... zapomniał.

W rejonie ul. Zielonej kilka dni temu policjanci ukarali mandatem mężczyznę, który maseczkę na twarzy miał, ale co jakiś czas zsuwal ją, żeby napić się piwa. Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym kosztowało go 100 zlotych.

- Proszę nie dyskutować, tylko założyć maseczkę! - słychać było w środę (22 kwietnia) po południu na deptaku w rejonie dawnej Magdy. Był to zdenerwowany policjant, który z policyjnej nieoznakowanej furgonetki, pouczal kobietę, żeby zakryła twarz. Chwilę wcześniej piesza spacerowała z odkrytą twarzą.

- Maseczka jest? Jest! - przekonywała funkcjonariusza zaczepiona łodzianka - To o co chodzi?!

Niestety policjanci nie zauważyli, że w tym samym czasie grupa młodych osób, kilka metrów dalej (na przystanku przy ul. Jaracza) świetnie się bawiła... bez maseczek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

Tam przy Jaracza to powinni na stałe patrol trzyosobowy postawić. I w takich miejscach gdzie to jest potrzebne. Dodatkowo jak potrafią tylko zatrzymać jedną osobę z kilku bo uciekły to ja nie mam słów na tą POlicję...

x
x

szkoda że w osiedlach nie ma tych patroli! ! ! Tylko ciągle po tej beznadziejnej Piotrkowskiej łażą !!! Wielokrotnie pisałem ,że Łódź to nie tylko Piotrkowska/

Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie