Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Szansa na pierwsze miejsce widzewiaków w tabeli w tym roku jest jak najbardziej realna

(bart)
Mateusz Możdżeń potrafi naprawdę wiele
Mateusz Możdżeń potrafi naprawdę wiele krzysztof szymczak
Przed dwoma ostatnimi kolejkami piłkarskiej drugiej ligi Widzew zajmuje trzecią lokatę w tabeli. Istnieje realna szansa, że łodzianie wkrótce będą liderem.

Obecnie na szczycie znajduje się Górnik Łęczna, który wyprzedza Resovię Rzeszów (oba zespoły zgromadziły jak dotąd po 38 punktów). Zamykający tercet widzewiacy mają na koncie 37 „oczek”.

Drużyna prowadzona przez trenera Marcina Kaczmarka zagra jeszcze w niedzielę (13.05) z Bytovią Bytów w Łodzi oraz 30 listopada (sobota, 13) z Błękitnymi w Stargardzie.

Górnik powalczy we Wronkach z Lechem II Poznań (sobota, 13) oraz podejmie Górnika Polkowice (30 listopada, 17). Natomiast rzeszowian czekają starcia z Pogonią Siedlce na Podkarpaciu (sobota, 12) oraz w Pruszkowie ze Zniczem (30 listopada, 17).

Oczywiście, aby myśleć o zdobyciu fotela lidera, widzewiacy muszą dwukrotnie zwyciężyć. Jest to jednak jak najbardziej prawdopodobne. Podobnie zresztą, jak to, że Resovia lub Górnik się chociaż raz „potkną” (na przykład we Wronkach lub w Pruszkowie).

Ciekawe, na jaką wyjściową jedenastkę postawi w niedzielne popołudnie Kaczmarek. Z pewnością ma kilka dylematów kadrowych, zwłaszcza, że będzie miał już do dyspozycji Adama Radwańskiego.

W weekend nie grała ekstraklasa, więc nie powinno dziwić, że to właśnie spotkanie Widzewa z Gryfem Wejherowo przyciągnął na trybuny najwięcej kibiców w całej Polsce.Tym razem na obiekcie pojawiło się ich 15 924. Ciekawe, na drugim miejscu uplasował się mecz III ligi między Ruchem Chorzów a LZS-em Starowice Dolne, które obserwowało 5832 kibiców. Najniższy stopień podium zajęło starcie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Zagłębiem Sosnowiec (5344).

Sami widzewiacy cały czas podkreślają, iż mają dla kogo grać. To wielki atut, ale równocześnie wiążący się ze sporą odpowiedzialnością. W tym klubie nie ma mowy o tolerowaniu braku zaangażowania.

Wracając do Bytovii, to nietypowy termin rozegrania tego spotkania w Łodzi jest związany z transmisją meczu w telewizji publicznej.

Prowadzeni przez trenera Adriana Stawskiego zawodnicy z Bytowa w minionej kolejce zremisowali na własnym boisku z Elaną Toruń 1:1 (0:0). Emocjonująca była zwłaszcza końcówka tego starcia. To torunianie prowadzili po tym, jak przepięknym uderzeniem z wolnego popisał się były gracz bytowian Mariusz Kryszak (77 min). Ale w 80 min do wyrównania po składnej akcji doprowadził Adrian Kwiatkowski.

- Kiedy nie można wygrać, trzeba chociaż zremisować. Uważam, że podział punktów jest sprawiedliwy. Mam trochę pretensji do moich podopiecznych, ale szczegóły przekażę już poszczególnym zawodnikom. Analiza meczu jest niezbędna - stwierdził Stawski.

Bytovia: Kapsa - Deleu, Bąk, Kawula, Liberacki - Szela (65, Wolski), Lech, Lengiewicz (54, Janik), Feruga, Kwiatkowski - Giel.

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany