Szalone sześć minut dało cenne zwycięstwo ŁKS w Niepołomicach

pas
Pełna emocji i bramek druga połowa meczu w Niepołomicach, a właściwie sześć szalonych minut!

Przez wiele pierwszych minut spotkania nic się na boisku w Niepołomicach nie działo. Do 22 minuty, gdy Wolski czujnie zablokował strzał Radionowa z 10 metrów. Co się odwlecze, to nie uciecze. Puszcza grała szybiej, składniej i zdobyła gola, po sześciu meczach bramkowej posuchy! Dośrodkowanie niepołomiczan z rogu na krótki słupek, gdzie najwyżej wyskoczył niepilnowany Czarny, który uderzeniem głową otworzył wynik spotkania. ŁKS nie potrafił skonstruować żadnej składnej akcji, stąd wziął się mocno nicelny strzał Sajdka z blisko 30 metrów.
Pierwsza połowa łodzian to nic, nic, wielkie nic, poza słabiutkim uderzenim z rzutu wolnego Pirulo w doliczonym czasie. Nie było żadnej składnej akcji, bramkowej sytuacji. Z rozpaczy można było rwać włosy z głowy.
Pierwsza akcja drugiej połowy przyniosła bramkę dla łodzian. Pirulo zagrał prostopadłą piłkę do Ricardinho. Brazylijczyk świetnie się obócił z obrońcą na plecach i posłał piłkę w róg bramki.
ŁKS miał inicatywę, czego efektem był kolejny, tym razem niecelny, strzał po długim rogu Ricardinho.
Puszcza nie zamierzała ejdnak odpuszczać. W odpowiedzi Radionow miał prze sobą tylko obrońcę ŁKS - Wolskiego w bramce i trafił właśnie w niego. Za chwilę po główce Radionowa Arndt przeniósł piłkę nad poprzeczkę.
Dwa strzał łodzian obronił Górski, przy trzecim po długim rogu - Sekulskiego, po inteligentnym podaniu Pirulo, był bezradny. Radość łodzian nie trwała 120 sekund, gdy strzałem w górny róg z dystansu pokonał Arndta Wyjadłowski. Nie minęły dwie minuty, gdy pięknym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się Wolski. Przypomnijmy, że jesienią w Łodzi było... 4:4

Puszcza Niepołomice - ŁKS Łódź 2:3 (1:0)

1:0 - Czarny (34, głową), 1:1 - Ricardinho (46), 1:2 - Sekulski (68), 2:2 - Wyjadłowski (70), 2:3 - Wolski (72)
ŁKS: Arndt - Wolski, Moros, Dąbrowski, Marciniak, Pirulo, Dominguez (59, Sekulski), Sajdak, Trąbka, Nawotka (65, Dankowski), Ricardinho (80, Srnić)

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 maja, 21:45, kibic:

teraz pokonać Łęczna w Sobote u siebie i bedzie dobrze.Tychy grają z Niecieczą,Arka z Sandecją też łatwo im nie bedzie jedynie Radomiak gra z Bełchatowem na wyjeździe ale tu też Bełchatów walczy o utrzymanie to może byc różnie niekoniecznie Radomiak tam wygrac musi.Jeszcze nie wszystko stracone wygrana z Łęczna dała by duzo lepsza sytuacje może nie na bezpośredni awans ale trzeba byc jak najwyżej żeby grac u siebie w barażach najlepiej na 3 miejscu to dwa mecze beda u siebie .W barażach tez bedzie Var to cyrków tez nie powinno byc z sedziowaniem

Uważam, że udział w barażach niemal pewny. Ale dobrze by było zająć trzecie miejsce. Naszymi przeciwnikami w barażach będą Tychy lub Radomiak albo też Arka.

k
kibic

teraz pokonać Łęczna w Sobote u siebie i bedzie dobrze.Tychy grają z Niecieczą,Arka z Sandecją też łatwo im nie bedzie jedynie Radomiak gra z Bełchatowem na wyjeździe ale tu też Bełchatów walczy o utrzymanie to może byc różnie niekoniecznie Radomiak tam wygrac musi.Jeszcze nie wszystko stracone wygrana z Łęczna dała by duzo lepsza sytuacje może nie na bezpośredni awans ale trzeba byc jak najwyżej żeby grac u siebie w barażach najlepiej na 3 miejscu to dwa mecze beda u siebie .W barażach tez bedzie Var to cyrków tez nie powinno byc z sedziowaniem

Dodaj ogłoszenie