Sylwester Cacek: Dla mnie to decyzja kończąca sezon

(bap)
Prezes Widzewa, Sylwester Cacek
Prezes Widzewa, Sylwester Cacek Paweł Łacheta
Prezes Widzewa Sylwester Cacek był obecny podczas obrad specjalnej Komisji ds. Licencji Klubowych, ale opuścił siedzibę związku jeszcze przed zakończeniem posiedzenia. Właściciel klubu w rozmowie z dziennikarzem Radia Łódź nie krył irytacji.

– To, co tutaj się wyrabia, to zwykły bandytyzm i trudno to inaczej określić. Jeżeli przewodniczący uzasadnia, że decyzję musi mieć siedem dni wcześniej, bo Sandecja nie wie, gdzie przyjechać na mecz, to dla mnie są to kompletne bzdury – mówił Cacek. – W systemie PZPN dawno ogłosiliśmy, gdzie ma odbyć się mecz. Drugie uzasadnienie jest takie, że do PZPN nie doszła decyzja o zgodzie na organizację imprez masowych. Podczas gdy siedzieliśmy w sali, poinformowałem członków komisji, że dokument jest w drodze do związku. Przewodniczący odparł, że to za późno.

Prezes podkreślił, że taka decyzja może mieć poważne konsekwencje. W sprawie dalszego funkcjonowania klubu nie jest optymistą. – Mam już dość. Rezygnacja? Nie chcę tego mówić na gorąco. Jak dla mnie jest to decyzja kończąca sezon – powiedział.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mm

Cacek pokaz jaja

T
TEOGANG

w 2009 roku GW pisała:
"WIDZEWOWI SZKODA ŁKS, ALE......
Szkoda piłkarzy i trenerów, szkoda derbów Łodzi, ale prawa trzeba przestrzegać - tak w Widzewie komentują wyrzucenie z ekstraklasy lokalnego rywala
Widzew świętował niedawno powrót do ekstraklasy. Była wielka feta, strzelały korki od szampanów, wybuchały fajerwerki, kibice cieszyli się razem z piłkarzami, trenerami i szefami klubu z al. Piłsudskiego. Po drugiej stronie miasta o radości nie było mowy. Polski Związek Piłki Nożnej nie przyznał ŁKS-owi licencji na grę w ekstraklasie, mimo faktu, że piłkarze z al. Unii utrzymali się w niej w niezłym stylu - rozgrywki zakończyli na siódmym miejscu.
Kibice ŁKS-u mają jeszcze nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze i ich drużyna w przyszłym sezonie będzie rywalizować z lokalnym rywalem o prymat w Łodzi. A Widzew?
* Sylwester Cacek, właściciel Widzewa: - Trzeba brać przykład z najlepszych - w najbardziej profesjonalnej lidze na świecie, jaką jest angielska, nikt nie miał skrupułów, aby zdegradować o kilka klas rozgrywkowych Ipswich Town, które nie spełniało wymogów licencyjnych. Nawet mimo tego, że ten klub awansował do europejskich pucharów. Jeśli chcemy, aby nasza liga była coraz silniejsza, to wszyscy muszą spełniać kryteria: organizacyjne, finansowe i sportowe. I nawet, jeśli klub nie jest w stanie zrealizować choćby jednego z tych punktów, to po prostu nie może występować w zawodowych rozgrywkach. Przepisy powinny być przestrzegane, bo to generalnie zapewnia wzrost poziomu sportowego. Działacze ŁKS-u powołują się na tradycję i wielkie zasługi dla polskiej piłki, ale dla mnie nie ma to żadnego znaczenia".
Ma Sylwek to co chciał PZPN zaczął przstrzegać prawa i o dziwo wobec wszystkich bez wyjątku. :-)
A teraz jeszcze zamorzyło mu się grać na ŁKS- ie Ole!!!

T
TEOGANG

w 2009 roku GW pisała:
"WIDZEWOWI SZKODA ŁKS, ALE......
Szkoda piłkarzy i trenerów, szkoda derbów Łodzi, ale prawa trzeba przestrzegać - tak w Widzewie komentują wyrzucenie z ekstraklasy lokalnego rywala
Widzew świętował niedawno powrót do ekstraklasy. Była wielka feta, strzelały korki od szampanów, wybuchały fajerwerki, kibice cieszyli się razem z piłkarzami, trenerami i szefami klubu z al. Piłsudskiego. Po drugiej stronie miasta o radości nie było mowy. Polski Związek Piłki Nożnej nie przyznał ŁKS-owi licencji na grę w ekstraklasie, mimo faktu, że piłkarze z al. Unii utrzymali się w niej w niezłym stylu - rozgrywki zakończyli na siódmym miejscu.
Kibice ŁKS-u mają jeszcze nadzieję, że wszystko zakończy się dobrze i ich drużyna w przyszłym sezonie będzie rywalizować z lokalnym rywalem o prymat w Łodzi. A Widzew?
* Sylwester Cacek, właściciel Widzewa: - Trzeba brać przykład z najlepszych - w najbardziej profesjonalnej lidze na świecie, jaką jest angielska, nikt nie miał skrupułów, aby zdegradować o kilka klas rozgrywkowych Ipswich Town, które nie spełniało wymogów licencyjnych. Nawet mimo tego, że ten klub awansował do europejskich pucharów. Jeśli chcemy, aby nasza liga była coraz silniejsza, to wszyscy muszą spełniać kryteria: organizacyjne, finansowe i sportowe. I nawet, jeśli klub nie jest w stanie zrealizować choćby jednego z tych punktów, to po prostu nie może występować w zawodowych rozgrywkach. Przepisy powinny być przestrzegane, bo to generalnie zapewnia wzrost poziomu sportowego. Działacze ŁKS-u powołują się na tradycję i wielkie zasługi dla polskiej piłki, ale dla mnie nie ma to żadnego znaczenia".
Ma Sylwek to co chciał PZPN zaczął przstrzegać prawa i o dziwo wobec wszystkich bez wyjątku,

Ł
ŁuKaSz

Jak ŁKS nie dostał licencji to z Pana ust padło " niestety zasad i regulaminu trzeba przestrzegać"...

Niestety ale skończyło się łaskawe patrzenie po znajomościach... Bardzo mi przykro ale regulaminu trzeba przestrzegać a nie liczyć na to że PZPN po raz kolejny pójdzie na rękę i ugnie zasady dla... jak to było? wielkiego widzewa?

Tłumaczenie typu : Jeżeli przewodniczący uzasadnia, że decyzję musi mieć siedem dni wcześniej, bo Sandecja nie wie, gdzie przyjechać na mecz, to dla mnie są to kompletne bzdury - są beznadziejne, jak by Pan był po drugiej str. na miejscu Sandecji to tak samo by się Pan "pluł" oczekując 3 pkt i walkowera. Nie sądzę by jakikolwiek klub chciał się dowiadywać w wieczór przed meczem gdzie będzie grał i dostosowywał się do chorych zasad wymyślonych przez Pana.

Sorry ale to Pan wymyśla zasady czy PZPN? Bądź Pan poważny i przyznaj że dałeś Pan ciała zdając stadion do wyburzania i nie mając pewnego miejsca do gry. Najlepsze jest to że miasto proponowało stadion SMS ale po co tam grać jak można grać w miejscowości dość daleko od Łodzi... A może to był specjalny plan by budować zespół od trzeciej ligi i grać w Byczynie?

Pamiętaj Pan zasady wymyśla PZPN i nie będzie ich naginał ze względu na Pana kaprysy.

Pozdro dla normalnych.

z
zwijaj

manatki

r
rts

sylwester "pinokio" plaCEK

g
gościu

Odgrzewany kotlet

Dodaj ogłoszenie