Sygnalizacja u zbiegu Maratońskiej i Wróblewskiego będzie na czas

(izj)
Wczoraj prace na skrzyżowaniu trwały i... były widoczne dla mieszkańców.
Wczoraj prace na skrzyżowaniu trwały i... były widoczne dla mieszkańców. Paweł Łacheta
Mieszkańcy Karolewa są zaniepokojeni słabym postępem prac przy budowie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Maratońskiej i Wróblewskiego. Rozpoczęły się one pod koniec maja. Jak twierdzą jednak lokatorzy pobliskich bloków, więcej jest takich dni, kiedy na skrzyżowaniu nie pojawia się ani jeden pracownik, niż takich, kiedy cokolwiek się tam dzieje.

- Wygląda to tak, jakby budowa została wstrzymana - mówi pan Jan, jeden z mieszkańców bloku przy ul. Wróblewskiego. - Zrobiono kilka wykopów, postawiono barierki i na tym koniec.

Budowa sygnalizacji na skrzyżowaniu ul. Maratońskiej <br>i ul. Wróblewskiego ma potrwać do końca lipca.

Agnieszka Lubiatowska, rzecznik prasowy łódzkiego Zarządu Dróg i Transportu, zapewnia, że termin zakończenia budowy sygnalizacji (koniec lipca br.) jest niezagrożony, a prace są stale nadzorowane.
- W ostatnich dniach wykonawca usuwa głównie tzw. kolizje drogowe, czyli przekłada kable - wyjaśnia rzecznik. - Nie są to prace widoczne, a jednocześnie uciążliwe dla mieszkańców.

Wczoraj prace na skrzyżowaniu trwały i... były widoczne dla mieszkańców.

Zanim na skrzyżowaniu będą montowane światła, trzeba ja przebudować w kilku miejscach, m.in. poszerzyć ul. Maratońską (dla uzyskania pasa do skrętu w lewo), wykonać wysepki dla pieszych na ul. Maratońskiej, przebudować zachodnią stronę ul. Wróblewskiego, położyć nową nawierzchnię na stronie wschodniej oraz chodniki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
satanclau67
Lipa. Często tam jeżdżę. Nigdy nikogo nie widziałem. Ale p.Agnieszka mnie uspokoiła uświadomiwszy, że to podziemni nurkowie przekładają kabelki pod skrzyżowaniem. Ewentualnie jestem tak skoncentrowany na prowadzeniu auta, że nie uświadamiam sobie istnienia szybko poruszających się robotników. Są jak wiatr - nikt ich nie widzi, tylko skutki ich działania.
Dodaj ogłoszenie