reklama

Święto Niepodległości w Łodzi. Czołg M4 Sherman i parada grup rekonstrukcyjnych

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski
Zaktualizowano 
Święto Niepodległości w Łodzi miało w tym roku charakter wybitnie wojskowy. Była parada pododdziałów przed katedrą, grupy rekonstrukcyjne i czołg M4 Sherman.

Czołg był tym magnesem, który przyciągnął na rynek Manufaktury wielu fanów historii i militariów.
– W ostatnich dniach wiele się mówi o 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, która 75 lat temu na takich czołgach temu wyzwalała miasta Belgii i Holandii, że postanowiłem przyjść tu z synem – mówi Krzysztof Królik, który oglądał czołg z 11-letnim synem Piotrem.

Sherman, który stał na rynku Manufaktury i co jakiś czas miał zapuszczany silnik w 1944 r brał udział w walkach w Normandii. Do Polski trafił z... RPA, gdzie zdekompletowany wrak odnalazł prywatny polski kolekcjoner, sprowadził i wyremontował. Na co dzień Sherman stoi w prywatnym muzeum w Chrcynnie pod Nasielskiem.

Oprócz amerykańskiego czołgu w Manufakturze było pełno innego sprzętu wojskowego: granatniki, karabiny maszynowe, pistolety, granaty i mnóstwo mundurów. Wszystkie te przedmioty prezentowali zarówno prawdziwi wojskowi, jak pasjonaci z grup rekonstrukcyjnych. Największe kolejki były do namiotu grupy rekonstrukcyjnej z Łowicza, która wybijała za darmo wojskowe nieśmiertelniki oraz do punktów z bezpłatną wojskową grochówką. Piknik odbywał się w godz. 11 – 17.30.

Wcześniej, o godz. 10.30 w katedrze została odprawiona msza w intencji Ojczyzny, a po niej odbyły się oficjalne uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Nie zabrakło salwy honorowej i przemarszu oddziałów wojska i służb mundurowych. O godz. 14 z pasażu Schillera ul. Piotrkowską wyruszyła Parada Niepodległości z udziałem władz miasta oraz grup rekonstrukcyjnych. Wzięli w niej udział rekonstruktorzy z Iłży, którzy wcielili się w żołnierzy Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera, a która to formacja stacjonowała sto lat temu w Łodzi. Wśród łodzian rozdano kilka tysięcy biało-czerwonych kotylionów i chorągiewek. Niesiona była również biało-czerwona flaga o 123 metrach długości (tyle ile lat Polska była pod zaborami).

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
belfer
12 listopada, 9:52, gość:

"W ostatnich dniach wiele się mówi o 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, która 75 lat temu na takich czołgach temu wyzwalała miasta Belgii i Holandii, że postanowiłem przyjść tu z synem" - składnia tego zdania to perełka dziennikarstwa. Nagroda Półlitera gwarantowana

100/100

Z
Zett
12 listopada, 08:34, Fuka:

Za rok postawią Tygrysa w ramach obchodów 11 listopada.

Mając na uwadze, że w przeciwieństwie do Shermanów zachowało się tylko kilka egzemplarzy Tygrysa na pewno byłaby to większa atrakcja.

g
gość

"W ostatnich dniach wiele się mówi o 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, która 75 lat temu na takich czołgach temu wyzwalała miasta Belgii i Holandii, że postanowiłem przyjść tu z synem" - składnia tego zdania to perełka dziennikarstwa. Nagroda Półlitera gwarantowana

F
Fuka

Za rok postawią Tygrysa w ramach obchodów 11 listopada.

Dodaj ogłoszenie