Sto lat pani Janiny z Łodzi! Czy jubilatka ma receptę na długowieczność?

Magdalena Jach
Magdalena Jach
Janina Linek z Łodzi 7 kwietnia 2021 r. obchodziła swoje 100 urodziny. archiwum prywatne
Łodzianka pani Janina Linek w kwietniu skończyła 100 lat. Urodziny, które przypadły dokładnie 7 kwietnia, świętowała w wąskim gronie. Rodzina zamówiła w jej intencji mszę świętą. Jubilatka do kościoła wybrała się elegancko ubrana, w butach na kilkucentymetrowych obcasach! Czy ma receptę na długowieczność? Jak żyje na co dzień?

Bliskie relacje z rodziną, unikanie używek i zdrowe odżywianie

Sto lat pani Janiny z Łodzi!

Łodzianka pani Janina Linek w kwietniu skończyła 100 lat.
Urodziny, które przypadły dokładnie 7 kwietnia, świętowała w wąskim gronie. Rodzina zamówiła w jej intencji mszę świętą. Jubilatka do kościoła wybrała się elegancko ubrana, w butach na kilkucentymetrowych obcasach!

- Nic babci tak nie uskrzydla, jak spotkania z bliskimi – podkreśla jej wnuk Tomek. – Teraz, w pandemii są one oczywiście ograniczone, ale są. Odwiedzamy babcię, zawsze obchodzimy urodziny, imieniny, święta. Całkowita izolacja by jej nie służyła. Babcia sama domaga się kontaktu, lubi porozmawiać, zobaczyć się, powspominać.

Dla najbliższych - babcia Jasia i ciocia Janeczka
Pani Janina – dla bliskich po prostu babcia Jasia i ciocia Janeczka – na swój wiek nie wygląda. Drobnej postury, szczuplutka, trzyma się świetnie. W zasadzie nie wie, co to wizyty u lekarzy – bo nie były jej potrzebne. Badania, jakim się poddała jakiś czas temu potwierdziły, że jest w dobrej formie. Pozostaje oczywiście pod opieką internisty i przyjmuje niezbędne leki. Ma całkiem dobry słuch. Chętnie ogląda telewizję i rodzinne zdjęcia. Zdecydowała się na szczepienie przeciwko COVID-19. Na razie przyjęła pierwszą dawkę. Mieszka razem z wnukiem - Michałem. Na co dzień – to on i drugi wnuk – Tomek z rodzinami otaczają ją serdeczną opieką. Z tak niezwykłej okazji, jaką są setne urodziny planowali wyprawić wielkie przyjęcie na cześć babci w restauracji i zaprosić licznych gości, jednak pandemia na to nie pozwoliła. Dlatego odbyły się w kameralnym gronie. Był piękny bukiet kwiatów, tort oraz szampan i specjalna niespodzianka. Marzena – której mama była siostrzenicą babci Jasi – w prezencie napisała wiersz. Ujęła w nim jej życie i to, jaką jest osobą: silną, pracowitą, skromną, otwartą na rodzinę, kochającą. Wspomniała, że jej pasją był haft – swoimi dziełami obdarowywała bliskich. Podkreśliła, że wszyscy też pamiętają ją jako kobietę zawsze elegancką, zadbaną, dobrze uczesaną. Wiersz wraz z dedykacją oraz zdjęciami rodzinnymi został oprawiony w ramkę i już wisi na ścianie w mieszkaniu babci.

Pani Janina rodowitą łodzianką nie jest. Urodziła się w Zawadzie koło Gródka jako jedna z sześciorga rodzeństwa. Do naszego miasta przyjechała wraz z mężem w 1946 roku. Pracowała jako intendentka w bursie dla dziewcząt przy ulicy Drewnowskiej. Dochowała się jedynego syna, który niestety młodo zginął tragicznie, zostawiając żonę Ewę i dwóch synów. To właśnie Michał i Tomek. Obaj mają córki – już nastolatki - to jej prawnuczki. Synowa pani Janiny – Ewa - zawsze organizowała i zapraszała ją oraz synów z rodzinami na świąteczne spotkania przy wspólnym stole. Tak jest do tej pory.
Dalsza rodzina, czyli dzieci i wnuki braci i siostry – także są jej bardzo bliscy, mimo że mieszkają w całej Polsce – od Wrocławia przez Kozienice po Puławy.

- Choć babcia jest nestorką rodu – nie ma w niej nic z mentorki – twierdzi rodzina. – Nigdy nie poucza, nie daje rad, nie leży to w jej naturze. Zawsze była energiczna, ruchliwa. Przykład dawała po prostu swoim życiem – nie stosowała żadnych używek – od alkoholu stroniła, a palaczem była biernym – jej mąż dużo palił. Jadła też niewiele i zawsze zdrowo, żadnych ciężkich, tłustych dań. Może to jest recepta na długowieczność? Z okazji swoich 100 urodzin oczywiście lampkę szampana wypiła. Lubi też wino domowe - wyrób bratanka Jacka.

Najstarsi mieszkańcy w Łódzkiem
W województwie łódzkim mieszka całkiem spore grono stulatków. Każda osoba, która obchodzi swoje setne urodziny jest specjalnie wyróżniana. Przed pandemią przedstawiciele urzędów składali osobiście wizyty dostojnym jubilatom, ale teraz z oczywistych względów nie jest to praktykowane. Listy gratulacyjne od władz lokalnych oraz państwowych docierają do nich pocztą. Wraz z życzeniami otrzymują też honorowe świadczenie od prezesa ZUS. W Łódzkiem odbiera je co miesiąc 167 seniorów, którzy mają 100 i więcej lat.
- 143 z nich trafia do kobiet, a 24 do mężczyzn – informuje Monika Kiełczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa łódzkiego. – Najstarsza emerytka ma obecnie 107 lat i 3 miesiące, a najstarszy mężczyzna ma 105 lat i 3 miesiące.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie