Stadion Widzewa przechodzi do historii. Archiwalne zdjęcia...

    Stadion Widzewa przechodzi do historii. Archiwalne zdjęcia obiektu i widzewiaków

    ei24

    Express Ilustrowany

    Aktualizacja:

    Express Ilustrowany

    Stadion Widzewa przechodzi do historii. Archiwalne zdjęcia obiektu i widzewiaków
    1/201
    przejdź do galerii
    Do historii przechodzi właśnie jeden z legendarnych obiektów sportowych w Łodzi. W sobotę ostatni mecz na stadionie przy al. Piłsudskiego rozegrali piłkarze Widzewa. Później do akcji wkroczą budowlańcy i ich ciężkie maszyny.
    Dla wielu pokoleń łodzian odchodzący do historii obiekt nierozerwalnie łączy się radościami, ale też smutkami i niewątpliwie z wielkimi przeżyciami sportowymi. Właśnie na tym stadionie sympatycy klubu z al. Piłsudskiego 138 (wcześniej z ul. Armii Czerwonej) cieszyli się z wywalczenia czterech mistrzostw Polski i siedmiu wicemistrzostw kraju.
    W tym czasie w Widzewie grała plejada gwiazd reprezentacji Polski ze Zbigniewem Bońkiem, Józefem Młynarczykiem,
    czy Pawłem Janasem na czele. Fani mogli oglądać w akcji znakomitości nie tylko polskiej piłki. Na stadionie odbywały się mecze reprezentacji Polski, a także elitarnej Ligi Mistrzów.

    PALILI ŁAWKAMI W PIECU


    W 1991 roku w Widzewie pojawił się prywatny kapitał. Jednym z właścicieli klubu został znany łódzki biznesmen Andrzej
    Pawelec. – Kiedy pojawiłem się pierwszy raz w klubie z alei Piłsudskiego okazało się, że w kotłowni pali się deskami ze starych ławek, które znajdowały się na trybunach – wspomina Pawelec. – Nie było bogato, ale zapał do budowy wielkiego klubu, który miał prezes Ludwik Sobolewski, udzielił się wszystkim. Staraliśmy się, aby z roku na rok infrastruktura na stadionie poprawiała się. Nie było to łatwe zadanie, bo wówczas władze miasta ani myślały o tym, by w tym pomagać. Pamiętam, jak dzień przed jednym ze spotkań pucharowych budowlańcy wylewali beton na trybunach. Jak na złość padał deszcz, toteż maź pojawiała się wszędzie. Wówczas nie było jeszcze kawiarni, toteż przed meczem VIP-y, także zagraniczne, spotykały się w namiocie ustawionym obok klubowego budynku. Wszyscy wyglądali komicznie w eleganckich butkach, upapranych niemiłosiernie błotno-betonową substancją.

    Widzew na przestrzeni lat

    miał również problemy finansowe. Na początku października 2000 roku na stadionie przy alei Piłsudskiego pojawili się pracownicy firmy, która ponad rok wcześniej wybudowała ogrodzenie wokół obiektu. Tym razem przyjechali po to, by płot rozebrać, ponieważ nikt za niego nie zapłacił. Bez płotu nic już nie dzieliłoby płyty stadionu od trybun, a więc rozegranie międzypaństwowego meczu z Białorusią było poważnie zagrożone!

    MIAŁ BYĆ W INNYM MIEJSCU


    W 1974 r., za prezesury jednorocznego szefa RTS Widzew Edwarda Zientarskiego, opracowano wstępny projekt budowy wielofunkcyjnego obiektu sportowego na powstającym nowym osiedlu mieszkaniowym Widzewie Wschodzie, po drugiej stronie al. Piłsudskiego, tam gdzie dziś jest Tesco. W kilka miesięcy później zaczęto nawet sypać wały pod planowany stadion, na którego trybunach mogłoby zasiąść 50 tys. widzów. Projekt ten nie został jednak zrealizowany, ponieważ jak tłumaczono, przekraczał możliwości finansowe miasta.
    Pomysł budowy stadionu powrócił na początku lat 90. Na Widzewie Wschodzie miał powstać nowoczesny ośrodek sportowy, a jego najważniejszą częścią miał być stadion na kilkadziesiąt tysięcy widzów. Niestety, i ten projekt nie doczekał się realizacji.

    Córka Tadeusza Gapińskiego bawiła się na stadionie w... piaskownicy


    Tadeusz Gapiński:
    – Gdy przyszedłem do Widzewa jako junior w 1964 roku, stadion miał charakterystyczną drewnianą trybunę, czterotorową żużlową bieżnię i... piaskownicę do skoku w dal. Później moja córka Kasia uwielbiała tu przychodzić. Dlaczego? My trenowaliśmy, a ona świetnie bawiła się w piaskownicy. Tuż za trybuną były ogródki działkowe. W trakcie meczu przysparzało to masę kłopotów. Graliśmy jedną piłką. Gdy wypadła za ogrodzenie, trzeba jej było długo szukać. Pojedynek przedłużał się nawet o kilkanaście minut. Występowaliśmy w siatkowych koszulkach, w których najwięcej było sztucznego tworzywa. Gdy piłka odbiła się od piersi, to bolało jak diabli, a ślad po uderzeniu zostawał przez kilka dni. Dla niektórych
    stadion był prawdziwym... domem. Człowiek, który był magazynierem, konserwatorem boiska, stróżem w jednym miał tu swoje mieszkanie. To były piękne pionierskie czasy, gdy w głowie prezesa Ludwika Sobolewskiego wykluwała się dopiero myśl zbudowania wielkiego klubu.


    Tadeusz Gapiński:
    – Gdy chcieliśmy rozgrywać mecze w Pucharze Mistrzów na swoim stadionie, powstawał on w ekspresowym tempie. W nocy był wylewka, a w dzień trzeba było uważać, żeby w nią nie wpaść, bo wygrzebać się było niezwykle trudno. Gdy przyjechał obserwator żeby zlustrować obiekt przed pojedynkiem, prowadziliśmy go ostrożnie w te miejsca, gdzie krzywda stać mu się nie mogła. Zamieszanie z budową było potężne, ludzie niewiele spali, wszyscy rwali się do pomocy, zdarzały się błędy. Bodaj na mecz z Atletico Madryt sprzedano bilety na 13 rząd nowej trybuny. Sęk w tym,
    że rzędów było... dwanaście. Ważne, że wszyscy weszli i jakoś się pomieścili. A taki „fałszywy” bilet z pewnością dziś jest kolekcjonerskim rarytasem.


    KIBICE DUMĄ WIDZEWA


    Piłkarze często powtarzają, że grają przede wszystkim dla kibiców. Nawet jeżeli potraktować to jako chęć przypodobania się fanom, to coś jest na rzeczy. Zupełnie inaczej gra się na pustym stadionie, niż na wypełnionym po brzegi obiekcie, do tego z głośnym dopingiem. A tak właśnie najczęściej bywało przy al. Piłsudskiego. Powtarzali to często zawodnicy innych klubów, którzy przyjeżdżali walczyć do Łodzi. Na tym typowo piłkarskim stadionie wsparcie fanów potrafiło czynić cuda. Nawet w sytuacjach, kiedy widzewiacy znajdowali się w słabszej dyspozycji, dzięki wiernym kibicom wznosili się na wyżyny i wygrywali mecze z gatunku tych nie do wygrania. Dlatego tym bardziej smuci sytuacja, kiedy sympatycy Widzewa byli skonfliktowani z klubowymi działaczami i milczeli w trakcie spotkań. Wypada mieć nadzieję, że już po wybudowaniu nowego obiektu stare czasy powrócą i zespoły przyjezdne znów będą przytłoczone panującą w Łodzi atmosferą.

    MELDUNEK W PRALNI


    – Stadion Widzewa od początku był dla mnie miejscem szczęśliwym i szczególnym – mówi Wiesław Wraga, który przez osiem lat występował w drużynie Widzewa. - Zapamiętam go na zawsze i pożegnam go z łezką w oku, bo z tym miejscem łączy mnie mnóstwo pięknych wspomnień. Po przyjeździe do Łodzi przez pół roku byłem zameldowany przy ul. Armii Czerwonej 80 m. 4, co było adresem… stadionowej pralni. Oczywiście tu nie mieszkałem, choć to miejsce wszyscy traktowaliśmy jak nasz dom, ale potrzebowałem meldunku do załatwienia różnego rodzaju spraw po przeprowadzce.

    ZE STADIONU NA PORODÓWKĘ


    – Często powtarzam, że ten stadion to moje ulubione miejsce w Łodzi. Wiąże się on z najpiękniejszymi latami mojego życia. I nie był krótki okres, bo w Widzewie spędziłem prawie dziesięć lat – mówi jeden z najlepszych obrońców w historii Widzewa, Andrzej Grębosz. – Dla mnie szczególnym meczem na tym obiekcie było spotkanie z Zawiszą Bydgoszcz, rozegrane 17 listopada 1977 roku. Strzeliłem w nim gola i wygraliśmy, ale nie to było najważniejsze, lecz fakt, że na trybunach była moja żona Maria, która cztery godziny po zakończeniu meczu urodziła naszego syna Adama. Zdążyłem więc tylko wziąć prysznic i prosto ze stadionu jechaliśmy na porodówkę.

    TAK BYŁO...


    ODDANY 
    DO UŻYTKU:
    30 maja 1930 roku
    (później dwukrotnie
    modernizowany)

    Obecna
    Pojemność:
    10 500 miejsc siedzących (w tym
    1 192 miejsc pod dachem i 800
    w sektorze gości)

    OŚWIETLENIE:
    2 000 luksów

    BOISKO:
    106 × 70 m,
    podgrzewana
    murawa (od 2007 r.)

    TAK BĘDZIE...


    BUDOWA:
    grudzień 2014
    – listopad 2016 roku

    KOSZTY BUDOWY:
    137 mln zł (w tym
    przebudowa dróg)

    Pojemność:
    18 018 miejsc siedzących (wszystkie
    pod dachem, 900
    w sektorze gości)

    UDOGODNIENIA:
    rozkładana scena w jednej z trybun, 24 loże VIP, dwa ekrany LED, 663 miejsca parkingowe.


    Księgarnia Expressu Ilustrowanego: www.ksiegarnia.expressilustrowany.plKsięgarnia Expressu Ilustrowanego: www.ksiegarnia.expressilustrowany.plKsięgarnia Expressu Ilustrowanego: www.ksiegarnia.expressilustrowany.pl

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (53)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zdejmicie ten artykuł

    ile można,piście o sporcie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    a nie pod trzymujecie trupa jakim jest rts.Ekspres lustrowany b******** jakich mało!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A

    Czy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Widzewiacy twierdzili ,że nie rozgrywali swoich spotkań,też na stadionie przy Al,Unii?
    Redaktor celowo wrzucił te zdjęcia pokazując historię klubu(być może sprowokować do kłótni),
    pomiędzy...rozwiń całość

    Widzewiacy twierdzili ,że nie rozgrywali swoich spotkań,też na stadionie przy Al,Unii?
    Redaktor celowo wrzucił te zdjęcia pokazując historię klubu(być może sprowokować do kłótni),
    pomiędzy kibicami obydwu klubów.
    Dla nich to taka pożywka i radocha!
    A wy dalej na siebie ujadajcie,a łódzka piłka nożna stacza się coraz bardziej!!!!!!!,co jest bardzo smutne.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    rozebrać

    zaorać (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

    ...taki będzie was koniec !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bez napinki

    Bez napinki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    Mam obawy czy ten nowy stadion powstanie-Widzew jest na skraju likwidacji i dobrze o tym wiemy.Ostatnie miejsce w 1 lidze i masa długów-wybory się skończyły-Zdanowska wygrała i może być...rozwiń całość

    Mam obawy czy ten nowy stadion powstanie-Widzew jest na skraju likwidacji i dobrze o tym wiemy.Ostatnie miejsce w 1 lidze i masa długów-wybory się skończyły-Zdanowska wygrała i może być problem.Najgorzej będzie jak wyburzą stary stadion a nowego nie zbudujązwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    WIDZEW TO MY!

    WIDZEWIACY (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    Przed meczem Widzew-GKS Katowice doszło do przemarszów kibiców Widzewa z Górnej (w tym Zarzew, Dąbrowa), Bałut (w tym Stare Miasto, Radogoszcz i gościnnie Zgierz), Starego Widzewa oraz Widzewa...rozwiń całość

    Przed meczem Widzew-GKS Katowice doszło do przemarszów kibiców Widzewa z Górnej (w tym Zarzew, Dąbrowa), Bałut (w tym Stare Miasto, Radogoszcz i gościnnie Zgierz), Starego Widzewa oraz Widzewa Wschodu w towarzystwie wschodnich fan clubów.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak jak zdjęcie któres z pierwszych

    wrw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    Górniaka gdzie sam widzew jest i rządzi pod jakimś płotem :) może z 20 osób z tego Górniaka i to sama młodzież reszta szaliki Tuszyna ich więcej było

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ile tam było ludzi na tym przemarszu Górnej ????

    wrw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    jak na Górną niby jeden z większych widzewa bastionów +Tuszyn+Dąbrowa+Zarzew+Chojny to smieszna liczba jak na tereny niby 100 % widzewskie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zakłamana historia Widzewa

    uncleG (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

    Widzę że nawet Express bierze udział w tej propagandzie zakłamanej historii tego klubu...To jawna kpina z czytelników.Dobrze że są ludzie którzy nie dają się oszukać.
    Wielki widzew to jest pic w...rozwiń całość

    Widzę że nawet Express bierze udział w tej propagandzie zakłamanej historii tego klubu...To jawna kpina z czytelników.Dobrze że są ludzie którzy nie dają się oszukać.
    Wielki widzew to jest pic w mieście nie znaczycie nic waszym ojcem Jędras jest...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak można tak manipulować?

    Ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 3

    Na zdjęciu numer 5,derby na stadionie ŁKS-u ad.1976.W białej koszulce Marek Dziuba.Na stadionie 99,9% kibiców ŁKS-u!I możecie sobie widzewskie pieski minusować,prawdy nie zagłuszycie!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Taka prawda

    ....... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Zdjęć z ŁKS-u jest najmniej kilkadziesiąt.I to wiele z derbów,a nie widzewskich pucharowych.Biorąc pod uwagę,że artykuł mówi o stadionie RTS Widzew,to jest to wielka lipa!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Historia bezdomnych

    MARYLA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    Tak na oko to przynajmniej 1/3 zdjęć "legendarnego" stadionu Wimy zrobiona w Łodzi przy al. Unii 2, a stadion "legendarnego" widzewu już od wielu lat nosi nazwę centrum handlowe Tulipan. Także...rozwiń całość

    Tak na oko to przynajmniej 1/3 zdjęć "legendarnego" stadionu Wimy zrobiona w Łodzi przy al. Unii 2, a stadion "legendarnego" widzewu już od wielu lat nosi nazwę centrum handlowe Tulipan. Także cały artykuł w sumie z d*** wyjęty.
    BTW - na zdjęciu nr 43 Sokół ze Skierniewic podąża na mecz z kolegami;)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kawał historii

    Sokół ze Skierniewic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

    Jak ja sobie wspomniał te wszystkie lata spędzone na kochanym stadioniku to aż mi łezka pociekła. Ileż to się winków przez te lata wypiło .Żonke swoją ja na stadionie poznał. Stachu mi powiedział...rozwiń całość

    Jak ja sobie wspomniał te wszystkie lata spędzone na kochanym stadioniku to aż mi łezka pociekła. Ileż to się winków przez te lata wypiło .Żonke swoją ja na stadionie poznał. Stachu mi powiedział wówczas,że super babki z Koluszków na meczyki przybywają. Jeli my je obracac w toaletach. No a potem trza się było żenic,sami wiecie jak jest. Albo jak na kochanym stadioniku my kamieniami w przyjezdnych ciepali!!!! A oni fujary jeno się za rozbite głowy trzymały. Ha ha ha ha.........Albo jak my w huligańskim zrywie zawsze siatkę szarpali.......ehhhhh jest co wspominac!!!!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kałes

    j. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

    oj dajdajowy kibicu,żal cie ściska,bo otakich sukcesach w piłce to możecie sobie pomarzyć i nigdy się do ego nie zbliżycie kundle,buhahahaha

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    FANATYCY AP

    Najwierniejszy z wiernych (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Dzięki ci sokole za twe cenne komentarze. Ale sam przyznaj, że nasza galera ładniejsza, ładniejsi chłopcy. Zakochać się można! Wiesz coś o tym sokoliku, co? No to buziaczki, i do zobaczenia na...rozwiń całość

    Dzięki ci sokole za twe cenne komentarze. Ale sam przyznaj, że nasza galera ładniejsza, ładniejsi chłopcy. Zakochać się można! Wiesz coś o tym sokoliku, co? No to buziaczki, i do zobaczenia na galerze!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    legendarny

    buhahaha (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 9

    ale,żart tego redaktorka

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo