Sport w teorii i praktyce - Przemysław Babiarz o swoim stylu życia

Ewa Łukomska
Znany dziennikarz żyje w dość nietypowym rytmie, ale zawsze znajduje czas na odpoczynek. Jako receptę na stres wskazuje, oczywiście, sport

Czy sportem interesuje się Pan czysto teoretycznie, a może są dyscypliny, które sam Pan trenuje?

- Sport traktuję jako rodzaj higieny - gimnastykuję się, od czasu do czasu biegam i jeżdżę na rowerze. Ostatnio, niestety, nie mam czasu na narty - i te alpejskie, i te biegowe, chociaż na jednych i na drugich jeżdżę. Gimnastykę, stretching, podciąganie na drążku i inne tego rodzaju ćwiczenia wykonuję jednak codziennie. Staram się też biegać - kiedyś biegałem dużo, kilkakrotnie ukończyłem maraton, jednak teraz znajduję na to pół godziny dziennie, by podtrzymać sprawność, kondycję, która jest bardzo ważna.

A czy stara się Pan zdrowo odżywiać?

- Uważam, że najzdrowszy jest po prostu umiar, który jest w poprzek rzeczywistemu stylowi życia większości ludzi. Dziś wszyscy w jak największym stopniu eksploatują siebie i innych, a firmy wyciskają nas jak cytryny. Tymczasem to właśnie umiar jest podstawą zdrowia. Właśnie tak staram się podchodzić do diety. Mogę sobie pozwolić na jedzenie niemal wszystkiego, bo z natury jestem szczupły - taką cechę odziedziczyłem po moich przodkach. Mogę jeść słodycze, ale nie jem ich dużo, zazwyczaj wtedy kiedy są mi potrzebne, na przykład przed transmisją albo w jej trakcie, gdy czuję, że brakuje mi energii. Nie jestem jednak pod opieką dietetyka.

Czy w pracy towarzyszy Panu spory stres? W jaki sposób Pan z nim walczy?

- To jest prawdziwy problem. Gdy w perspektywie mam jakąś wielką imprezę czy transmisję i mam tremę, to jest to jeszcze do opanowania. Taka trema jest mobilizująca, ponieważ obawa przed tym, czy podołam, stymuluje mnie do pracy i przygotowań. Gorzej jest, gdy pracy mam po prostu za dużo - gdy przechodzę z jednej transmisji na drugą, są to dwie różne dziedziny sportu i jeszcze wiąże się to z męczącą podróżą, po której nie ma czasu na odpoczynek. Są to sytuacje wyniszczające. Ja przede wszystkim staram się przesadnie nie pobudzać mojego organizmu - nie piję za dużo kawy, ponieważ podnosi ciśnienie, wypłukuje magnez i potas. Na stres najlepiej działa odpoczynek, który pozwala człowiekowi całkowicie oderwać się od tego, co trapi go na co dzień. Wiąże się to również ze zmianą przestrzeni - niekiedy wydaje nam się, że możemy wziąć dwa dni wolne i zregenerować się w domu, a tak nie jest. Zmiana otoczenia odświeża i oczywiście pomaga pozbyć się stresu. Doskonałym sposobem na nerwy jest również ruch: rower, bieg, marsz czy jakakolwiek inna jego forma. Jeżeli zaangażujemy nasze ciało, przyniesie to ulgę psychice.

Pracuje Pan w nieco innym rytmie, a weekendy pewnie nierzadko spędza w pracy - czy znajduje Pan jednak chwilę na to, by się po prostu oderwać od codziennych zajęć?
- Staram się znajdować, ale zwykle mam zajęte weekendy, ponieważ wszystkie ważne imprezy sportowe odbywają się lub kończą właśnie w soboty i niedziele. Często mam jednak wolne poniedziałki. Trochę tak jak aktorzy czy pracownicy niektórych bibliotek. Kiedy ja pracuję, inni odpoczywają, a w poniedziałek, gdy ja chcę odpocząć, ludzie dzwonią do mnie, bo sami już odpoczęli i sądzą, że inni żyją w tym samym rytmie. Z drugiej strony, funkcjonuję trochę poza tłokiem - w soboty i niedziele wszystkie parki i ścieżki są pełne ludzi, ale ja wtedy nie mam czasu. Za to w poniedziałek już są puste i wtedy ja mogę z nich swobodnie korzystać. Ma to zatem swoje wady i zalety. Ważne jest, byśmy potrafili wygospodarować jakikolwiek dzień wolny, bo niestety, tendencja jest taka, że pracujemy od poniedziałku do piątku, później w weekend, a po nim - od nowa. To jest szaleństwo, które nie ma nic wspólnego z higieną pracy i po prostu zużywa ludzi. Wiele osób przez to choruje i nie zdaje sobie sprawy z tego, że znaczna część chorób wiąże się właśnie z przemęczeniem i stresem.

POLECAMY RÓWNIEŻ:

Studniówki 2018. Zobacz najpiękniejsze dziewczyny


QUIZ. Czy dostałbyś się do Policji? Oto prawdziwe pytania z testu MultiSelect

Osoby o tych imionach zdradzają częściej. Twoje imię znalazło się na liście?

Top 10 restauracji w Kielcach według portalu TripAdvisor [ZDJĘCIA]

O włos od śmierci na przejazdach kolejowych [ZOBACZ NAGRANIA]

Takich Kielc już nie ma. Zostały na fotografiach [DUŻO ZDJĘĆ]

Najpiękniejsze świętokrzyskie sportsmentki [ZDJĘCIA]

Wideo

Materiał oryginalny: Sport w teorii i praktyce - Przemysław Babiarz o swoim stylu życia - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
F.

Na stres polecam sok z banana, gruszki i jabłka wg. przepisu terapiasokami.pl/soki-antystresowe. W ogóle polecam pić soki, szczególnie warzywne aby być zdrowym, młodym i odpornym na stres. Ale jeśli pić soki które to zapewnią, to najlepiej je wycisnąć samemu w wyciskarce wolnoobrotowej, wtedy mamy gwarancję witamin i enzymów. Oprócz diety warto ćwiczyć, np. jogę albo tai chi.