Sport i biznes. Rodzina Grot. Wspierają sportowych pasjonatów

Jan Hofman
Jan Hofman
Od lewej: Weronika, Józef i Dawid Grot
Od lewej: Weronika, Józef i Dawid Grot
Udostępnij:
Zawsze z olbrzymią przyjemnością piszemy o biznesmenach, szefach firm, którzy zamiast kolejnego porsche, następnej rezydencji czy kupna egzotycznej wyspy, przekazują pokaźne sumy na rozwój sportu i wcale nie tego z pierwszych stron gazet.

Po prostu chcą, by także inni mogli korzystać z tego, że oni są majętnymi ludźmi i nie żałują grosza na sportowe przedsięwzięcia.
Pomaga realizować marzenia
Tak jest w przypadku Józefa Grota, właściciela zakładów przetwórstwa mięsnego, który wraz z dziećmi Dawidem i Weroniką, bez medialnego zgiełku, wspiera finansowo kilka ligowych drużyn w naszym regionie. Sponsoruje ekstraklasowe siatkarki Budowlanych (zajęły czwarte miejsce w mistrzostwach Polski), koszykarki PTK Pabianice (brązowe medalistki pierwszej ligi) i Widzewa Łódź (wygrały swoją grupę w I lidze) oraz pierwszoligowych piłkarzy ręcznych Anilany (rozgrywki jeszcze trwają, a zespół jest na czele tabeli). Pomaga też młodym piłkarzom z Zawiszy Rzgów i LZS Justynów.
Na pytanie, czy dużo to kosztuje, pan Józef po chwili zastanowienia, odpowiada. - Kiedy zsumuję cały nasz roczny sportowy sponsoring, to wychodzi siedmiocyfrowa liczba w złotych polskich. W szczegóły nie będę jednak wnikał. Mam przyjemność i nieukrywaną radość, że mogę coś pożytecznego zrobić dla lokalnej społeczności. Sam kiedyś marzyłem o profesjonalnym sporcie, pięknej karierze i wielu sukcesach. Skończyło się na planach, dlatego teraz mam sporą satysfakcję, kiedy mogę pomagać realizować sportowe marzenia młodym ludziom. Pewnie, że mógłbym sobie kupić za to luksusowe auto, ale mnie wystarczy mój ośmioletni samochód, bez logo znanej marki ze Stuttgartu.
- To duża frajda, kiedy widzę zadowolone twarze sportowców i oczywiście kibiców wspierających te kluby. Wtedy wiem, że warto pomagać, bo dzięki temu mogą się rozwijać i walczyć o swoje szczęście i marzenia. To jest bezcenne.
Dzielą się miłością do sportu
- Może zabrzmi to patetycznie, ale muszę to powiedzieć. Dzielimy się naszą miłością do sportu z kibicami i wspieramy ich drużyny. Chcemy wspólnie świętować życie i wznosić toasty za zwycięstwa z przyjaciółmi i rodziną. Sport łączy ludzi, a także buduje przyjaźnie. Warto inwestować w niego, bo to najlepszy wychowawca młodzieży. Czy trzeba czegoś więcej?
To, co robimy, ma głęboki sens
Dawid Grot dodaje, że już od dawna interesował się sportem, sam kopie amatorsko piłkę, i sprawy tej dziedziny życia nie są mu obce. - Mam bliski kontakt z trenerami i kiedy słyszę, że udało się kolejnych młodych ludzi odciągnąć od telefonów i gier komputerowych oraz spraw, które mają negatywny wpływ na ich przyszłe dorosłe życie, to wiem, że to, co robimy, ma głęboki sens. Oczywiście nieprawdziwe byłoby stwierdzenie, że wsparcie dla drużyn zaspokaja wyłącznie nasze ego. Inwestycja w sport polega na tym, że zyskują wszyscy. Drużyny i zawodnicy wspierającego ich rozwój partnera, a firmy rozpoznawalność marki i pozytywne przyjęcie wśród dużej rzeszy odbiorców. Walnie przyczyniamy się do tego, że kibice, śledzący widowiska w halach i na boiskach, otrzymują oczekiwaną dawkę emocji. Zawsze w swoich działaniach kierowaliśmy się dewizą „w zdrowym ciele, zdrowy duch”. Wiadomo, że nie samym chlebem człowiek żyje, ale jak się już go ma, to trzeba się nim dzielić.
- A wspierać pasje młodych ludzi zawsze warto. Biznes i sport są coraz lepiej rozumiejącą się i są współdziałającą parą w Polsce. Może na rodzimej scenie sponsoringu sportowego nie jesteśmy potentatem, pierwszoplanowym graczem, ale to wynika z naszej filozofii współpracy z klubami.
- Patrzymy na kluby i ich sportowców niemal jak na rodzinę. Kiedy są sukcesy, to dokładamy jeszcze trochę grosza, przekazujemy specjalne premie, których wcześniej w umowach nie było. Zawsze stoimy na stanowisku, że dobrą pracę trzeba docenić i nagrodzić.
Wspierać działaczy pasjonatów
- Mamy sporo propozycji, współdziałania z wielu klubów, także tych wiodących w regionie - podkreśla założyciel firmy Grot i głowa rodziny. - Niejednokrotnie jest tak, że sympatia prezesa do określonej dyscypliny, to częsty argument przesądzający o zaangażowaniu firmy w sponsoring sportowy. My jednak staramy się patrzeć inaczej na sprawę i dlatego zdecydowaliśmy się wspierać działaczy pasjonatów, ludzi opanowanych pasją, wielkim zamiłowaniem do sportu, takich, którzy nie myślą o własnej pozycji, karierze, a przede wszystkim patrzą na dobro dyscypliny. Dla niej poświęcają własny czas, często swoje pieniądze, mają pomysł, jak rozwijać klub. Takich ludzi doceniamy bardzo i wiemy, że warto im pomóc.
- Do tego grona na pewno zaliczyć trzeba Ryszarda Andrzejczaka z koszykarskiego Widzewa, Zbigniewa Grzankę z PTK Pabianice czy Adama Tondysa z Anilany. Jeśli nie będziemy wspierać drużyn, oczywiście na miarę naszych możliwości, to nigdy sport z regionu nie wypłynie na krajowe, znacznie szersze wody. Uważam, że każda firma powinna o tym pomyśleć. Nie zawsze chodzi o przeznaczanie wielkich pieniędzy. Czasami liczy się symboliczna pomoc, im nas będzie więcej, tym większą kluby będą miały szansę rozwoju.
Dla mnie ważne jest to, że sport ujawnia nie tylko olbrzymie możliwości fizyczne człowieka, ale także rozwija jego intelektualny i duchowy potencjał. Ma również duszę.
- Jak powinna wyglądać wzorowa współpraca między sponsorem a sportowcem? Jedna z najistotniejszych kwestii to synergia.
Podwójna satysfakcja
- Mamy też satysfakcję, że efektem partnerstwa z klubami jest zwiększone zainteresowanie naszych pracowników... sportem - mówi Weronika Grot, która najczęściej z rodziny pojawia się na imprezach sportowych, nie tylko drużyn sponsorowanych przez rodzinną firmę. - Ludzie, którzy u nas pracują, coraz chętniej chodzą na mecze, a wielu z nich ruszyło na ścieżki biegowe, zaczęło chodzić do siłowni i fitness klubu, czy wybiegło na boiska. Przyznam, że to podwójna dla nas satysfakcja. Jaki jest zwrot z inwestycji? Dla firm sponsorujących sport ważna jest możliwość zwiększania rozpoznawalności marki, umacnianie jej wizerunku, ale także coś, co jest nieprzeliczalne. Dajemy frajdę wielu ludziom, a tego nie da się przeliczyć na pieniądze. Propagujemy zdrowy tryb życia, a to powoduje coraz większe zainteresowanie społeczeństwa sportem na co dzień.
- Od wielu lat jesteśmy sponsorem drużyn kobiet i mężczyzn i cieszymy się nawet ich najmniejszymi sukcesami - podsumowuje Józef Grot. - Jestem przekonany, że warto pracować dalej nad każdym aspektem funkcjonowania klubu, a przede wszystkim szkoleniem młodzieży. Każdy z najmłodszych sportowców jest ważny i nie można o nim zapominać. Najlepszą promocją Polski są sukcesy sportowe. Dlatego tak ważna jest dobra współpraca ze sponsorami, którzy te sukcesy umożliwiają. My dokładamy do tego małą cegiełkę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie