Spółdzielcy zbuntowali się, gdy dostali rachunki za centralne ogrzewanie. Skrzyknęli się na portalu społecznościowym

Krzysztof Zając
Niektórzy muszą zapłacić nawet dwukrotnie więcej w porównaniu z ubiegłorocznym rachunkiem, chociaż bardzo ciepło oszczędzali.

W listopadzie mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej im. Władysława Jagiełły na Bałutach dostali po rozliczeniu kosztów tegorocznego ogrzewania ich mieszkań rachunki, na których podano że muszą wnieść bardzo dużą dopłaty do kwot które już zapłacili zaliczkowo. Na portalu społecznościowym założyli grupę, na której skrzyknęli się pokrzywdzeni i wspólnie wystąpili z pismem do zarządu spółdzielni o wyjaśnienie skąd wzięły się tak wysokie rachunki. Pod pismem podpisało się 56 osób. Podobne skargi wiele spółdzielców składa także indywidualnie.

Kwoty jakimi są obciążeni mieszkańcy są na prawdę duże. Jednemu ze spółdzielców ma za 80 metrowe mieszkanie naliczono 5100 zł. Inna lokatorka dowiedziała się, ze ma dopłacić do już wpłaconych kwot aż 2100 zł. Lokatorzy wyliczają, że dzienny koszt ogrzewania mieszkania wynosi 200 - 400 zł nawet gdy w lokalach wieje chłodem. A wysokie koszty to według wielu zmontowanie na grzejnikach podzielników elektronicznych...

Ceny mieszkań mocno w górę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie