„Ślub od pierwszego wejrzenia”. Paulina i Krzysztof postanowili, że nie chcą rozwodu. Dlaczego?

Paulina Baran
Sesja ślubna pary została wykonana już po zakończeniu programu.
Sesja ślubna pary została wykonana już po zakończeniu programu. mat.pras.
W finałowym odcinku programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, małżonkowie połączeni przez ekspertów, musieli zadecydować, czy będą ze sobą dalej. Ku zdziwieniu wielu osób Paulina i Krzysztof postanowili, że nie chcą rozwodu. Skąd to zaskoczenie?

Choć telewizyjny program dobiegł końca, Paulina i Krzysztof postanowili być razem * Planują powiększenie rodziny.

Paulina nawet na ślubie nie potrafiła ukryć, że Krzyś totalnie do niej nie pasuje. Dziewczyna była wręcz załamana, gdy po raz pierwszy ujrzała wybranego dla niej partnera. Rozpłakała się w czasie ceremonii, a już po wszystkim miała żal do ekspertów, że zaaranżowali jej związek z mężczyzną, który jest przeciwieństwem jej oczekiwań. W trakcie nagrywania programu ciągle narzekała na swojego męża, dochodziło do potwornych awantur, po jednej z nich, Krzysztof się wyprowadził.

Wszystko się zmieniło, gdy zniknęły kamery

Wiele zmieniło się, kiedy z ich mieszkania na miesiąc zniknęły kamery. Okazało się, że między małżonkami pojawiło się głębokie uczucie. Krzysztof jest zachwycony Pauliną, ona zaś doszła do wniosku, że osoba Krzyśka była dla niej dużą próbą tolerancji i jeśli jest w stanie się z nim dogadać, to będzie mogła dogadać się z każdym. Na koniec z uśmiechem stwierdziła, że jest w stanie zaakceptować Krzysztofa, jeśli tylko ten przestanie być denerwujący.

Choć Paulina mieszka obecnie w Warszawie, to jest rodowitą kielczanką. Właśnie w stolicy regionu świętokrzyskiego nagrywano odcinek finałowy, ponieważ Paulina przyjechała w odwiedziny do swoich rodziców.

Myślą o dzieciach, planują kupić mieszkanie

Małżonkowie zdradzili tam, że właśnie wspólnie wypoczywają w Rzymie. Para przyznaje, że po zakończeniu programu ich życie bardzo się zmieniło.

- Zamieszkaliśmy ze sobą na stałe. Spędzamy razem czas wolny. W weekendy spotykamy się z najbliższymi, aby lepiej poznać swoje rodziny. Na co dzień spędzamy czas jak każdy - praca, hobby. Dużo rozmawiamy o swoich oczekiwaniach, żebyśmy mogli lepiej się zrozumieć i żeby żyło nam się lepiej - mówi Krzysztof.

Małżonkowie nadal mieszkają w Warszawie, ale zmienili mieszkanie na nieco wygodniejsze. - Wybiegając w przyszłość chcielibyśmy spróbować życia na tak zwanym „swoim”, czyli czynimy pierwsze kroki w kierunku zakupu swojego mieszkania - mówią i przyznają, że udział w eksperymencie był nie lada wyczynem i wielkim wyzwaniem pokazania się przed szerszą widownią, która nie pozostawiła dobrych komentarzy.

- Wielu zastanawiało się, czy aby nie był to akt desperacji z naszej strony. Moim zdaniem, była to superprzygoda dla nas obojga, która nauczyła wiele i dała nowe możliwości spojrzenia na siebie i swój charakter. Aktem desperacji byłoby nieskorzystanie z tak ciekawej propozycji, którą proponuje eksperyment. Jeśli jest się człowiekiem otwartym na takie wyzwania, to później pozostaje tylko wzajemne docieranie się charakterów. Pozostajemy otwarci na siebie i powoli staramy się patrzeć w naszą wspólną przyszłość - mówi Krzysztof.

Jakie małżonkowie mają plany na przyszłość? Okazuje się, że planują powiększenie rodziny. - Do wszystkiego dojdziemy razem, jeśli będziemy się wzajemnie słuchać, wspierać i pomagać sobie. Rozmawialiśmy z Pauliną o wspólnej przyszłości, padły również tematy związane z dziećmi, własnym domem i zwierzakami. Jeśli w naszym wspólnym życiu wszystko ułoży się tak jak sobie tego życzymy, to przyjdzie czas na to, żeby dopełnić wszelkich obowiązków rodzinnych - zdradza Krzysztof.

Para przyznaje, że w trakcie trwania ich związku pojawiały się momenty zwątpienia. - Stwierdzając krótko, owszem padły czasem słowa takie jak w programie, nie spodziewaliśmy się tak skrajnych i wybuchowych charakterów. Mamy świadomość, że musimy na co dzień pracować nad sobą, aby nie zaprzepaścić tego, co kwitnie w naszych sercach - podsumowują małżonkowie.

Co to za program?

Uczestnicy programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zdecydowali się na odważny krok - pozwolili, by nowych partnerów wybrali im eksperci, czyli biolog, psycholog i seksuolog. Naukowcy przygotowali dla uczestników testy, które pozwoliły na wyłonienie par - zgodnie z badanymi przez ekspertów cechami, powinny to być osoby, których związek ma największe szanse na przetrwanie.

Ci, którzy odważyli się powiedzieć „tak”, wyjechali we wspólną podróż poślubną, otrzymali też mieszkanie. Eksperyment trwał miesiąc - później nowożeńcy musieli zdecydować, czy chcą pozostać razem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie