Ślini się pani jak świnia..., czyli jak obrażają pacjentów w placówkach NFZ

(lb)
Artur Olsiński podkreśla, iż każda skarga powinna być złożona przez pacjenta w formie pisemnej.
Artur Olsiński podkreśla, iż każda skarga powinna być złożona przez pacjenta w formie pisemnej. Łukasz Kasprzak
„Ma pani nóżki jak sarenka, bujnie owłosione” – usłyszała pacjentka w jednej z łódzkich placówek medycznych od pielęgniarza. Innej stomatolog powiedział: „Ślini się pani jak świnia”. Co najmniej raz w miesiącu do NFZ trafia informacja lub skarga od kogoś, który uważa, iż w placówce medycznej naruszono jego godność osobistą.

"Powolna ściera", czyli jak klienci obrażają kasjerki w marketach

Niedawno fundusz otrzymał również zgłoszenie od kobiety oburzonej faktem, że w gabinetach w poradni na Retkini nie ma parawanów, które odgradzałyby pacjenta od drzwi wejściowych, a często inni chorzy wchodzą w trakcie badania. Są też skargi, że personel medyczny przekazuje sobie informacje o stanie zdrowia pacjentów tak głośno, iż słyszą to inni chorzy.
– Niektórzy dzwonią jedynie, aby opowiedzieć nam o przykrej sytuacji, w jakiej się znaleźli – mówi Artur Olsiński z łódzkiego oddziału NFZ. – Na ogół nie decydują się już na wniesienie skargi. Tymczasem, aby NFZ mógł przeprowadzić postępowanie, pacjent powinien złożyć skargę na piśmie. Prawo do poszanowania godności i intymności to jedno z najważniejszych praw pacjenta. Jeśli uważa on, że zostało naruszone, powinien złożyć skargę nie do NFZ, a do rzecznika praw pacjenta, który urzęduje w Warszawie.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
chory lub schorowany człowiek oczekuje fachowej pomocy medycznej, a to się coraz rzdziej zdarza, bo brak empatii, natomiast lekarskie EGO jest coraz większe.
l
lucjan
na fundusz czekasz najmniej półtora roku na operację ,widzę że niektórzy nie znają realiów nfz
W
Wiesia
Walicie prywaty to się nie dziw.Na fundusz czekasz pół roku, prywatnie:proszę siadać na fotel..
l
lucjan
jak pacjent przyjdzie prywatnie i zapłaci to frajerek tak włazi w dupę że szok,a jak zawita normalnie ze skierowaniem to robi łaskę i wszystko mu przeszkadza że musi pracować że ktoś go nachodzi patafiany,wytłuc to pospólstwo ,lekarz który jest ok to niestety już rzadkość ja na dwa lata leczenia szpitalnego i spotkaniu ok 20 lekarzy tylko jeden mi pomógł bezinteresownie i jestem mu wdzięczny bo żyję a reszta już żywcem mnie pochowała bo nie zapłaciłem
o
olo
Pacjent jest najważniejszy- tylko wielką szkoda że nikt nie słyszy jak zachowują się i ubliżaja pacjenci!!! To dopiero jest chamstwo !!! A wyżywaja się za rząd,za NFZ i sami nie wiedzą czego chcą.
o
olo
Pacjent jest najważniejszy- tylko wielką szkoda że nikt nie słyszy jak zachowują się i ubliżaja pacjenci!!! To dopiero jest chamstwo !!! A wyżywaja się za rząd,za NFZ i sami nie wiedzą czego chcą.
M
Michał
Mi dentysta przygadał o zębach.Nie usiadłem na fotelu tylko poprosiłem o jego imię i nazwisko.Zaraz się scykał,zaczął przepraszać.Nie dajcie sobą pomiatać.Płacimy nie małe składki i to konowały są dla nas a nie my dla nich,.
.
w ry.j by dostał jeden z drugim konowałem, to by mu rura zmiękła, ale u nas pacjent boi się lekarzyny jak cykor, dlatego zachowują się jak święte krowy.
Dodaj ogłoszenie