Sklepy obawiają się kradzieży. Wprowadzają dodatkowe zabezpieczenia nawet na tańsze produkty

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Przedstawiciele branży handlowej z coraz większą uwagą przyglądają się ostatnio również aktywności zorganizowanych grup przestępczych, których celem są kradzieże w sklepach.
Przedstawiciele branży handlowej z coraz większą uwagą przyglądają się ostatnio również aktywności zorganizowanych grup przestępczych, których celem są kradzieże w sklepach. Łukasz Kasprzak/ Polska Press
Szalejąca inflacja i będący pokłosiem pandemii oraz wojny w Ukrainie kryzys gospodarczy powodują, że właściciele sklepów inwestują w zabezpieczenia. Trend ten jest widoczny zarówno w Polsce, jak i za Oceanem. W dobie rosnącego zagrożenia kradzieżami, specjalne zabezpieczenia stosowane są już nawet dla względnie niedrogich produktów codziennego użytku. – Z naszej obserwacji sytuacji na rynku handlu detalicznego wynika, że sprzedawcy zaczęli dostrzegać skalę zagrożenia działalnością nieuczciwych konsumentów, i chcąc zapobiegać stratom, na które mają wpływ – komentuje ekspertka.

W sieci dostępne są zdjęcia, na których widzimy, w jaki sposób przedsiębiorcy zabezpieczają swoje produkty przed złodziejami. Jednak to co zwraca uwagę to fakt, że zabezpieczane są coraz tańsze produkty. W jednej z sieci handlowych w USA pojawiły się zdjęcia konserwy mięsnej umieszczonej w sejferze przeciwkradzieżowym – przywodzącej na myśl te, w których „zamyka się” drogi sprzęt elektroniczny.

Portal CNN Business opublikował z kolei zdjęcia z jednej z amerykańskich drogerii, gdzie w szklanych gablotkach zamknięte były pasty do zębów, dezodoranty, czy nawet płyny do naczyń. W Wielkiej Brytanii głośno o zabezpieczaniu w podobny sposób mleka modyfikowanego dla dzieci. Z kolei sieć detaliczna Iceland w specjalnych antykradzieżowych boksach umieszcza sery i wybrane produkty mięsne. Tego typu rozwiązania powoli można spotkać także w Polsce.

Ceny produktów mocno w górę

Jak wynika z indeksu cen w sklepach detalicznych, w sierpniu 2022 ceny w sklepach w Polsce były średnio o blisko jedną czwartą wyższe niż w tym samym miesiącu roku minionego. Analiza UCE Research i Wyższych Szkół Bankowych przekonuje, że wzrosty cen odnotowano w przypadku wszystkich 12 kategorii produktów i wszędzie były one dwucyfrowe. Zdaniem ekonomistów, prognozowany jeszcze w trakcje wakacji na koniec sierpnia szczyt inflacji już został „przesunięty” i dziś trudno estymować, kiedy ma osiągnąć apogeum.

– Nie brakuje jednak produktów, które podrożały znacznie bardziej. I tak, dla przykładu, za cukier trzeba dziś zapłacić prawie dwa razy tyle, olej rzepakowy podrożał o ponad 70 proc., masło zaś o prawie połowę. Na tą chwilę, trudno przewidywać by ceny miały się ustabilizować, szczególnie przed końcem roku – tłumaczy Ewa Pytkowska, Business Unit Director w Checkpoint Systems.

– Z naszej obserwacji sytuacji na rynku handlu detalicznego wynika, że sprzedawcy zaczęli dostrzegać skalę zagrożenia działalnością nieuczciwych konsumentów, i chcąc zapobiegać stratom, na które mają wpływ – w przeciwieństwie do np. cen hurtowych – decydują się na inwestycje w narzędzia i systemy zapobiegające kradzieżom – dodaje.

Jak działają złodzieje w sklepach?

Przedstawiciele branży handlowej z coraz większą uwagą przyglądają się ostatnio również aktywności zorganizowanych grup przestępczych, których celem są kradzieże w sklepach w celu odsprzedaży. Tylko za ich sprawą sprzedawcy w Europie tracą każdego roku ponad 3,7 miliarda dolarów. Amerykańska Narodowa Federacja Handlowa (NRF) przyznała ostatnio, że liczba incydentów z udziałem tego typu grup rośnie w niepokojącym tempie, odpowiadając w USA za straty od 15 do nawet 30 mld dol. rocznie.

– Obecna sytuacja gospodarcza może skłaniać zorganizowane grupy do zintensyfikowania swojej aktywności. I choć kradzieży w wyniku ich działalności jest relatywnie mniej w porównaniu do tych dokonywanych przez pojedyncze osoby, to zwykle osiągają one dużo wyższą wartość i mówiąc wprost, kosztują sprzedawców znacznie więcej. Walka ze zorganizowaną przestępczością w handlu jest także dużo trudniejsza, ze względu na stosowane przez nią zaawansowane metody i taktyki, zaś bez wsparcia narzędzi automatyzujących kontrolę i dozór nad każdym produktem, przez wiele ogniw łańcucha dostaw i finalnie w dużych przestrzeniach handlowych, jak np. supermarkety, może okazać się mało skuteczna – dodaje Pytkowska.

Zdaniem ekspertów, rosnące ryzyko strat spowodowanych kradzieżą oraz bilansu korzyści względem kosztów inwestycji w zabezpieczenia powoduje, że perspektywa redukcji kradzieży o kilkadziesiąt procent, w dobie topniejących marż, będzie skłaniała coraz większą liczbę sprzedawców do inwestycji w zautomatyzowane bezpieczeństwo swoich sklepów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Materiał oryginalny: Sklepy obawiają się kradzieży. Wprowadzają dodatkowe zabezpieczenia nawet na tańsze produkty - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie