Skarby z uczniowskiego plecaka

Jan Zielarz
Oto opowieść dyrektora jednej ze szkół podstawowych w mieście, mgr Rajmunda Zaskoczonego: "W ramach akcji "Uczniu, nie bądź wielbłądem, nie dźwigaj" ważyliśmy tornistry naszych podopiecznych. Uwagę grona pedagogicznego zwrócił wypchany plecak Krystiana, ucznia klasy szóstej. Byliśmy zaskoczeni wagą (15 kg!), a przede wszystkim zawartością jego plecaka.

- Krystianie, dlaczego masz w tornistrze sześciopak piwa? - zapytała pedagog szkolna.
- Kupiłem sobie, bo rodzice nic mi nie dali na drugie śniadanie - odpowiedział rezolutnie chłopaczek.
- A te cztery puszki z białym proszkiem?
- To witaminy i minerały niezbędne na lekcje wychowania fizycznego. Uzgodniłem z nauczycielem, że będę ćwiczył indywidualnie, na siłowni.
- A po co ci osiem kolorowych sprejów?
- Na lekcje plastyki. Chcę nauczyć się malować logo klubów piłkarskich.
- Krystianie, a jak wytłumaczysz się z tej kolekcji płyt DVD?
Co to za film pt: "Trzy laski i czarny ogier"...
- To pomoc naukowa na biologię.
- A ten susz w foliowej torebce wygląda mi na marihuanę!
- Ależ skąd! - Krystian był szczerze oburzony. - To pokarm dla rybek. Poza tym mam już dość tej rewizji i wypytywania mnie o wszystko. Dzwonię do ojca. On wam pokaże!"

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Uwielbiam Pana, panie Janie. Trafił Pan w samo sedno dzisiejszej szkoły...tak własnie konczą się rozmowy umoralniające ucznia...rodzice wam pokaża i pokazują...

Dodaj ogłoszenie