Skandal w łódzkim szpitalu. Tłumy na izbie przyjęć - co się zmieniło? ZDJĘCIA

Lila Sayed
Lila Sayed
Wczoraj zajrzeliśmy na izbę przyjęć w Centrum Onkologii i Traumatologii szpitala im. Kopernika w Łodzi, gdzie jeszze trzy tygodnie temu w poczekalni zbierały się tłumy. Na zdjęciu: oddział rozrostów Centrum Onkologii i Traumatologii szpitala im. Kopernika w Łodzi. ZOBACZ KOLEJNE ZDJĘCIA
Wczoraj zajrzeliśmy na izbę przyjęć w Centrum Onkologii i Traumatologii szpitala im. Kopernika w Łodzi, gdzie jeszze trzy tygodnie temu w poczekalni zbierały się tłumy.

Przed wejściem na oddział zebrala się duża kolejka, a nawet dwie - jedna (ok. 30 osób) prowadziła na izbę przyjęć szpitala, druga - mniej więcej takiej samej długości do przychodni onkologicznej.
-Czekałem około pół godziny, zanim wszedłem do środka. Dlaczego nie można wyznaczyć pacjentów na godzinę, żeby nie czekali przed wejściem do szpitala? - pyta jeden z pacjentów, który wczoraj miał umówiona wizytę w szpitalu.

Gdy pacjent odczekał swoje i wszedł do poczekalni, miał mierzoną temperaturę ciała. Jeśli nie miał na twarzy maseczki ochronnej, to ją dostawał. Zanim przyjął go lekarz, musiał wypełnić ankietę dotyczącą m.in. ewentualnego kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem.

Ponieważ lekarze kliniki przy ul. Paderewskiego nie przyjmują na godziny i nigdy nie wiadomo, kiedy stawią się w gabinecie (tak twierdzą pacjenci), w poczekalni na II piętrze (na oddziale rozrostów) na krzesełkach czekała spora grupa osób.

Czy to są warunki bezpieczne w oczasie pandemii dla pacjentów onkologii?
***
Kilkudziesięciu pacjentów czekało w środę rano na przyjęcie do Centrum Onkologii i Traumatologii szpitala im. Kopernika w Łodzi. Wszyscy znajodwali się w jednym pomieszczeniu, na niewielkiej powierzchni. Pani Joanna (imię pacjentki zostało zmienione), która przyszła tego poranka do poradni onkologicznej, była przerażona!

– Najpierw stałam w kolejce do szatni (do kliniki nie można wchodzić w kurtkach - przyp.red.), która znajdowała się w tym zatłoczonym pomieszczeniu a później musiałam przejść przez ten tłum, żeby dostać się do poradni - mówi łodzianka, która w środę miała umówioną kontrolę w tej placówce. – To skandal, że wobec osób, które znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, nie stosuje się obowiązujących zasad kwarantanny... Widok był po prostu wstrząsający!

Koronawirus w Łodzi. Personel i pacjenci szpitala w Łagiewni...

Dlaczego tłumu, który stworzył się w poczekalni na izbie przyjęć, nikt nie rozdzielił? Na zdjęciu widać, że placówka posiada ochronę obiektu.
– Ośrodek onkologiczny przyjmuje każdego dnia ok. 400 pacjentów, którzy muszą mieć zapewnioną ciągłość diagnostyki i terapii. Widoczna na zdjęciu sytuacja była chwilowa i wyniknęła z nieprawidłowego zgromadzenia się pacjentów zgłaszających się na chemioterapię. Na szczęście, nasz personel zareagował bardzo szybko i przywrócił prawidłowy ruch pacjentów, przekierowując osoby oczekujące do miejsca do tego celu przeznaczonego, tj. pomieszczenia triage na zewnątrz budynku – Justyna Teubler, kierownik działu promocji i biura prasowego szpitala M. Kopernika w Łodzi.

Nieoficjalnie wiadomo, że w czwartek do poczekalni wpuszczano po kilka osób, reszta czekała na swoją kolej na zewnątrz.
– O godz. 11 na izbie przyjęć jest pusto. Przecież wystarczyło przemówić część pacjentów na późniejszą godzinę – dodaje pani Joanna.
– W związku z zaistniałą sytuacja, wdrożyliśmy akcję edukacyjną dla pacjentów w zakresie prawidłowego i bezpiecznego oczekiwania na przyjecie do poradni/szpitala – dodaje Teubler.

W Łodzi też zakazy! Zobacz, czego nie można robić w naszym mieście

- Przed sklepami, aptekami - obowiązują zasady: odstęp/dystans, wpuszczanie określonej liczby osób, niegromadzenie się, a w szpitalu- taki dramat! - dodaje przerażona pacjentka.

W poczekalni poradni na szczęście było kilka osób i można było trzymać należyty dystans.

Przypominamy, że podczas wtorkowej konferencji prasowej ogłoszono nowe ograniczenia, które będą obowiązywały do 11 kwietnia. Zaostrzenie obowiązujących już reguł dotyczy m.in. gromadzenia się osób w większej liczbie niż dwa (oprócz rodzin).

MASKI, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI, OKULARY I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Fala upadłości dopiero przed nami?

Wideo

Komentarze 49

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pacjent onkologii
27 marca, 02:07, hsh:

to nie jest sytuacja chwilowa, w rejestracji jest za molo okienek, panie je obsługujące czesto są niedostępne, obsługują pacjenta bardzo wolno, być może szybciej się nie da, ale kolejki zawsze tam są gigantyczne

27 marca, 7:29, Aga:

Proponuję zamienić się miejscem z personelem chociaż na jeden dzień👍

Proponuje się ze mną zamienić, ale to nie będzie jeden dzień, zapewniam.

?

ciekawe czy w WAMIE na żeromskiego nadal nie przyjmują ludzi i wysyłają do POZ i NOcnej pomocy?? Nadal olewka ?

G
Gość
27 marca, 0:22, Gość:

Dział promocji szpitala ... No wszystko jasne. Ciekawe czy mają też dział marketingu i grupę taneczną?

Wypałuj się

G
Gość
26 marca, 18:45, Pacjentka onkologii:

Już tłumaczę jak to wyglada dla osób z chemii jednodniowej: trzeba być między 7-8 rano żeby oddać krew do badania. 100 osób w godzinę. I nie tak ze możesz być później, bo później nie zdążą zrobić wyników i przygotować Ci chemii, bo jest wyznaczana dopiero po otrzymaniu wyników, konsultacji z lekarzem który ustala czy można ja podać, wysyła zlecenie na chemię i dopiero ja robią. Czyli: pierwsza kolejka na pobranie krwi, druga kolejka na konsultacje z lekarzem, czekasz na chemię, która jak masz szczęście podadzą Ok 13.00, czasem nawet i o 16.00. Jedna schodzi godzinę inne dostaje się przez 3h i tak od godziny 7.00 czasem nawet i do 19.00 spędza się dzień na oddziale dziennej chemioterapii w koperniku. A czekanie na zewnątrz aż wpuszcza ludziom w trakcie chemioterapii z obniżona odpornością, często anemia i leukopenia po chemioterapii nie jest tez rozwiązaniem. Wszystkim tym, którzy piszą o akrobacji co siedzą od rana bo może się wepchną, powiem, ze siedzą bo tak wyglada procedura podania chemioterapii dziennej. Dużo zdrówka wszystkim.

27 marca, 0:21, Krawcowa:

Skoro tak, to wszyscy pacjenci stłoczeni systemowo na niewielkiej przestrzeni powinni dostawać maski ochronne. Jeśli nie istnieje możliwość uniknięcia takiego narażenia na zarażenie, trzeba po prostu tym ludziom dać minimum ochrony. Są w grupie podwyższonego ryzyka, ciągle w stresie. Dlaczego Państwo o nich zapomniało????? To jest przestępstwo!!!

A potem, oby nie, przyczyny zgonu zostaną opisane jako.... nowotwór?????

Teraz to się nazywa choroby współistniejące a chorych po brachyterapii oka pozostawieni na pastwę losu przychodnię okulistyczne pozamykane

A
Aga
27 marca, 02:07, hsh:

to nie jest sytuacja chwilowa, w rejestracji jest za molo okienek, panie je obsługujące czesto są niedostępne, obsługują pacjenta bardzo wolno, być może szybciej się nie da, ale kolejki zawsze tam są gigantyczne

Proponuję zamienić się miejscem z personelem chociaż na jeden dzień👍

M
Monika

Tam zawsze tłumy...trzeba było zapisać na pozniejsza godzinę,albo przepisać...No chyba,ze lekarz tylko z rana.

h
hsh

to nie jest sytuacja chwilowa, w rejestracji jest za molo okienek, panie je obsługujące czesto są niedostępne, obsługują pacjenta bardzo wolno, być może szybciej się nie da, ale kolejki zawsze tam są gigantyczne

G
Gość

Dział promocji szpitala ... No wszystko jasne. Ciekawe czy mają też dział marketingu i grupę taneczną?

K
Krawcowa
26 marca, 18:45, Pacjentka onkologii:

Już tłumaczę jak to wyglada dla osób z chemii jednodniowej: trzeba być między 7-8 rano żeby oddać krew do badania. 100 osób w godzinę. I nie tak ze możesz być później, bo później nie zdążą zrobić wyników i przygotować Ci chemii, bo jest wyznaczana dopiero po otrzymaniu wyników, konsultacji z lekarzem który ustala czy można ja podać, wysyła zlecenie na chemię i dopiero ja robią. Czyli: pierwsza kolejka na pobranie krwi, druga kolejka na konsultacje z lekarzem, czekasz na chemię, która jak masz szczęście podadzą Ok 13.00, czasem nawet i o 16.00. Jedna schodzi godzinę inne dostaje się przez 3h i tak od godziny 7.00 czasem nawet i do 19.00 spędza się dzień na oddziale dziennej chemioterapii w koperniku. A czekanie na zewnątrz aż wpuszcza ludziom w trakcie chemioterapii z obniżona odpornością, często anemia i leukopenia po chemioterapii nie jest tez rozwiązaniem. Wszystkim tym, którzy piszą o akrobacji co siedzą od rana bo może się wepchną, powiem, ze siedzą bo tak wyglada procedura podania chemioterapii dziennej. Dużo zdrówka wszystkim.

Skoro tak, to wszyscy pacjenci stłoczeni systemowo na niewielkiej przestrzeni powinni dostawać maski ochronne. Jeśli nie istnieje możliwość uniknięcia takiego narażenia na zarażenie, trzeba po prostu tym ludziom dać minimum ochrony. Są w grupie podwyższonego ryzyka, ciągle w stresie. Dlaczego Państwo o nich zapomniało????? To jest przestępstwo!!!

A potem, oby nie, przyczyny zgonu zostaną opisane jako.... nowotwór?????

.
26 marca, 22:53, xazyt:

Moja Teściowa jest pacjentką poradni onkologicznej i dzisiaj miała kolejną chemię. Czemu Ćwoki kłamiecie i oczerniacie lekarzy i pielęgniarki siedząc w domu i drapiąc się po zadzie? Dzisiaj w poradni pod nadzorem lekarza było wpuszczanych po 5 osób. Każdy miał zmierzoną temperaturę i musiał wypełnić ankietę. Po wszystkim pracownik szpitsla odprowadzał pacjenta do miejsca przeznaczenia. A dzisiaj przedstawiciel tej szanownej gazety nie sprawdził jak wygląda sytuacja w poradni. Dlaczego? A Fujary z prowincji z problemem małomiasteczkowym, które tak jadą po Łodzi a przyjeżdżają się tutaj leczyć, niech spadają do znachorów w swoich parafiach!!

Ależ to proste, dziwne że ciebie to dziwi!

Chodzi o to że to szmatławiec. Goovniana gazeta dla motłochu. I taka gazeta z braku istotnych wiadomości stara się wymyślać bzdury dla gawiedzi. Wymyślają tematy sensacyjne, nawet jeżeli są ona wynaturzone, lub wręcz zakłamane.

A po co?

Żeby ludzie komentowali. Klikalność.

x
xazyt

Moja Teściowa jest pacjentką poradni onkologicznej i dzisiaj miała kolejną chemię. Czemu Ćwoki kłamiecie i oczerniacie lekarzy i pielęgniarki siedząc w domu i drapiąc się po zadzie? Dzisiaj w poradni pod nadzorem lekarza było wpuszczanych po 5 osób. Każdy miał zmierzoną temperaturę i musiał wypełnić ankietę. Po wszystkim pracownik szpitsla odprowadzał pacjenta do miejsca przeznaczenia. A dzisiaj przedstawiciel tej szanownej gazety nie sprawdził jak wygląda sytuacja w poradni. Dlaczego? A Fujary z prowincji z problemem małomiasteczkowym, które tak jadą po Łodzi a przyjeżdżają się tutaj leczyć, niech spadają do znachorów w swoich parafiach!!

d
do BEA
26 marca, 17:29, Bea:

Masakra!! Czy w tej Łodzi to już nie ma nic normalnego???

Ty jesteś normalny ,lub normalna Zapraszam na Górniak.

G
Gość
26 marca, 19:47, Gość:

A jaka to akcja edukacyjna dla pacjentów???a może edukację należy rozpocząć od pielęgniarek ,które powinny trochę pomyśleć??? Pacjent nasz pan...tak było kiedyś - teraz albo wytrwasz albo umrzesz- wytrwajcie bo na bezmyślność ludzką nie poradzimy.....

.

To zamiast siedzieć w domku dla zmęczonych nuda,zatrudnij się w służbie zdrowia i zaswiec przykładem! Zobaczymy jakim będziesz chojrakiem w ustanawianiem porządku. Personel codziennie się naraża. Jak się pochoruje to dopiero będzie walka o przetrwanie.

d
do Uć

Koleś jak byś to powiedział na Górniaku w latach 60-tych ,to byś dostał brzytwę po gardle.

G
Gość
26 marca, 20:21, Uć:

Ja się nie dziwię, to tylko Łódź, czyli upadłe miasto. Ciemnica, syf i wirus zwany zdanowska. Cała Polska śmieje się z Łodzi.

Dobrze mówisz kolego w razie problemów,to tylko do Łodzi.

Dodaj ogłoszenie