Seria złych wieści dla klubu z al. Unii. Czy ŁKS przetrwa? W klubie twierdzą, że tak

Jan Hofman
Jan Hofman
Udostępnij:
Bycie kibicem piłkarskiej drużyny ŁKS to nie lada wyzwanie Brak licencji na grę w ekstraklasie i raport o stanie finansów nie sprzyjają fanom ze słabym sercem.

Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN rozpatrzyła wnioski klubów występujących w I lidze o przyznanie licencji na grę w rozgrywkach ekstraklasy w sezonie 2022/2023.
ŁKS nie dostał zgody na dołączenie do elity w związku z niespełnieniem kryteriów F.01, F.02, F.03, F.04 oraz F.05 (chodzi głównie o finanse, a właściwie ich fatalny stan).
ŁKS poinformował, że będzie się odwoływać od powyższej decyzji do Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN, na co zgodnie z regulaminem ma pięć dni od doręczenia decyzji.
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasz wniosek licencyjny w tym roku ma kilka słabszych punktów - powiedział Jarosław Olszowy, prokurent ŁKS Łódź S.A. - Dlatego już w międzyczasie mocno pracowaliśmy nad tym, aby wyeliminować ewentualne zastrzeżenia ze strony komisji. Większość z nich dotyczy faktu, iż nie zostało zakończone badanie sprawozdań finansowych przez biegłego rewidenta. Proces ten jest na ukończeniu i dlatego jesteśmy przekonani, że w procesie odwoławczym nasz wniosek zostanie zaakceptowany.
Grunt to optymizm.
ŁKS opublikował sprawozdanie finansowe, które obejmuje okres od lipca 2020 roku do końca czerwca 2021 roku. Wszystkie kluby są zobowiązane, by co roku upublicznić swoje oświadczenia finansowe za ostatni okres rozrachunkowy. Najczęściej sprawozdanie składa się z dwóch oddzielnych wątków. Pierwszy dotyczy prowizji wypłaconych piłkarskim menedżerom, drugi to budżet za rok obrachunkowy.
Niestety, nie ma dobrych wiadomości dla fanów.
Zarząd piłkarskiej spółki ŁKS S.A. napisał: „Zarząd widzi zagrożenie kontynuowania działalności z powodu ujemnego kapitału własnego na dzień bilansowy w wysokości - 9 458 764,88 zł. W obecnej sytuacji właściciele Spółki wydali oświadczenia, że w razie potrzeby deklarują wsparcie finansowe. Do chwili obecnej właściciele wspomogli spółkę pożyczkami w wysokości 8 007 341,58 zł (wartość razem z należnymi im odsetkami), uchwalili także podwyższenie kapitału zakładowego o kwotę 1 483 900,00 zł”.
Sprawozdanie zakończyło się na czerwcu 2021 roku, ale wszyscy wiemy, że kolejne miesiące nie były lepsze dla łódzkiego klubu. Wyszło na jaw, że ŁKS zalega sporo pieniędzy, ale nie tylko piłkarzom.

Jarosław Olszowy (prokurent ŁKS Łódź S.A.) twierdzi, że nie ma planów ogłoszenia upadłości w przypadku braku awansu do ekstraklasy.

– Nie ma takiego zagrożenia. Sprawozdanie finansowe, które opublikowaliśmy na stronie internetowej Łódzkiego Klubu Sportowego dotyczy roku finansowego kończącego się w czerwcu 2021. Od tego czasu w klubie podjęto szereg działań, które miały zmienić tę sytuację. Na pierwszy rzut oka szokującą może się wydawać widoczna w sprawozdaniu kwota zobowiązań ciążąca na klubie, ale pragnę zauważyć, że większa część tej sumy dotyczy zobowiązań klubu wobec akcjonariuszy. Warto też podkreślić, że od tego czasu został podniesiony kapitał akcyjny i dziś wynosi on ponad 10,5 mln zł, a przecież jesteśmy w trakcie rejestracji podniesienia kapitału o kolejny milion złotych. Co za tym idzie już niedługo wysokość kapitału akcyjnego wyniesie ponad 11,5 mln zł. Biorąc wszystko to pod uwagę klubowi nie zagraża ogłoszenie upadłości.

Biednemu zawsze wiatr w oczy. Sytuacja piłkarskiej drużyny ŁKS jak ulał pasuje do starego polskiego powiedzenia. Nie dość, że futbolowa spółka z al. Unii musi się mierzyć z poważnymi finansowymi problemami, to jeszcze to.
Tuż po derbowym meczu z Widzewem, Komisja Dyscyplinarna PZPN zamknęła na jeden mecz stadion ŁKS (to efekt nieodpowiedniego zachowania sympatyków klubu). A to oznacza, że niedzielny mecz ełkaesiaków z Odrą Opole odbędzie się bez publiczności.
Wielka szkoda, bo to kluczowe spotkanie w walce o szansę gry w barażach o ekstraklasę i wsparcie fanów w takim pojedynku mogło się okazać bezcenne. ŁKS, jeśli chce się nadal liczyć w stawce, musi wygrać ten mecz. Odra jest piąta w tabeli i ma trzy punkty przewagi nad łódzkim zespołem, który jest ósmy.
- Wiemy jaka jest stawka - mówi Piotr Plewnia, trener Odry. - Skupimy się na tym jak gra ŁKS, ale przede wszystkim patrzymy na siebie. Szlifujemy swoje pomysły na grę i ostatnio dobrze nam to wychodzi. W meczu z Polkowicami nie daliśmy rywalowi rozwinąć skrzydeł i w meczu z Koroną też. Nasi zawodnicy zagrali na dobrym poziomie, z pełnym zaangażowaniem, z pełną świadomością co trzeba zrobić na boisku. To trzeba powielić w Łodzi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie