Sala hybrydowa do operacji serca za 17 mln zł. Szpital nie ma kontraktu z NFZ na zabiegi, które się na niej wykonuje

LB
To prawdopodobnie najnowocześniejsza sala operacyjna w Polsce. Szpital zabiegał o jej powstanie blisko 5 lat. Bez wsparcia z Unii Europejskiej, która wyłożyła 12 mln zł, 2 mln zł od Marszałka Województwa Łódzkiego, jej powstanie nie byłoby możliwe. Wygląda jednak na to, że super nowoczesna sale będzie wykorzystywana w niewielkim stopniu, bo nie ma kontraktu z NFZ. Łódzki oddział NFZ uważa, że potrzeby chorych są zabezpieczone w wystarczającym stopniu.

W szpitalu im. Wł. Biegańskiego otworzono nową salę operacyjną - hybrydową. Kosztowała 17 mln 100 tys. zł. Jej wyposażenie umożliwia podczas jednego zabiegu wykonywanie skomplikowanej operacji serca przez kardiochirurgów i poszerzanie naczyń przez kardiologów interwencyjnych. Gdyby nie możliwości, jakie daje sala hybrydowa, pacjent musiałby przejść dwa zabiegi.

W sali wykonywane będą zabiegi tylko w nagłych przypadkach (operacje zastawki serca i tętniaka aorty u dorosłych). Szpital nie ma bowiem kontraktu z NFZ na takie leczenie. Zdaniem lekarzy dzieje się to z krzywdą dla pacjentów.

- Część pacjentów nie otrzymuje pomocy, a część wyjeżdża z woj. łódzkiego szukając jej gdzie indziej - mówił dr Grzegorz Religa, kierownik oddziału kardiochirurgicznego w „Biegańskim”. Jego zdaniem kontrakty, które mają na takie leczenie inne łódzkie placówki, nie wystarczają aby zapewnić wszystkim potrzebujący dostęp do takich operacji.

Dr Grzegorz Religa jest synem prof. Zbigniewa Religii (w 1985 r wykonał pierwszy udany zabieg przeszczepienia serca w Polsce).

Lekarze w "Biegańskim" zapewniają, że sala hybrydowa nie będzie stała pusta. Będzie wykorzystywana tak jak zwykłe sale operacyjne. Lekarzom marzy się jednak aby jej potencjał był wykorzystywany przez 24 godziny na dobę, bo pacjentów wymagających takich zabiegów na pewno nie zabraknie.

Zdaniem NFZ mieszkańcy Łódzkiego mają zapewnianą możliwość korzystania z operacji wad serca i aorty w Łódzkiem w 2 renomowanych ośrodkach, które także dysponują salami hybrydowym: CSK UM w Łodzi i ICZMP. Pieniądze, którymi dysponowali w roku 2018, w pełni zabezpieczyły potrzeby pacjentów w Łódzkim potrzebujących takich zabiegów. Ocenia, że w tym roku będzie podobnie.

"Łódzki NFZ na bieżąco analizuje dostępność do poszczególnych rodzajów świadczeń. Jeśli ze względu na potrzeby pacjentów – nie placówek medycznych - zachodzi potrzeba poprawy takiej dostępności, przeprowadzane są lub planowane konkursy uzupełniające. Właśnie prowadzimy kilka konkursów, aby umożliwić pacjentom leczenie nowoczesnymi lekami n.in. czerniaka i raka nie drobnokomórkowego płuc w dodatkowych ośrodkach" - czytamy w mailu jaki otrzymaliśmy z NFZ w odpowiedzi na zapytanie o kontrakt dla "Biegańskiego".

Ogłoszenie konkursu na wykonywanie tego rodzaju zabiegów nie gwarantuje podpisania umowy żadnemu z oferentów. Oferty są oceniane zgodnie z określonymi w rozporządzaniu kryteriami, takimi jak jakość, ciągłość czy kompleksowość udzielanych świadczeń. Wygrywa najlepsza oferta dla pacjentów.

Śmierć Pauliny Dynkowskiej. Czy Gruzin podejrzany o zabójstwo 28-latki wyjdzie na wolność?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czyli wybudowali salę operacyjną, która nie była potrzebna? Jprd

P
Pacjent

NFZ miał być zlikwidowany. Jest potrzebny jak wrzód na dvpie

Dodaj ogłoszenie