Ruszył Jarmark Wielkanocny na ul. Piotrkowskiej. Odwołany jarmark w Manufakturze

Piotr Jach
Piotr Jach
Zgodnie z planem, w czwartek (18 marca) rozpoczął się Jarmark Wielkanocny na ul. Piotrkowskiej.

Oficjalnego otwarcia nie było, ale już w południe funkcjonowała część stoisk handlowych w blisko 50 budkach rozstawionych na odcinku ul. Piotrkowskiej od Off Piotrkowska Center do Urzędu Miasta Łodzi (czyli z grubsza – od ul. Nawrot po ul. Tuwima). Kolejne miały otworzyć się w ciągu 24 godzin.

Zapowiedziane w środę przez rząd obostrzenia związane z trzecią falą pandemii koronawirusa, które w całym kraju mają wejść w życie w sobotę, nie przekreślają możliwości funkcjonowania łódzkiego jarmarku. Ma działać do 5 kwietnia.

- Jak na razie mamy do czynienia z dokładną powtórką sytuacji z grudnia ub.r., kiedy pomimo lockdownu handel na świeżym powietrzu i przy zachowaniu reżimy sanitarnego, nadal był dozwolony. Dlatego mogliśmy zorganizować jarmark przed Bożym Narodzeniem, a Jarmark Wielkanocny póki co nie jest zagrożony – uspokaja Piotr Kurzawa, menedżer ulicy Piotrkowskiej. Zaznacza przy tym, że o ile nie zapadną odgórne decyzje uniemożliwiające legalne prowadzenie handlu ulicznego, jarmark na Piotrkowskiej odbędzie się zgodnie z planem.

- Najbardziej obawiamy się teraz, żeby ktoś tam na górze nie pomyślał, żeby handel pod chmurką też teraz zamknąć – powiedziały ekspedientki z jednej z już funkcjonujących na ul. Piotrkowskiej budek.

Zapowiedź ściślejszego lockdownu w całym kraju miała ciekawy efekt uboczny. Organizator łódzkiego jarmarku (a jest nim firma z Katowic) został zasypany pytaniami od kupców z całego kraju, czy jest jeszcze szansa wynająć stoisko na Piotrkowskiej. Jak się okazuje, z organizacji podobnych atrakcji handlowych zrezygnowało wiele centrów handlowych. Mający się na nich wystawiać kupcy zostali na lodzie i desperacko próbują szukać miejsc zbytu już zakupionych lub wyprodukowanych towarów.

- Nie rozbudujemy jednak łódzkiego jarmarku. Po pierwsze: byłoby to dość trudne technicznie, a po drugie: nie chcemy przesadzić z rozmachem, by nie ściągać nadmiernych tłumów, co w obecnej sytuacji epidemicznej byłoby mało rozsądne - wyjaśnia Justyna Kleser z firmy Jantom Art.

Z uruchomienia jarmarku świątecznego zrezygnowała również łódzka Manufaktura. Jarmark na Rynku Włókniarek Łódzkich miał zostać otwarty w piątek (19 marca). Po długich godzinach narad z jego organizatorem dyrekcja centrum handlowego podjęła decyzję o odwołaniu tej imprezy. Zadecydowały obawy o frekwencję - większość sklepów w Manufakturze będzie od soboty zamknięta, więc istnieją obawy, czy sam jarmark zwabiłby dostateczną liczbę klientów, by handel na nim się opłacił.

Ze świątecznych akcentów na rynku Manufaktury pozostanie tylko ośmiometrowy wielkanocny kurczak Manuel...

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
E

DLA MNIE NIE MA JUZ SWIAT NIC JUZ NIE CIESZY PRZEZ TA PANDEMIE...

Dodaj ogłoszenie