reklama

Rugby. Polacy chcą pokonać w Łodzi groźnych Niemców

pasZaktualizowano 
W sobotę w Łodzi wielkie międzynarodowe sportowe atrakcje.

O godz. 15 na obiekcie przy przy alei Unii Lubelskiej 2 premierowy mecz nowego sezonu Europe Trophy Polska Niemcy.
Powołanie do reprezentacji Polski otrzymało czterech zawodników Master Pharm Budowlani: Daniel Gdula, Dawid Plichta, Krystian Pogorzelski i Patryk Reksulak.
Przed południem w Polsacie Sport wielki finał Pucharu Świata Anglia kontra RPA.
Prezes Budowlanych SA, zarazem ekspert i komentator Polsatu Sport Krzysztof Serafin: Nasi zawodnicy są w kulminacyjnym punkcie sezonu. Są zatem gotowi do prawdziwej sportowej walki. To znacznie lepsza sytuacja od tej, gdy w kwietniu musieliśmy grać z Portugalią. To optymalny moment na dobre granie.
To powód do optymizmu.
Ale... Trzeba pamiętać o klasie rywale. Niemcy byli o krok od grania w finałach Pucharu Świata. To bardzo mocny team. W ostatnim meczu w Berlinie dali nam bolesną lekcję rugby. Pokazali nam moc w elemencie, z którym mamy największe problemy czyli grę w młynie.
W czym zatem upatrywać szansy na ewentualny sukces?
Nasz trener Duaine Lindsay doskonale zna niemieckie rugby, wszak pracował w ostatnich za naszą zachodnią granicą. Nie wiadomo, jaka niemiecka drużyna pojawi się w Łodzi. Czy zgrana, doświadczona i bardzo groźna czy nowa, młoda w przebudowie. Naszym atutem powinno być to, że gramy u siebie. To wyzwala dodatkowe siły, dodatkową motywację. Na pewno Niemcy są faworytami tego spotkania.
Szkoda, że zabraknie kontuzjowanego, silnego jak tur łódzkiego gracza formacji młyna Tomy Mchedlidze.
To prawda. To zawodnik, który mógbły powstrzymać rywali przy stałych fragmentach gry. Ostatnie mecze przegrywaliśmy bowiem przez niestabilność w młynie. Utrzymanie równowagi przy stałych fragmentach gry, to, moim zdaniem, klucz do ewentualnego sukcesu.
Nasza drużyna też jest wielką niewiadomą.
Zgadza się. Polacy spotykają się na trzy dni przed spotkaniem. Niektórzy gracze będą na zgrupowaniu po raz pierwszy. To bardzo mało czasu na wypracowanie zgrania i wzajemnego zrozumienia. Mam nadzieję, że to będzie początek budowania nowej, dobrej kadry.
Przechodząc do finału Pucharu Świata. Kto jest pana faworytem?
Patrząc na ich postawę w ćwierćfinale i półfinale, to Anglicy urastają do roli faworyta. Patrząc na przygotowanie fizyczne, myśl taktyczną, świetną grę w obronie, stawiam na drużynę z Europy. Nie kryję, kibicuję Anglikom. Chcę, żeby to Europa była górą.

Trener drużyny narodowej Duaine Lindsay w rozmowie ze stron pzrugby.pl przyznaje: Ten mecz będzie dla nas prawdziwym wyzwaniem. Musimy być bardzo zdyscyplinowani i agresywni w obronie, żeby ich zatrzymać. Ten sezon będzie dla nas trudny, gdyż trzykrotnie razy zagramy na wyjeździe.

Herosi 2020. Kalendarz charytatywny z kadrowiczami.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Znafca

Myślę że będzie trzycyfrówka dla Niemców. Nie mamy niestety żadnych argumentów - cudem będzie jak się utrzymamy w tej dywizji

Dodaj ogłoszenie