Ruch Palikota też donosi na Gowina. Minister ma obrońców

TVN24
- Uważamy, że Jarosław Gowin w sprawie Amber Gold postępuje właściwie - tak szefa resortu sprawiedliwości ocenia Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski. Natomiast według Ruchu Palikota, minister złamał prawo i nawołuje - pośrednio - do jego nieprzestrzegania. RP zawiadomił w tej sprawie Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku.

Mularczyk jest zdania, że Gowin miał prawo zażądać akt sprawy Marcina P., a same działania ministra ocenia pozytywnie. - Niektóre sformułowania były zbyt dosadne, ale można zgodzić się, że w ciągu ostatnich tygodni widzimy, że wymiar sprawiedliwości się nie popisuje - stwierdził. - Można postawić tezę, że wymiar sprawiedliwości nie zadziałał. Czy dlatego, że jest słaby, czy działają nim pozaprawne układy? - pytał poseł Solidarnej Polski.

Dodał jednak, że tak ostre słowa nie powinny paść z ust ministra sprawiedliwości. - Trochę przesadził, powinien stosować język umiaru - zaznaczył.

Dębski: Gowin daje zły przykład

Artur Dębski z Ruchu Palikota powiedział natomiast, że Gowin daje zły przykład obywatelom. - Tusk nawoływał do niepłacenia abonamentu i telewizja pewnie zbankrutuje, teraz minister sprawiedliwości nawołuje, by w cudzysłowie łamać prawo - uznał.

Dębski oraz inny poseł Ruchu Palikota Sławomir Kopyciński zwrócili się do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku o wszczęcie postępowania przygotowawczego w związku z podejrzeniem przekroczenia przez Gowina uprawnień służbowych

Według posłów RP istnieje "uzasadnione podejrzenie", że minister sprawiedliwości i prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku przekroczyli uprawnienia służbowe jako funkcjonariusze publiczni. Posłowie zwracają się w związku z tym do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku o "zweryfikowanie wskazanych informacji w toku postępowania przygotowawczego".

RP i SLD: Gowin złamał przepisy

W piśmie Ruchu Palikota podkreślono, że przepisy ustawy o ustroju sądów powszechnych nie upoważniają "do wywożenia akt sądowych z siedziby sądu i kontrolowania ich przez urzędników ministerstwa sprawiedliwości".

"Ponieważ działania kontrolne ministra sprawiedliwości i prezesa Sądu Apelacyjnego nie znajdują żadnej podstawy prawnej, należy uznać je za przekroczenie uprawnień przez wyżej wskazanych funkcjonariuszy publicznych i działanie na szkodę interesu publicznego" - czytamy w piśmie.

Wcześniej doniesienie do prokuratury ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Gowina złożył Dariusz Joński z SLD.

Gowin przeprasza, ale podtrzymuje treść
W czwartek Gowin pytany o zarzuty medialne, że mógł złamać przepisy ustawy o ustroju sądów powszechnych, powiedział: "Mam w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch i ważne jest to, że Polacy mają prawo żyć w państwie, gdzie wymiar sprawiedliwości stoi na straży interesów obywateli, a nie na straży interesów sitwy tworzonej przez część środowisk prawniczych". W piątek minister przeprosił za sformułowanie, że "ma w nosie literę przepisów", ale jednocześnie podkreślił, że podtrzymuje sens tej wypowiedzi.

Argumentował, że gdyby pozbawić ministra sprawiedliwości dostępu do akt sądowych, to nie mógłby sprawować nadzoru nad sprawnością postępowań, a także występować o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie