Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ruch na łódzkich cmentarzach. Łodzianie narzekają na drożyznę

Anna Gronczewska
Grzegorz Gałasiński
W weekend tłoczno było przed łódzkimi cmentarzami. Część łodzian jeszcze porządkowało groby, inni stawiali na nagrobkach najbliższych wiązanki i znicze.

Ceny kwiatów zaskakują

Tłoczno było na cmentarzu przy ul. Ogrodowej. Wiele osób kupowało kwiaty – cięte, w doniczkach. Nie brakowało amatorów sztucznych wiązanek.

- Chyba ci ludzie powariowali! - żaliła się starsza pani, która chciała kupić doniczkę chryzantem. - 35 złotych? Przecież w tamtym roku za taką samą, też z żółtych kwiatów, zapłaciłam 20!

Nie tylko ta pani była zdumiona cenami kwiatów. Za dużą doniczkę koreanek trzeba było zapłacić 30-35 złotych. Mała z takimi samymi kwiatami kosztowała 18 – 20 złotych Jeśli ktoś chciał kupić doniczkę z kolorowymi koreankami to musiał wydać 35-40 zł.. Wielkie, cięte chryzantemy wyceniano na 12 złotych, mniejsze na 8 zł.

- Jeśli pani weźmie pięć to sztukę sprzedam za 5 zł – zachęcała sprzedawczyni przy jednej z kwiaciarni przed cmentarzem komunalnym w Zgierzu. - A gdy pojedynczo to sztuka kosztuje 6 złotych.

Znacznie droższe są wiązanki ze sztucznych kwiatów. Ceny zaczynają się od 70-80 złotych. Były też takie, które kosztowały nawet 200 złotych!

Złodzieje grasują na cmentarzach

Barbara Lesiak przyszła na katolicką część cmentarza na Dołach z mężem. Sprzątali grób rodziców. Ale też skarżyli się na cmentarnych złodziei.

- Ukradli nam jeden znicz, a także sztuczne kwiaty z wazonu – mówi pani Barbara. - Żeby tak z grobu kraść?
Do dyskusji przyłącza się sprzątająca na sąsiednim grobie pani Danuta. Słyszała, że w tym roku łakomym kąskiem dla złodziei są właśnie sztuczne kwiaty.

- Kradną je na potęgę! - dodaje łodzianka. - Myślę, że potem z tych ukradzionych kwiatów robią wiązanki i sprzedają pod cmentarzem. Najlepiej taką wiązankę zaznaczyć mazakiem albo woskiem.

Pani Barbara przypomina sobie historię sprzed kilku lat.

Widziałam jak starsza kobieta zabrała wiązankę z jednego grobu i położyła na drugim – opowiada. - Zapytałam dlaczego to robi. Odpowiedziała, że nie stać ją na kupno nowej, a na grobie męża mają leżeć jakieś kwiaty.

Jak co roku przed łódzkimi cmentarzami można też kupić oscypki, chleb, makowiec, a nawet zjeść kiełbaskę. Nie brakuje obwarzanków. Tyle, że znacznie zdrożały,. Za jeden wianuszek trzeba zapłacić 8 – 10 złotych.-

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ruch na łódzkich cmentarzach. Łodzianie narzekają na drożyznę - Dziennik Łódzki

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany