MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rod Stewart w Atlas Arenie w Łodzi: Dwie godziny wyśmienitej zabawy w klasycznym stylu ZDJĘCIA

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski
Rod Stewart z klasą zaprezentował program złożony ze znakomitego repertuaru
Rod Stewart z klasą zaprezentował program złożony ze znakomitego repertuaru Grzegorz Gałasiński
Przebój za przebojem - tak wyglądał koncert Roda Stewarta w łódzkiej Atlas Arenie, który odbył się we wtorek 18 czerwca wieczorem. Rozpoczynając występ wokalista zapowiedział publiczności doskonałą zabawę i w pełni spełnił swoje zobowiązanie.

Rod Stewart i jego zespół przyjechali do Łodzi w ramach trasy „One last time”, z koncertem zorganizowanym przez agencję Live Nation. Zarówno 79-letni brytyjski solista, jak i jego repertuar - jak się okazało - zachowują jednak tak wiele ponadczasowej świeżości i autentyzmu, iż miejmy nadzieję, że nie był to jednak ostatni raz...

Muzycy - na tle kilku ekranów i wyśmienitych wizualizacji - zaprezentowali przeszło dwadzieścia piosenek, w tym wiele przebojów z dorobku Roda Stewarta i charakterystycznych dla niego coverów, które stały się już wielopokoleniowymi. Od „It’s a Heartache”, przez „Forever Young” i „The First Cut Is the Deepest”, po „Maggie May”. Albo od „Tonight’s the Night (Gonna Be Alright)”, przez „Rollin’ and Tumblin’” i „Young Turks”, po „Have I Told You Lately”. Wokalista pozwolił też pośpiewać samodzielnie dziewczynom ze swojego chórku - utwory „I’m Every Woman” i „Lady Marmalade”. Główną część koncertu zakończyły energetyczne, rozbudowane wersje „Baby Jane” i „Some Guys Have All the Luck”, które porwały do tańca również widzów zasiadających na trybunach łódzkiej hali. Repertuar, w którym było co wybierać.

Swój antywojenny przebój „Rhythm of My Heart” Rod Stewart zadedykował Wołodymyrowi Zełenskiemu, ukraińskiemu narodowi i armii. Na ekranie pojawiły się zdjęcia z frontu, zniszczonych miast, a także ukraińska flaga i portret prezydenta kraju. W Polsce nie było w tym momencie gwizdów i buczenia, jak to się wydarzyło w niemieckim Lipsku, wręcz przeciwnie - w Atlas Arenie rozbrzmiały oklaski, a publiczność siedząca na krzesłach ustawionych na płycie wstała z miejsc.

Rod Stewart przywołał tez pamięć zmarłej w 2022 roku Christine McVie, angielskiej piosenkarki oraz grającej na instrumentach klawiszowych kompozytorki i autorki tekstów, związanej z zespołem Fleetwood Mac.

Nie zabrakło fotograficznych wspomnień z kariery Roda Stewarta oraz akcentów związanych z ukochanym klubem piłkarskim piosenkarza Celtic Glasgow. Wszyscy zatem dostali dokładnie to, czego oczekiwali. Bo oczywiście można zarzucać Sir Roderickowi Davidowi Stewartowi, że się nie zmienia, że trwa w swoim stylu, także jeżeli chodzi o sceniczny kostium przez lata. Ale przecież o to chodzi! To tak, jak by mieć pretensję do truskawki, że co roku jest czerwona i smakuje truskawką, zamiast zamieniać się w sałatkę z awokado. To za to właśnie ją lubimy, że za każdym razem przynosi nam znany smak. Rod Stewart trwa przy tym ostentacyjnie wbrew współczesnej narracji, śpiewa swoje proste piosenki, proponuje raczej cieszenie się lekkością życia i wolnością, nawet z błędami, miast wzajemnych oskarżeń, pozostając w czasach, kiedy mężczyźni jeszcze przepuszczali przodem kobiety w drzwiach. Niczego innego nie musi.

A na bis widzowie usłyszeli będące zastrzykiem żywotności "Da Ya Think I'm Sexy?" z tradycyjnymi piłkami futbolowymi wykopywanymi w publiczność oraz wspaniale wykonany przebój nad przeboje "Sailing". Przy owacjach na stojąco jeszcze na chwilę uniosła się kurtyna, byśmy mogli ujrzeć muzyków leżących (ze "zmęczenia") na podłodze sceny... Co ciekawe, Rod Stewart jako kolejny artysta po goszczącym niedawno w Atlas Arenie Stingu na finał koncertu wykonał balladę. Mamy wstrzymać tempo i zatrzymać się w naszym szaleństwie?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rod Stewart w Atlas Arenie w Łodzi: Dwie godziny wyśmienitej zabawy w klasycznym stylu ZDJĘCIA - Dziennik Łódzki

Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany