reklama

Robert Kubica jest już po dwóch treningach przed Grand Prix Monako. Jak mu poszło?

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Robert Kubica na torze ulicznym w Monte Carlo.
Robert Kubica na torze ulicznym w Monte Carlo. ROKiT Williams Racing
Robert Kubica jest już po dwóch treningach przed Grand Prix Monako. Część pierwszego stracił przez niespodziewane zachowanie bolidu ROKiT Williams Racing.

W kalendarzu Formuły 1 nie ma bardziej prestiżowego miejsca niż Monte Carlo. To na ulicznym torze na osiedlu Monako i w trakcie wyścigu Iron Man walczył ze złoczyńcą w filmowej wizji uniwersum Marvela. To tam w jednym z filmów James Bond raczył się wstrząśniętym, niemieszanym martini. Nigdzie indziej i tak często nie spotka się gwiazd popkultury, mody, sportu, jak na przykład w ten weekend Cristiano Ronaldo, czy nawet ważnych postaci ze świata polityki.

Dla Roberta Kubicy to tor, na którym dotychczas czuł się wyśmienicie. - Wśród najlepszych wspomnień stąd to podium w 1998 r., ale to z czasów, gdy startowałem w zawodach kartingowych - wspomniał 34-letni Polak. - Jednak podium w Formule 1 było jeszcze lepsze.

Nasz najlepszy kierowca wyścigowy w Grand Prix Monako był drugi (w 2008 r. w zespole BMW Sauber) i trzeci (w 2010 r. w bolidzie Renault).

„Nikt, kto był świadkiem jazdy Roberta Kubicy w Monako w 2010 r., nie mógł mieć wątpliwości, że to potencjalny przyszły mistrz świata” - pisze o Polaku branżowy tygodnik brytyjski „Autosport”. „Prowadząc zwinny bolid Renault R30, spisywał się z werwą rzadko widywaną w tych zakrętach. (...) To był czysty pokaz wirtuozerii”.

Wiadomo, co stało się później. W telegraficznym skrócie - Kubica skończył sezon na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej. W przerwie między sezonami plotkowano, że może zostać kierowcą Ferrari. Do niczego takiego nie doszło, bo w styczniu 2011 r. uległ wypadkowi w rajdzie samochodowym. Grand Prix Monako w ten weekend jest więc dla niego pierwszym po długim powrocie do zdrowia.

- Ten tor jest szczególny i miło na niego wracać. To niezwykłe uczucie przemierzać te ulice. Jest tu ciasno, a obecne bolidy są znacznie szersze i dłuższe niż w pierwszym okresie moich startów w Formule 1. Poza tym zwykle jest tak, że jeżeli masz problemy z pojazdem, to na tym torze są one jeszcze większe. Jednak mam nadzieję, że akurat w naszym przypadku jego charakterystyka będzie nam pasowała - zapowiadał na konferencji przed treningami Kubica, który podobnie jak reszta stawki będzie jeździł w weekend z elementami graficznymi na kasku lub bolidzie oddającymi hołd zmarłemu we wtorek Nikiemu Laudzie.

Czwartkowy pierwszy trening pokazał, że nie za bardzo. W walce o jak najszybszy przejazd stracił panowanie nad bolidem i wpadł w poślizg. W efekcie zawadził przodem auta o barierkę i pozostałą część sesji spędził w garażu. W każdym razie Polak miał lepszy czas niż Lance Stroll z Racing Point i Carlos Sainz z McLarena. Ten drugi jednak miał usterkę w samochodzie i zaliczył tylko przejazd instalacyjny. Natomiast przed sobą Kubica miał George’a Russella. Kierowca Williamsa był o pół sekundy szybszy. W drugim treningu Polak nie miał przygód i był ostatni.

Trzecia sesja treningowa i kwalifikacje odbędą się w sobotę (odpowiednio o godz. 12 i 15). Wyścig w niedzielę o godz. 15.10. Transmisje ze wszystkich aktywności w Eleven Sports. Finałowa rywalizacja od 45. min także w TVP Sport.

Wideo

Materiał oryginalny: Robert Kubica jest już po dwóch treningach przed Grand Prix Monako. Jak mu poszło? - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie